reklama

Lipcowe mamy 2018

No ja akurat mam jakas fobie na rzyganko. Jak tylko mnie mdli to staram sie to zawsze powstrzymywac a samego odruchu wymiotnego po prostu nie mam. Wiem że dziwne ale prawdziwe. Ale jak sie akcja zacznie to juz tego nie powstrzymam, ale póki co tylko lekko mdli. I oby tak zostało.

f2wlk6nllyt56xuu.png

oar8vfxm3ynusaok.png


Ja też już na prawdę w ostateczności wymiotuje blee
 
reklama
Ja ostatni raz pawia puscilam w 2003 roku i to wymuszonego bo skórka mi od pomidora siadla na żoładku. Ile to ja sie nameczylam wtwdy zeby wsadzic te dwa palce do gardla :-/ od tamtego czasu pomidory tylko bez skórki jem.

f2wlk6nllyt56xuu.png

oar8vfxm3ynusaok.png


To ja w tamtym roku w pierwszej ciąży tylko raz wymiotywalam,a tak to zero objawów a i piersi takie inne mialam ale nic po za tym .. dzis w nocy mnie obudzil bol brzucha i teraz znów troszkę pobolewa, mam nadzieję że to tylko że stresu ..
 
Czesc Wam wszystkim. Ja wczoraj padalam na twarz, ale moja 2-latka swietnie sie bawila prawie do polnocy, wiec nie bylo mowy o spaniu [emoji12] Dzisiaj mam wizyte. Boje sie koszmarnie. Oczywiscie ze stresu brzuch boli, niedobrze, trzesa sie rece i pewnie dojdzie biegunka (moje uroki). Na pierwszym USG widzialam tylko pecherzyk z cialkiem zoltym. Dzis mam 7+5, wiec albo zobacze "cos" albo nic. Stres mam nie do opisania. Maz w szoku czego ja sie boje bla bla bla. Ech, zeby mogl tak na chwile wcielic sie w sytuacje kobiet to by zrozumial. Wizyta o 16, wiec jak rece bedziecie mialy wolne to blagam o kciuki [emoji110] [emoji110]
Trzymam kciuki!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry