Witam dziewczyny!!
U nas zero śniegu. Za mną ciężka nocka, kilkanaście pobudek aż się w końcu poddałam i wzięłam ja do nas do łóżka. Nie wiem w sumie co jej przeszkadzało. Mam nadzieje, że dziś będzie lepiej. Już zapomniałam jak to jest tak często w nocy wstawać[emoji6]
Moja wstaje zwykle koło 6.30 ale zdarzają się też dni, zwykle weekend kiedy wstaje koło 5[emoji23][emoji23]
Ja mam co prawda łożysko na przedniej ścianie ale ruchu czuje już od dłuższego czasu i z dnia na dzień coraz wyraźniej choć to są raczej fikołki niż kopniaki. W sumie nie narzekam.
Czekam i czekam na ten przypływ energii w drugim trymestrze i nic z tego. W pierwszej ciąży miałam zdecydowanie więcej energii. Dobrze, że w tygodniu młoda w żłobku to mogę się trochę polenić. Czekam już na wiosnę, może to coś zmieni.
Wizytuje ktoś dziś? Miłego dnia