reklama

Lipcowe mamy 2022

reklama
@Majaga @Madzia86G- czy coś się stało ? Nie wiem.[emoji17] Ja chyba zaczynam wariować.. jak wiecie u mnie od poczatku prawie żadnych objawów, jestem po poronieniu ale u mnie było serce, potem plamienie i brak serca.. ( więc ten objaw - plamienie było ) teraz nie plamie, biorę Duphaston, ale tak jakoś inaczej się czuje. Brzuch taki jakiś miękki się zrobił.. tak nie mogłam się doczekać wizyty, a dziś to jestem kłębkiem nerwów, nie widzę siebie psychicznie po ponownej negatywnej wiadomości.. jakąś masakra.[emoji25]
Też się tego bardzo boje, szczególnie, że dzisiaj też lekko plamie (dużo mniej niż wcześniej się jednak znowu...) Musiałam synowi włączyć bajki a sama się na chwilę położyłam... Niestety jak ma się coś złego stać to i tak się stanie - moja jedna koleżanka straciła dziecko w 15 tygodniu - łożysko się odkleiło, a drugiej w 21 tygodniu serduszko przestało bić ( tu się okazało, że miała jakaś bakterie). Trzeba być dobrej myśli, bo nic więcej poza braniem luteiny/ duphastonu i oszczędzaniem się nie jesstesmy w stanie zrobić. Będzie dobrze! Jeszcze kilka miesięcy i będziemy tulić nasze maluszki ! [emoji3590]
 
@Majaga @Madzia86G- czy coś się stało ? Nie wiem.[emoji17] Ja chyba zaczynam wariować.. jak wiecie u mnie od poczatku prawie żadnych objawów, jestem po poronieniu ale u mnie było serce, potem plamienie i brak serca.. ( więc ten objaw - plamienie było ) teraz nie plamie, biorę Duphaston, ale tak jakoś inaczej się czuje. Brzuch taki jakiś miękki się zrobił.. tak nie mogłam się doczekać wizyty, a dziś to jestem kłębkiem nerwów, nie widzę siebie psychicznie po ponownej negatywnej wiadomości.. jakąś masakra.[emoji25]
Karolina, myślę że prawie każda z nas, która przeszła poronienie miewa od czasu do czasu takie niepokojące myśli.
Ja kilka tygodni temu dosłownie ryczałam, że na pewno serduszko się zatrzymało, że czuję że coś jest nie tak, bo ojawy mi całkowicie ustąpiły.
I mimo że dzidziuś miewa się dobrze, ja stale reaguję nerwowo na wiele sytuacji. A kiedy mój mąż mówi coś o przyszłości, to od razu reaguję mimowolnym płaczem, bo wiem że niczego nie można być pewnym. Tak więc rozumiem Cię doskonale, ale tak jak dziewczyny napisały na pewne rzeczy nie mamy wpływu i najlepsze co możemy dla siebie zrobić to po prostu zadbać o siebie, odpoczywać, zrelaksować się przy książce czy filmie.
Trzymam kciuki za Ciebie i Twoje maleństwo i czekam na dobre wieści po wizycie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry