reklama

Lipcowe Mamy 2020r

reklama
przykro mi Locala, trzymaj się ciepło. Mam nadzieję że niedługo przyjdziesz tu do nas i pochwalisz się że już jesteś w ciąży i że wszystko dobrze.
Do zobaczenia!
 
Na sorze nic by nie zrobili, nie w sytuacji gdzie od kilku dni wiedzialam że poronie poniewaz ciąża nie miała szans.

Już po wszystkim... Wyleciał ze mnie pęcherzyk...

Trzymajcie się i cieszcie tymi cudownym chwilami w dwupaku [emoji8]
To co piszesz to straszne. Zastanawia mnie jedno: byl pecherzyk i cialko zolte a lekarz kazal czekac. Czemu wtedy nie pojechalas ba SOR kochana tylko czekalas?
No ale nie ma co rozdrapywac ran... Wspolczuje...
 
Cześć Dziewczyny,

Jestem Kasia, ostatnia miesiączka 15.10, więc wychodzi na 6 tydzień.
Pierwsza wizyta w czwartek, trochę się boję bo w czerwcu straciłam ciąże w 8tyg. - brak zarodka. Wiem, że ze statystycznego punktu widzenia, drugi raz się nie powinien zdarzyć pusty pęcherzyk, ale emocje robią swoje.

@locala słabe pocieszenie, ale wiem po sobie, że jeżeli natura na wczesnym etapie stwierdza, że ciąża nie da rady później to tak ma być. Pamiętaj, to nie Twoja wina, nie mamy wpływu na stratę ciąży.

P.S wszystkim z góry gratuluję , ale przez 400 stron wątku nie przebrnę :D
 
reklama
Moj ginekolog to ordynator w szpitalu w moim mieście, powiedzial że nie ma szans żeby ciąża się utrzymała przez zbyt mała betę. Nawet nie pomyślałam żeby jechać na sor [emoji17]
To co piszesz to straszne. Zastanawia mnie jedno: byl pecherzyk i cialko zolte a lekarz kazal czekac. Czemu wtedy nie pojechalas ba SOR kochana tylko czekalas?
No ale nie ma co rozdrapywac ran... Wspolczuje...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry