reklama

Lipcowe mamy 2017

Kasia zdrowia!

Chybra czo z tym ojcem sie dzieje, ze jak baba sie zachowuje? [emoji28]

Misia golenie nog, kieca? Daj teoche pogody? U mnie taka stypa, ze pranie nawet schnac nie chce...

Dzis na obiad pulpeciki wolowe z rosolu, kasza gryczana i buraczki tarte[emoji4]

Wy juz serio pierzecie ubranka?? [emoji44]


Napisane na SM-G920F w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama
Misia jak ja ci zazdroszczę tej pogody. Zaczyna się chwilowo przebijać słoneczko, oby zostało na długo.
Mój młody jest pyskatym uparciuszkiem, ale w domu. W szkole zachowuje się baaardzo grzecznie :)
Golenie nóg... Hmmm...ogólnie golenie wszystkich partii ciała sprawia mi już trudność, a że zarastam wszędzie, to do kolan raz w miesiącu depiluję sobie woskiem, a reszta maszynką(na ile potrafię)

Aaaa i zapomniałam się pochwalić, że w zeszłym tyg.robiłam sobie to permanentne odświeżenie brwi. Na razie kolor ok.nic się nie dzieje.
Jestem w trakcie robienia sobie wiosennych pazurków. Pochwalę się jak zrobię.

AAggAA ja jeszcze nie piorę, czekam na pogodę.
 
Spoko dziewczyny już słonko zaszło :) chmura nachodzi, ale kilka pran zrobiłam i nawet wyschły już :)
Posprzątane, pomyte, mąż wrócił i smignelismy na zakupki. Czekam na jedzonko w knajpie. Oczywiście z niskim indeksem ale zawsze. :)

Napisane na HTC Desire 820 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Witajcie. Piszecie jak szalone. Byłam na działce trochę podzialalam i posadzilam aksamitki. Mąż skosil trawę i nawet ogarniete.
Męczy mnie straszna zgaga już nawet mleko nie pomaga... buziaki dla Was.
 
U nas dziś ciepło,to trochę odżyłam ;) nawet się szarpnęłam i odświeżyłam klime w aucie, może się w końcu przyda kiedyś haha

Czytam książkę za książką,bo w końcu mam czas i w sumie tylko to mnie cieszy ... Po kilku dobrych kryminałach,dziś zaczęłam jakieś romansidło na rozładowanie napięcia , bo ostatnia książka mnie pożarła.

Poza tym bezsenność... Tylko ja? Tej nocy z boku na bok do 5:00 ! Pobiłam rekord ! Bo normalnie to tak 2:00-3:00... Masakra, wyć mi się chce. W dzień chodzę półprzytomna , a zasnąć nie mogę na jakąś drzemkę,bo co się położę,to zaraz włącza się rls i nie da mi poleżeć. Naprawdę jestem już wyssana. Póki pracowałam to jakoś to było, a teraz no jak stary dziad jakiś :o

Co do ciśnienia, myślę,że bez paniki. W pierwszej ciąży miałam wysokie ciśnienie pod koniec. Na początku 9 miesiąca 2 tygodnie leżałam w szpitalu z nadciśnieniem. Samo ciśnienie, nie zatrucie ciążowe, bez białka w moczu.
Mam nawet starą kartę , 32tc 135/90 , nastepna wizyta 160/100 w 35 tygodniu ciąży, skierowanie na oddział , odmówiłam i wróciłam za tydzień (ślub miałam brać dwa dni pozniej :P )
Po dwóch tygodni bez zmian, ciśnienie skakało , a bralam dopegyt. Wyszłam na własne żądanie,bo po dwóch tygodniach kroplówek rozkurczowych nagle chcieli mi zasunąć oksytocynę. Powiedziałam,że wrócę jak zacznę rodzić i wypisałam się na własne żądanie. Jedyne co, to zalezenie odpoczynku, bo łożysko mogło się odkleić i odrazu przy mroczkach przed oczami jechać na oddział. Urodziłam zdrową córkę 4 dni po terminie bez ich oksytocyny ;)
140/90 to taka granica, wolą utrzymać ciążarną poniżej granicy,ale znów jeszcze tragedia się nie dzieje, póki jest to samo ciśnienie, a nie objaw zatrucia ciążowego, dlatego warto kontrolować mocz. Ja na początku teraz miałam skoki ciśnienia , najwyższe coś 160/98 chyba aż... dlatego jestem pod opieką położnej w szpitalu i częściej mam wizyty u ginekologa niż położnej,ale samo się unormowało. W III trymestrze ciśnienie zawsze się podnosi, ale wlasnie mniej więcej do tej granicy 140/90. U mnie spowodowalo tez szybkie stazenie sie łożyska i w 36 tygodniu bylo juz w III stopniu, czyli w tym, w ktorym lozysko powinno byc w okolicy 39 tygodnia, ale przepływy były ok i przenosiłam ciążę mimo to, nic złego się nie wydarzyło.
 
Witam wszystkie mamusie! Wpadłam tylko na chwile, jutro postaram się nadrobić zaległości.
Do wszystkich dziewczyn z Warszawy. Dzis przypadkiem dowiedziałam się, że w Wola Parku w ten weekend są organizowane bezpłatne badania USG 2d i 3d i konsultacje dla kobiet w ciąży. Niestety nie udało mi się załapać na usg, były zapisy od 11 (albo nawet i wcześniej) Całość odbywała się w godzinach 11-16. Ale było sporo specjalistów: położne, stomatolog, dietetyk, ratownik medyczny. Można było porozmawiać indywidualnie albo posluchać wykładów. Były też konkursy z nagrodami i nawet udało mi się coś wygrać :) Można też było zrobić sobie paznokcie i poprawić fryzurę :)
 
Ostatnia edycja:
Aniek ktora to kosmetyczka podjela sie permanenta w ciazy?! Ja mam siostre i w zyciu nie pozwolilaby sobie, chociaz nawet mi poprawke miala robic ale mowi ze nie ma opcji, dopiero po ciazy. Jestem zadziwiona.
 
Rany chyba przegięłam. Spacer, ćwiczenia i spacer. Teraz mi tyłek odpada, na drugim spacerze już pod koniec ledwo doszłam do domu, a tu jeszcze siebie i syna umyć i dopiero teraz leżę ehhh. Już nie ma się tej sprawności :-pA będzie coraz gorzej.

W ogóle im bliżej końca tym bardziej jestem zmęczona psychicznie, przytłacza mnie wszystko, brak kasy, a co za tym idzie wyprawki, brak możliwości wyjazdu gdziekolwiek z mężem i odizolowania się od wszystkich, jakieś dziwne spiny z ojcem, remont. Ehhh pewnie czasem też tak macie, ale gdzie tu pomocy szukać? :frown: Może jutro będzie lepiej.
 
reklama
Katja no właśnie u jednej pytałam tam gdzie robiłam brwi to powiedziała, że w ciąży i podczas karmienia nie zrobi. Inna pani która robiła mi kreskę ponad dwa lata temu, powiedziała, że w pierwszym trymestrze nie robi, a później nie ma problemu, bo to barwnik naturalny i zrobiła. Wiem że zdania są podzielone, tu nie dawno też o tym pisałyśmy. Zaryzykowałam i na razie są ok.:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry