reklama

Lipcowe mamy 2023

reklama
Ja kwas foliowy , ale mam problem z przełykaniem tabletek bo od razu ma mdłości. Mega się zmuszam. W ogóle wchodzą mi tylko plynne pokarmy , niby nie mam wielki h mdłości ale jakieś ściśnięte gardło 🙈 oprócz tego acard, dopegyt i od dzisiaj heparyna ...
 
Współczuję przeżyć 😔 i tak bardzo rozumiem.. Ja też chciałam rodzeństwa dla mojego jedynka ale po przejściach powiedziałam sobie,że nigdy więcej... Nie planowałam tej ciąży, nie analizowałam, nie "staraliśmy się". Pomyślałam,że jak znajdę w ciążę,to nie z rozsądku 🫣 Bo głowa wciąż mówi,że to nie może się udać i po co Ci to.. Znów tyle stresu... Dziś zaliczyłam już atak paniki. Nie wiem jak sobie radzić z tym zalewającym lękiem o to będzie? Macie jakieś sposoby? Medytacja? Oddanie się pracy? Rozważacie terapię w ciąży? Ja już zastanawiam się nad opcjami,żeby to jakoś przetrwać. 🙄
Ja chodzę już rok na terapię po stracie córeczki i z perspektywy czasu muszę przyznać, że bardzo mi to pomogło. Po 4 miesiącach od straty zaszłam w ciążę (którą też straciłam) i niestety nie mogłam sobie poradzić ze swoimi sprzecznymi emocjami i chaosem w glowie. Teraz minął ponad rok i o dziwo podchodzę do tego na spokojnie chociaż wiadomo moj optymizm jest mocno umiarkowany. Nie wybiegam za daleko w przyszłość będzie co ma być. Jutro mam wizytę podejrzewam że stresik włączy się na pewno.
 
Wiadomo też bym tak wolała ale niestety życie napisało swój scenariusz. Ja nie mam ziemskich dzieci a to moja 7 ciąża.
Biedna 😞 podobnie jak Ty nie mam na ziemi dzieciątek a byłam w ciąży 3 razy raz nawet urodziłam w 39 tc … - ktoś jednak napisał mi inny scenariusz niż go sobie wyobrażałam …

Lęk i strach jest przed tym co przed nami …
Jednak mocno wierzę ze wkoncu z pomocą naszych skrzydlatych dzieciatek się uda ♥️♥️♥️
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry