reklama

Lipcowe mamy 2023

reklama
Dzisiaj miałam mega stresujący moment, a mój mąż to już pogotowie chciał wzywać.
Miałam dosyć mocny i długi krwotok z nosa, jak już w końcu ustało, usiadłam w łazience, żeby chwilę odpocząć. Nagle zrobiło mi się ciemno przed oczami, dalej już pamiętam jakbym głęboko zasnęła. Słyszałam tylko jak mąż wykrzykiwał parę razy moje imię, straciłam przytomność na jakieś 20 sekund.
Jak się ocknęłam byłam w szoku, że leżę na podłodze w łazience a mąż jest nade mną.
Czy ten epizod mógł wpłynąć negatywnie na dziecko? Strasznie się teraz martwię. Jutro będę dzwonić do lekarza, a dzisiaj mam nakaz leżenia (wydany przez męża 😉 )
 
Dzisiaj miałam mega stresujący moment, a mój mąż to już pogotowie chciał wzywać.
Miałam dosyć mocny i długi krwotok z nosa, jak już w końcu ustało, usiadłam w łazience, żeby chwilę odpocząć. Nagle zrobiło mi się ciemno przed oczami, dalej już pamiętam jakbym głęboko zasnęła. Słyszałam tylko jak mąż wykrzykiwał parę razy moje imię, straciłam przytomność na jakieś 20 sekund.
Jak się ocknęłam byłam w szoku, że leżę na podłodze w łazience a mąż jest nade mną.
Czy ten epizod mógł wpłynąć negatywnie na dziecko? Strasznie się teraz martwię. Jutro będę dzwonić do lekarza, a dzisiaj mam nakaz leżenia (wydany przez męża 😉 )
Brzmi groźnie ale chyba w którymś artykule czytałam że krwawienia z nosa mogą się zdarzyć w ciąży, omdlenie pewnie z utraty krwi... Myślę że nic nie będzie dziecku ale na pewno trzeba sprawdzić ❤️
 
Dziewczyny tak z ciekawości jak % miałyście przyrost beta po 48h?
Na początku 170% później około 130 % 🙈 we wtorek USG i modlę się żeby było serduszko 😔 już raz poronilam ( puste jajo ) w 8 TC ale wtedy beta nie przyrastała w takich wartościach jak teraz ... Jak byłam w tamtym tygodniu na USG to był pęcherzyk ciążowy z zarysem żółtkowego ... Im bliżej wizyty tym większy strach i niepewność 😔 jeszcze hormony buzują że mam ochotę ryczeć ciągle 🙈😔😔
 
reklama
U mnie o ciąży wie tylko mąż i mama. Nie zamierzam mówić rodzinie czy znajomym tak długo jak się da. Jeżeli chodzi o pracę to w poprzednich ciążach szłam prawie od razu na L4 i tak szczerze 💩 to dało ciążę i tak traciłam. Teraz chciałbym pracować do końca kwietnia wtedy nie będę miała czasu na analizowanie i myśleniu o głupotach. Myślę że to będzie dobre dla mojego zdrowia psychicznego.
Jeżeli dotrwam to też rozważam zrobienie nift lub sanco.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry