reklama

Lipcowe mamy 2018

reklama
Tak czytam o paznokciach i serio nie można do porodu mieć pomalowanych?
Ja jestem uzależniona, już nie pamiętam kiedy miałam "swoje" paznokcie [emoji33]
Rodzilam dwa razy, ale nie miałam takiego problemu, bo jakoś nie malowalam wtedy. Do cesarski też nie wolno?
W sumie jak miałam operacje, to na sali operacyjnej mi babeczka zwróciła uwagę, że dobrze, że mam na jasno bo bym musiała zmywac, a już nie daj Boże na niebiesko miec. Ale nie wpadłam na to, że do porodu jest tak samo.
Ja bede miała cc dlatego nie maluje ale o naturalnym nie wiem czy jet to konieczne tylko wiadomo zawsze jest ryzyko ze może będzie konieczna cc :/
 
Tak czytam o paznokciach i serio nie można do porodu mieć pomalowanych?
Ja jestem uzależniona, już nie pamiętam kiedy miałam "swoje" paznokcie [emoji33]
Rodzilam dwa razy, ale nie miałam takiego problemu, bo jakoś nie malowalam wtedy. Do cesarski też nie wolno?
W sumie jak miałam operacje, to na sali operacyjnej mi babeczka zwróciła uwagę, że dobrze, że mam na jasno bo bym musiała zmywac, a już nie daj Boże na niebiesko miec. Ale nie wpadłam na to, że do porodu jest tak samo.
Do cc tym bardziej nie wolno bo patrzą na paznokcie czy nie sinieja
 
Właśnie ja też już nie maluje paznokci na wszelki wypadek ale chyba u nóg można wystarczy żeby u rak nie były pomalowane?
A nie na odwrót właśnie ? Kurde sama niewiem ja niemaluje bo mam jakąś chora jazdę połowy moich kosmetyków też nieużywam bo się boję żeby niezaszkodzily...ehh co ja mam w głowie dziewczyny...niechcialybyscie wiedzieć głowa mala nawet się niewypowiadam[emoji16]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry