Napolka ja ciągle jakieś zdj.cykam, najwięcej stópki, uwielbiam. Nie mam laktatora, bo przy poprzednich dzieciach nie był mi potrzebny. Dostawiałam małą co chwilę na kilka minut do tej piersi+ciepłe okłady, do rana sytuacja była opanowana.
Zazdroszczę że Asieńka tyle pozwala ci zrobić, Maja niestety ciągle się domaga mojej obecności. Grzybki nazbierałaś? Ja kupiłam do jajecznicy

już widzę, nie byłaś.
Emol to piątka. Jak się bawiliście na weselu? Jak Arturo to zniósł ? Doczytałam że całkiem nie źle. Dobrze że z oczkiem lepiej, u nas dalej łzawi.
Kylesa najlepszego dla Szymusia.
Widzisz jakąś poprawę po kropelkach?
Jak zniósł szczepienia?
Pola fajnie coś mieć lub dostać dla dzidzia, mniejsze wydatki. Ja muszę kupić taki śpiworek do fotelika bo teraz kocykiem okrywam.
Katarku jeszcze u nas na szczęście nie było.
Mamusia Muminka Maja też lubi "rozmawiać" z przyjaciółmi z bujaczka

małpka i hipcio. Uwielbia też muzyczkę z konika morskiego FP ,takie zastępstwo szumisia, polecam. Fajnie uspokaja.
Ola może częściej zapraszaj te koleżanki, pobawią małego, a ty odpoczniesz?
Pumelowa z piersią ok,dziękuję.
Zazdroszczę spotkania ze znajomymi.
Fryzjera mam jutro, już się cieszę.
Ewella moja też nie chce butelki, ale jak raz była u teściowej, to jej na śpiocha dała butlę z odciągniętym mlekiem i wydoiła ok60ml.i spała dalej. a w domu za pierona nie!
Sushi mniammm.
Fajne to coś dla dzidzia, a cena super.
Tymuniek mam nadzieję że po operacji już dochodzisz do siebie. Wracaj szybko do zdrowia kochana.
Misia no nie dostałam żadnego sms. Muszę zapytać jak pójdę na zakupy.
Pierś też tak właśnie masowałam jak Maja ciągnęła.
Może daj mężowi tą szyję rozmasować? Oby szybko przeszło.
Bloomka Maja nie lubi na brzuszku. Kilka minut i się wścieka.
Liluli u nas to samo malutka kocha tylko moje rączki i mama lekarstwem na wszystko. Jutro sama idę do fryzjera

a pojutrze na pogrzeb
Aha mocno trzymam kciuki za Mikiego. Zdrówka dla chłopaków!
Aga_km u mnie powoli zbliża się moment przeprowadzki. Trochę roboty nam zostało, ale to powoli w trakcie. Najważniejsze, że chłopaki kuchnię skończyli(zabudują jeszcze piekarnik i lodówkę jak kupimy, narazie mam starą w pralni. Nooo i moją wymarzoną garderobę kończą.
Byłyśmy z Mają na łowy w szmateksie. Kupiłam młodemu super kurtkę zimową, dla Majci jeansy na wiosnę, a sobie bluzkę i botki na koturnie, nówki z metkami.
Nie wiem co się dzieje, ja jestem ciągle głodna

wczoraj np. Fakt że mała była ciągle na rękach bo jakiś słaby dzień miała to i ja mało jadłam, to jak zasnęła o 24.20 ja poszłam zrobić coś do jedzenia, bo aż mi niedobrze było. I wiecie co zrobiłam? Uwaga....smażyłam placki z cukini

Cdn.