reklama

Lipcowe mamy 2018

reklama
Ja natomiast musiałam zjeść mega paczkę ciastek bo po śniadaniu żadnych ruchów. Stukałam, pukałam, kołysała brzuchem, litr wody, nic. Cisza. Zjadłam paczkę ciastek i dopiero po godzinie się zaczął ruszać... martwi mnie to trochę. Zdarza się tak u Was?
Mi na razie nie. Ale na tym etapie chyba dzieciaczki duzo spia.
 
E tam zobaczy cyc i bedzue happy s nie dlugue rzesy[emoji23][emoji23]
Dokładnie maluchom najbardziej na świecie będą podobać się cyce :D Swoją drogą jak zobaczyłam ostatnio ile mi siwych włosów przybyło to mówię do mojego, że muszę pilnie fryzjera ogarnąć bo jak pójdę rodzić to mnie na oddział geriatryczny wezmą przez pomyłkę, a mała pomyśli, że urodziła ją babcia [emoji14]
 
Haha dobrze że u mnie pustki z każdej strony bo moje biedaczysko pracuje od 6 do wieczora dziś nawet do 21 [emoji33]tak mi go żal, ale jutro tutaj wolne więc pewnie będzie chcial nadrobić wszystko tylko , że sklepy pozamykane ale to dobrze bo jak On zrobi zapasy to ja odrazu odczuwam na wadze i z nudów leżę i ciągle bym coś zjadła [emoji16]

Ty I tak duzk nie przytylas? Bo ja nie opychajac juz 19 kg[emoji23]
 
reklama
Jako ciekawostka:
Przygotowanie proszku do prania w 3 rodzajach (do białego, kolorów i dla Hani) oraz odplamiacza, razem z przynoszeniem potrzebnych składników itd. zajęło 16-17 minut ;)
(nie spieszyłam się jakoś, i w między czasie odebrałam 3 telefony), potem parę minut na przetarcie blatu i wyniesienie - czyli w ok 20 minut był komplet ze sprzątaniem po ;)
Zrobiłam porcję dla Hani na ok 16-18 prań, po przeprowadzce zrobię jeszcze jedną porcję na powiedzmy 30 prań, żeby nie musieć zaraz po porodzie się bawić ;)

A hania tez alergik ?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry