Dziewczyny jutro idę rodzić! Miałam dziś wizytę, w związku z tym, że Szymek (wczoraj w nocy w wannie w końcu zdecydowałam się na imię, Kubie nadawał tata) przybiera, ale słabo, a moja ginekolog nie chce ryzykować, żeby np nie pogorszyły się przepływy rano mam się stawić na izbie, przyjmą mnie na patologie i założą cewnik. O dziwo, nie stresuje się, dużo dała mi ostatnia wizyta w tym szpitalu, wiem czego się spodziewać, atmosfera miła więc z optymizmem idę rodzić wiosennego malucha :-)