• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipcowe mamy 2018

reklama
Te szpitale to chyba w większości takie są, każdy mówi co innego.

Ja już się wypłakałam pod prysznicem po tym jak kolejna lekarz na obchodzie powiedziała, ze nie mam rozwarcia i każda by chciała przyjść z takim rozwarciem na 4 cm. Ale oczywiście ona tez i nikt nie zbadał mnie dziś tylko negują wczorajsze wyniki. Mnie boli pochwa i dół i boki brzucha jak skurczysyn ale skoro nikt nie raczy mnie zbadać bo nie mam skurczy to chyba faktycznie nie mam tez rozwarcia [emoji15] poddaje się. Kurde szpital niby bardzo dobry III stopień referencyjności. Także laski cofnęło się, lekarze wczoraj mieli zwidy. A ja dziś lekko krwawię ale to tez normalne po zdjęciu pessara. Może ja faktycznie zbyt panikuje. Tylko kurde boje się ze to łożysko jest niewydolne tak jak powiedziała babka wczoraj ze jest na skraju wydolności a dziecko ma centralizację krążenia. Tylko spokój może mnie uratować [emoji20]
 
U mnie wynik jest do odbioru w zaklejonej kopercie z napisem "wynik pouny", nie ma go w kartotece i nie widzi go lekarz chyba że pokażę mu papier
E to ja nigdy jeszcze wyniku w kopercie nie dostałam. Zawsze mam pospinane wszystkie zszywaczem. Ale ja już to badanie jako taki standard traktuje i nie mam stresa przed odbiorem wyniku.
Raz się zestresowałam jak mu z krwiodawstwa przyszedł list że mam się do lekarza zgłosić po odbiór wyniku. Wtedy to sralam w gacie z nerwów bo już wszystkie choroby z HIV włącznie mi przed oczami stawały. A to się okazało że mam alat i aspat dużo powyżej normy, przez tabletki anty co brałam niecałe dwa miesiące.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry