Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Jedź. Jak nie pojedziesz, będziesz do końca życia pluła sobie w brodę. Miałam podobną sytuację. Byłam w zaawansowanej ciąży, nie pojechałam. 20 lipca zaczęłam rodzić, a on akurat umierał. Nie pożegnałam się. Nie wsparłam. Żyję z tym od 7 lat i nadal nie mogę sobie wybaczyć.U nas też pięknie biało się zrobiło. Kusi żeby iść na spacer ale wolałabym z mężem gdzieś dalej się wybrać niż po osiedlu chodzić. Jak się utrzyma to w weekend pojedziemy gdzieś może
U mnie w rodzinie bardzo nieciekawie sie rok zaczął niestety. W marcu zeszłego roku dziadek dowiedział się że ma raka płuc nieoperacyjnego. Miał radioterapie. Do tej pory wyniki były nawet dobre, walczył dzielnie. Wczoraj okazało się że ma przerzuty do mózgu i tak naprawdę zostały mu tygodnie... Kompletnie nie wiem jak się zachować w tej sytuacji. Czy dzwonić, czy jechać, nie wiem jakich słów używać. Moja mama jest strasznie załamana. Chciałabym ją jakoś wesprzeć, pomóc ale zupełnie nie wiem jak. Boję się że wpadnie w depresję bo niestety ma do tego skłonności. Nie wiem co robić. Mialyscie kiedyś podobną sytuację?
Misty mamę zapewnij,że jesteś obok, a dziadka zapytałbym czy czegoś potrzebuję. Tak po ludzku, może chce,żeby przyjechać i posiedzieć z nim? Nie ma co się domyślać, tylko on wie,czego mu trzeba. Mój kochany dziadek niestety nie żyje, zmarł jak najstarsza córka miała 9mcy,nie poznał wnuków. Odszedł nagle,nie miałam ją się z nim pożegnać, dlatego ja bym radziła, łapać chwile, nigdy nie wiadomo ile czasu Wam jest dane.
Macie rację. Dzięki Dziewczyny. Muszę się jakoś pozbierać i jechać. Nie wiem jak się zachowam, ale chyba lepiej jak po prostu będę z nimi. 11 lat temu umarł mój drugi dziadek. Też chorował chociaż tak naprawdę nikt nie wiedział co mu jest. Zmarł niespodziewanie kiedy zaczęło mu się poprawiać. Nie pożegnałam się. Potem żałowałam ale młoda byłam i jakoś inaczej to przeżywałam niż teraz.Jedź. Jak nie pojedziesz, będziesz do końca życia pluła sobie w brodę. Miałam podobną sytuację. Byłam w zaawansowanej ciąży, nie pojechałam. 20 lipca zaczęłam rodzić, a on akurat umierał. Nie pożegnałam się. Nie wsparłam. Żyję z tym od 7 lat i nadal nie mogę sobie wybaczyć.
witaj Marta86 razem ze słodkątrójeczką bedziemy razem rodzićWitajcie przyszłe mamy można dołączyć? Termin porodu mam na 07.07.2019, to moja trzecia ciąża, w domu mam dwóch chłopaków Mikołaja (10l.) i Wojtka (4l.). Wczoraj miałam genetyczne, jest ok. Maluszek nie chciał pokazać co ma między nóżkami. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku
Naprawdę podziwiam Cię. Myślę, że to wszystko kwestia mocnej psychiki, której ja najwidoczniej nie mam. Ja powiedziałam mężowi widząc po raz kolejny 2 kreski, że jeśli tym razem nie wyjdzie to koniec starań.Heh kochane... Jeśli my nie będziemy wierzyć w nasze bąbelki to kto???
Ja przeszłam 6 poronień. Do tego po ostatnim poronieniu 3 lata temu trafiłam do szpitala majacząc z zaburzeniami pola widzenia. Okazało się że to guz mózgu. Po badaniu hist-pat i tomografii całego ciała diagnoza :nowotwór kosmówki rozsiany w 18 miejscach...
Po całkowitym wyleczeniu miałam zakaz zachodzenia w ciążę przez 2 lata. Ale postanowiliśmy z mężem że wogole odpuszczamy i jak tylko przeprowadzimy się do nowego domu zaczniemy procedurę adopcyjna. No i kiedy zaczelismy na serio interesować się tematem zaliczyliśmy wpadeczke. Teraz jestem w 15tyg i nawet na chwilę nie zwątpiłam w mojego kropeczka. Wy też musicie wierzyć w to że się uda! Buziaki :*
Jestes mega zdolniacha! Zainspirowałaś mnieZaczęłam od 5-dniowego kursu, takiego od podstaw. Na nim uszyłam pierwszą poduszke sówkę, poszewkę na suwak, spódniczkę z koła i.. sukienkę ciążowa, bo byłam wtedy w ciążyUszyłam wyprawkę najmłodszemu synowi, całą pościel, włącznie z baldachimem, kocyki do wózka itp. Potem sama się doszkalalam, dużo czytałam, jakieś grupy na fb, no i przede wszystkim szyłam, szyłam i szyłam. W marcu tego roku zrobiłam też kurs konstrukcji torebek on-line i głównie to bym chyba chciała szyć
obszywam swoje dzieciaki w ubrania, sobie szyję sukienki, bluzki, bluzy, czasem wręczę komuś prezent uszyty przez siebie. No i nie kupuje już torebek tylko chodzę z tymi własnej roboty- często obce osoby pytają gdzie kupiłam,więc chyba jest ok[emoji6]