reklama

Lipcowe mamy 2022

reklama
Dziewczyny, wiem że niektóre z was są już na zwolnieniu. Nie macie wyrzutów sumienia? Ja już tydzień siedzę na L4 a to dopiero 8TC. Ciąża zagrożona więc lekarz sam zalecił, mam zwolnienie do kolejnej wizyty 28/12. Ale strasznie mi jest głupio bo pracuje z domu i nie mam tak ciężko jakbym np miała pracę stojąca. Jedynie stres wchodzi w grę jako zagrożenie. Plus bardzo boli mnie ciągle brzuch i nie mogę za długo siedzieć. Ale i tak ... Ciągle wyrzuty sumienia :( a o ciążę 2 lata się starałam więc spodziewałam się że nie będę miała wyrzutów w tym temacie
Nie „jedynie stres”, ale AZ stres. Koleżanka z roboty poroniła we wczesnej ciąży (praca siedząca przed 4 monitorami, dyżury 12h w tym również nocne zmiany) właśnie przez stres w pracy i duża odpowiedzialność jaka ciążyła na tym stanowisku. Nie miej wyrzutów sumienia, jak sama piszesz jest to ciąża wyczekana i dużego ryzyka - praca nie zając, jeszcze się napracujesz w życiu 😊
 
Dziewczyny, wiem że niektóre z was są już na zwolnieniu. Nie macie wyrzutów sumienia? Ja już tydzień siedzę na L4 a to dopiero 8TC. Ciąża zagrożona więc lekarz sam zalecił, mam zwolnienie do kolejnej wizyty 28/12. Ale strasznie mi jest głupio bo pracuje z domu i nie mam tak ciężko jakbym np miała pracę stojąca. Jedynie stres wchodzi w grę jako zagrożenie. Plus bardzo boli mnie ciągle brzuch i nie mogę za długo siedzieć. Ale i tak ... Ciągle wyrzuty sumienia :( a o ciążę 2 lata się starałam więc spodziewałam się że nie będę miała wyrzutów w tym temacie
trzeba korzystac z tego ze mozna isc na L4, w Danii nie ma takiej mozliwosci, kolezanka mamy z pracy miala 3 razy invitro i od razu kazali jej isc zawsze do pracy bez zwolnien i roniła nie mogla donosci, jesli tylko masz taka mozliwosc to idz, odpoczywaj i sie niczym nie przejmuj :)
 
Dziewczyny, wiem że niektóre z was są już na zwolnieniu. Nie macie wyrzutów sumienia? Ja już tydzień siedzę na L4 a to dopiero 8TC. Ciąża zagrożona więc lekarz sam zalecił, mam zwolnienie do kolejnej wizyty 28/12. Ale strasznie mi jest głupio bo pracuje z domu i nie mam tak ciężko jakbym np miała pracę stojąca. Jedynie stres wchodzi w grę jako zagrożenie. Plus bardzo boli mnie ciągle brzuch i nie mogę za długo siedzieć. Ale i tak ... Ciągle wyrzuty sumienia :( a o ciążę 2 lata się starałam więc spodziewałam się że nie będę miała wyrzutów w tym temacie
Mnie chciała już lekarka wyslac w 4 tygodniu… nie wzięłam zwolnienia…
Spadający progesteron, ból brzucha…
Po dwóch tyg na kolejnej wizycie już zgodziłam się na zwolnienie…
Miałam wyrzuty sumienia, zwłaszcza ze to koniec roku i ciezko w pracy…
Ale już jestem 2 tyg w domu i z czasem zaczęłam się cieszyc:)
Mam spokojna głowę, nie musze żyć w biegu, wysypiam sie, bóle minely…
Nie przejmuj się kto co pomysli… ludzie zawsze będą oceniać, choć w naszych butach nie chodza…
 
Bardzo bym chciała nie wracać ale zobaczymy co życie przyniesie. W piątek przed południem mam wizytę u lekarza prowadzącego, mówiłam lekarzowi że chciałabym pójść na nią. Powiedział że zrobimy tej aby Pani poszła. Mam umówić się na USG prenatalne. Zwolnienie do 17.12 .Nie wiem czy z 17 włącznie czy do 17. Szpital też moze wystawiać na czas pobytu w szpitalu a czy też po szpitalu nie mam pojęcia. Do pracy fizycznej na nogach z klientami w sklepie, jeszcze teraz przed świętami raczej napewno nie pozwolą mi wrócić.
Jeśli zwolnienie jest do 17.12 to z tym 17 włącznie. W szpitalu mogą wystawić Ci zwolnienie nie tylko na czas pobytu, ale też na jakiś czas po wyjściu.

A co do wyrzutów sumienia przy siedzeniu na L4 to ja ich nie mam w ogóle, a przebywam na nim od kiedy się dowiedziałam o ciąży.
Nie przejmuję się tym po pierwsze dlatego, że jestem po przejściach i ciąża jest teraz najważniejsza.
Po drugie jak sobie przypomnę kombinowania mojego pracodawcy z umowami, nie przestrzeganie kodeksu pracy i często brak zwykłej ludzkiej życzliwości, to sobie myślę, że na prawdę nie warto się przejmować. No ale ja wiem, że już tam po macierzyńskim nie wrócę.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry