reklama

Lipcowe mamy 2024

O to szybko macie l4 i w pracy mówicie 🙈 może to lepiej tak szybko mówić, ja 4 lata temu nie powiedziałam o ciąży nikomu z pracy aż nagle trafiłam w 8tc do szpitala na 4 czy 5 dni leżałam i dziewczyny z wydziału obraziły się na mnie :( do dzis mamy średni kontakt chociaż na wychowawczym byłam u nich parę razy to tak dziwnie już było. Za mnie jest zastępstwo i też chciałabym przejść na l4 już ale do końca roku mam wypisamy wychowawczy z pracy.
 
reklama
Czekam niecierpliwie za wynikami, jeszcze ok godzina 🥹 a do mojego giną prywatnie termin na grudzień 🤷‍♀️ i nie wiem co teraz, chyba na tę 1 wizytę pójdę do kogoś innego 😒
 
Wystawiają ludzi na cierpliwość! Prywatnie pierwszy wolny termin 2 grudzień, to będzie 7tydz+6 a na NFZ nie wiem bo muszę podjechać osobiście bo położna nie odbiera 😂 jeszcze się dobrze nie zaczęło a już problemy...
Biednemu zawsze wiatr w oczy hihi u mnie też problemy z wizytą i nie wiem co tu począć i do kogo iść , ale z takimi terminami to może warto już na 1 prenatalne gdzieś się umówić 😅
Może polecasz kogoś z Bydgoszczy ?
 
Biednemu zawsze wiatr w oczy hihi u mnie też problemy z wizytą i nie wiem co tu począć i do kogo iść , ale z takimi terminami to może warto już na 1 prenatalne gdzieś się umówić 😅
Może polecasz kogoś z Bydgoszczy ?
Prywatnie pójdę do Beaty Niciak ( ale nie w Bydgoszczy) , kiedyś u Gizinskich przyjmowała, tak to nie znam totalnie bo ja z okolic a u nas nawet fajni są lekarze. 8 lat temu rodzilam w MSWiA i tam też pracowała ale czy dalej pracuje to nie wiem. Na te prenatalne trzeba mieć skierowanie a bez kart ciąży się nie dostanie.... Też się zastanawiam czy w ogóle zdążę je zrobić. A bardzo bym chciała. Chyba że prywatnie u nas 450 zł.
 
Ja prywatnie zrobię a lekarz pewnie ze względu na wiek da też na test pappa itp bo tak miałam 4 lata temu i do Bydgoszczy jeździłam w 14tc i 22tc robili z usg i od razu płeć też zdradzili :)
 
reklama
Dziewczyny ja jestem już po pierwszym usg, 5t3d dzidzia ma 0.9mm, owulacja poszła z lewego jajnika (pierwszy raz się z tym spotkałam u lekarza że sama od siebie mi pokazała wszystko, zazwyczaj tylk pęcherzyk i tyle). Dostałam receptę na heparynę, za wizytę zapłaciłam 120zł i za tydzień mam między pacjentkami bezpłatne usg żeby sprawdzić czy serduszko bije. Jestem mega zadowolona, zrobiła wywiad 'rodzinny', pytała jak z pracą, od razu chciała l4 dać, ale mam tyle urlopu, że do końca roki starczy, więc sobie od stycznia pójdę na l4, bo u mnie też noszenie ciężarów niestety jest.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry