• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lipcowe mamy 2018

reklama
No właśnie chociaż Marysia przychodziła do mnie do szpitala ale samo to, że cały byłam przy niej a teraz mnie nie ma było wina dzidziusia w brzuszku i ona go nie chcę. Teraz też miala chwilowy bunt, że może mała dzidzię będę kochała bardziej niż ja a już niby duza. Za to Kacper jak jadę do lekarza jest strasznie przybity boi się, że pojadę i nie wroce zostanę tak jak w szpitalu. Ostatnio jeszcze był poślizg to mama mowi, że taki osowiały chodził nie chciał się bawić, jeść nic a jak przyjechałam to taka radość ze biegal, skakal
Bidulek, sie denerwuje. Moja to tylko czeka na zdjecie dzidzi[emoji3]

0d1yskjotwwukvsu.png

mhsvvcqgf3fcp2hp.png

Aniołek[*] 8.08.2017
 
No u nas skladanie wszystkich mebli tak wyglada. Ja vzytam instrukcje, mowie co jak i gdzie i podaje odpowiednie srubki. M wykonuje[emoji3] Inaczej nic by z tego nie wyszlo[emoji6]

Co do domu to widze, ze postepy sa. Oby szybko juz wszystko poszlo!

0d1yskjotwwukvsu.png

mhsvvcqgf3fcp2hp.png

Aniołek[*] 8.08.2017
Myśmy zawsze razem, jak mieliśmy 2 komódki, to skladaliśmy na czas po jednej [emoji23]
Ale do porodu będę grzeczna [emoji6]

0d1yrjjgtd95fou3.png
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry