Czuje sie identycznie. Co prawda zakupow mam porobionych juz sporo to wydaje mi sie,ze kazdy dzien trwa dwa razy dluzej. Od kiedy krwawilam stalam sie nadwrazliwa, pobolewa mnie podbrzusze to stres, ze moze cos zaczyna sie dziac. We lbie mi sie poprzewracalo, a do rozwiazania jeszcze daleko.
Dlugo mie moglam sobie wybaczyc, ze drugi syn urodzil sie w 35 tyg. Obwinialam siebie, ze pracowalam do dnia porodu I nie dbalam o siebie.
Gdyby teraz cos sie stalo, nie umialabym sobie chyba sama poradzic.
Tule mocno ... przejdziemy przez to razem.