reklama

Lipcowe mamy 2019

reklama
Mój mąż ma duże spracowane dłonie bo prowadzimy gospodarstwo rolne i dodatkowo pracuje w lesie któregoś dnia się śmiał że małej w ogóle nie będzie brał na ręce bo nie będzie jej czuł.
Tak niektorzy maja problem z noszeniem takich noworodków, moja mama moich synków bala sie trzymac na poczatku, a przeciez mnie i siostre nosiła :pWolała na poduszce trzemać.
Iwona dobrze , ze w porę zauważone.Bedzie dobrze,leż czytaj pisz do nas i odpoczywaj;)
 
Tak niektorzy maja problem z noszeniem takich noworodków, moja mama moich synków bala sie trzymac na poczatku, a przeciez mnie i siostre nosiła :pWolała na poduszce trzemać.
Iwona dobrze , ze w porę zauważone.Bedzie dobrze,leż czytaj pisz do nas i odpoczywaj;)
Byłam na usg, szyjka dalej 20 mm ale zaczęła się otwierać, hemoglobiny spadła z 12,1 na 10,3 i biorę codziennie żelazo, czekam na ktg
 
Byłam na usg, szyjka dalej 20 mm ale zaczęła się otwierać, hemoglobiny spadła z 12,1 na 10,3 i biorę codziennie żelazo, czekam na ktg
Trzymam kciuki, żeby maleństwo jak najdłużej było w brzuszku. :)
Na pewno będzie dobrze! Ja w poprzedniej ciąży chodziłam z rozwarciem na 2cm, a urodziłam po terminie 4kg dziewczynkę (chociaż każdy wątpił, że donoszę do końca). Mamy mają super moc. :)
 
U mnie 25+2 i czuję się raczej dobrze. No może oprócz zgagi. Czasem głowa boli i senność jest, czasem ciężko się oddycha, czasem brzuch się spina, ale ogólnie myślę że nie mogę narzekać. Zobaczyny co będzie za miesiąc, dwa..
 
reklama
Dopóki wody nie odejdą to dziecko jest bezpieczne :) kciuki żeby było ok


Ja 29+2 i migren mam mniej niż przed ciąża, mimo choroby ale jak złapią to umrem w butach
Zazdroszczę, ja problem z migrenami mam od dziecka, a w każdej ciąży się nasilają i mam "mgrenowe maratony" trwające kilka dni - wtedy jestem wyjęta z życia.
Co do skurczy przepowiadających to gdzieś tak od 26tc się u mnie pojawiły. Czasem bywają bolesne i wtedy zaczyna mi się przypominać co to poród. :D

Swoją drogą jakie macie nastawienie do porodu? Entuzjazm i oczekiwanie czy paniczny strach? Bo szczerze ja sobie tego nie wyobrażam, tak bardzo się boję. Niestety pierwszy poród strasznie mnie "doświadczył" bo trwał 12h i trochę było komplikacji, a połóg to był dramat bo niemal przez 3 tygodnie miałam problem z chodzeniem i siedzeniem przez szycie.
Obecnie lekarz skłania się ku porodzie sn, wiem, że taki jest najzdrowszy dla dziecka i mówi się, że cc to dopiero jest bolesne, ale jak urodziłam córkę to kobiety po cc już dawno odzyskały sprawność, a ja żeby przejść kawałek to musiałam się trzymać ściany, albo tego szpitalnego wózko-łóżeczka...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry