reklama

Lipcowe mamy 2018

Czesc Wam wszystkim. Ja wczoraj padalam na twarz, ale moja 2-latka swietnie sie bawila prawie do polnocy, wiec nie bylo mowy o spaniu [emoji12] Dzisiaj mam wizyte. Boje sie koszmarnie. Oczywiscie ze stresu brzuch boli, niedobrze, trzesa sie rece i pewnie dojdzie biegunka (moje uroki). Na pierwszym USG widzialam tylko pecherzyk z cialkiem zoltym. Dzis mam 7+5, wiec albo zobacze "cos" albo nic. Stres mam nie do opisania. Maz w szoku czego ja sie boje bla bla bla. Ech, zeby mogl tak na chwile wcielic sie w sytuacje kobiet to by zrozumial. Wizyta o 16, wiec jak rece bedziecie mialy wolne to blagam o kciuki [emoji110] [emoji110]
ja o 19:15 wiec stres niesamowity ! Oby już było po ! Trzymam kciuki za nas obie :)
 
reklama
Dziewczyny trzymam kciuki za wasze dzisiejsze wizyty

f2wlk6nllyt56xuu.png

oar8vfxm3ynusaok.png
 
Ja pomaranczowy pilam i dodatkowo sobie ta ratatuje odamazylam i tu jest chyba winowajca najwiekszy. Bo w zasadzie po tej kolacji juz sie dziwnie jakos czulam. Teraz zuje gume mietowa i jest o niebo lepiej ale nadal gardlo scisniete a jak wstaje to zgaga :-/ no i powoli pojawia się głód ale jednoczesnie mnie mdli tak ze poki co odpuszcze sobie jedzenie czegokolwiek.

f2wlk6nllyt56xuu.png

oar8vfxm3ynusaok.png
oj bidulko nasza :( ja tez mam mdłości, ale to chyba bardziej ze stresu :\
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry