Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Bardzo fajna opcja z zawiązaniem bliższych znajomości. Ja od pierwszej straty, czyli od czerwca 2020 systematycznie oddalałam i dalej oddalam się od znajomych o rodziny. Mam poczucie że nikt mnie nie rozumie i te problemy moich do tej pory dobrych znajomych są dla mnie zbyt prozaiczne. Odkryłam też że nie bardzo mogę na nich liczyć, tak na prawdę nigdy nie zapytały mnie moje "przyjaciółki" jak się czuje, czy mogę mi jakoś pomóc. Jak co jakiś czas wtrącam w rozmowie że jest mi ciężko to padają teksty typu "no mam nadzieję że mi pójdzie szybko" (też starania) albo "gdyb była na twoim miejscu to bym się nie pozbierała". Foam że ja wysłuchuje nok stop ich problemów. Czuję się coraz bardziej samotna.Mnie właśnie zmiotła biegunka z zieminie wiem co gorsze to czy zaparcia bo omal nie odlecialam w WC
AgaM i xoxo. trzymam mocno kciuki i czekamy na wieści
Ja też miałam czekać z ujawnieniem się do wizyty serduszkowej ale jednak to forum daje trochę takiej nadziei że będzie dobrze... W pierwszej ciąży pamiętam przenieśliśmy się po jakimś czasie z forum na tajną grupę na fb i mamy kontakt do dnia dzisiejszego a tu już 7lat nam stuknęlodużo z nas poznało się osobiście co jest naprawdę super przeżyciem bo wspieraliśmy się przy porodach a jak któraś nie dawała dużej znać to wzywaliśmy mężów
w drugiej ciąży mieliśmy tak sama ale niestety po stracie synka nie byłam w stanie zostać na grupie bo było to zbyt bolesne
choć do tej pory dziewczyny prywatnie odzywają zapytać się co u mnie i w ogóle także bardzo to miłe i naprawdę człowiek się zżywa mimo że to kontakt wirtualny... W trzeciej ciąży niestety musiałam opuścić forum na wczesnym etapie ale dużo wsparcia otrzymałam i wiedziałam że nie jestem sama akurat wtedy dużo nas poronilo
teraz jestem dobrej myśli
Dzika93 witamyjesteśmy na podobnym etapie choć według USG u mnie dziś już 7+2
![]()
Ja mam podobnie, zwłaszcza jeśli chodzi o znajomych, którzy już maja dzieci…. Niestety ale taka jest prawda, ze unikam z nimi kontaktu przez to, że sama nie mam, a bardzo chce…. A propos tych tekstów: „No mam nadzieje, ze mi pójdzie szybko” to masakra…. Nie potrafiłabym się przyjaźnić z osoba tak pozbawiona empatii :-( Kto nie przeszedł trudu starań i poronień ten po prostu nie wie z czym musimy się mierzyć….Bardzo fajna opcja z zawiązaniem bliższych znajomości. Ja od pierwszej straty, czyli od czerwca 2020 systematycznie oddalałam i dalej oddalam się od znajomych o rodziny. Mam poczucie że nikt mnie nie rozumie i te problemy moich do tej pory dobrych znajomych są dla mnie zbyt prozaiczne. Odkryłam też że nie bardzo mogę na nich liczyć, tak na prawdę nigdy nie zapytały mnie moje "przyjaciółki" jak się czuje, czy mogę mi jakoś pomóc. Jak co jakiś czas wtrącam w rozmowie że jest mi ciężko to padają teksty typu "no mam nadzieję że mi pójdzie szybko" (też starania) albo "gdyb była na twoim miejscu to bym się nie pozbierała". Foam że ja wysłuchuje nok stop ich problemów. Czuję się coraz bardziej samotna.
Hej Karka_Krk (patrząc po nicku,myslę że jest możliwość że jesteś z Krakowa tak jak jaJedyne co to ginekolog wypisze l4 na ciąże na 100 % płatne czyli pracodawca się dowie o ciąży, jeśli pracodawca już wie o ciąży, to masz prawo do zwolnienia od pracy ma czas badań i wizyt lekarskich związanych z ciąża - tak przynajmniej jest w przypadku umów o prace
Tak, jestem z Krakowa :-) kodeks pracy:Hej Karka_Krk (patrząc po nicku,myslę że jest możliwość że jesteś z Krakowa tak jak ja) Ale to odbiegnięcie od tematu, bo chciałam podrążyć to co napisałaś. Czyli teoretycznie jak teraz w czwartek mam wizytę u ginekologa to mogłabym dostać zezwolenie na wyjście na wizytę bez konieczności odrabiania godzin? Myślałam,żeby się zwolnić i potem odrobić godziny,ale też nie bardzo mam jak i kiedy odrabiać bo po południu odbieram dziecko z przedszkola. Zasnawiam się więc czy wiecie jak to jest? Czy jak powiem przełożonej,że jestem w ciąży i idę do ginekologa na wizytę to powinna mnie puścić w czasie pracy i tyle? Z jednej strony nie chcę mówić już,ale z drugiej byłoby to dla mnie spore ułatwienie. To samo z badaniami w labo.
ja bym powiedziała przełożonemu o sytuacji i skorzystała z tego prawa do wyjścia na badania. Jednocześnie poprosiłabym, aby zostawił to dla siebie. Wiadomo ludzie są różni. Jeśli będzie mówił o tym innym to będzie tylko źle o nim świadczyć jako o człowieku i przełożonym.Hej Karka_Krk (patrząc po nicku,myslę że jest możliwość że jesteś z Krakowa tak jak ja) Ale to odbiegnięcie od tematu, bo chciałam podrążyć to co napisałaś. Czyli teoretycznie jak teraz w czwartek mam wizytę u ginekologa to mogłabym dostać zezwolenie na wyjście na wizytę bez konieczności odrabiania godzin? Myślałam,żeby się zwolnić i potem odrobić godziny,ale też nie bardzo mam jak i kiedy odrabiać bo po południu odbieram dziecko z przedszkola. Zasnawiam się więc czy wiecie jak to jest? Czy jak powiem przełożonej,że jestem w ciąży i idę do ginekologa na wizytę to powinna mnie puścić w czasie pracy i tyle? Z jednej strony nie chcę mówić już,ale z drugiej byłoby to dla mnie spore ułatwienie. To samo z badaniami w labo.
Witam serdecznieHej dziewczyny! Dołączam właśnie, bo dopiero co dowiedziałam się o istnieniu tego forumTermin mam na początku lipca, jestem w 8 tygodniu ciąży.
Pozdrawiam Was wszystkie![]()