Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
To ja też trzymam kciuki za nas i za wszystko dziewczyny juz myślałam że można powoli się cieszyć bo procent poronień ma tym etapie to tylko 3% ale to dalej aż trzeba by było dobrej myśliBardzo mocno trzymam kciuki, dotrwasz, jeszcze trochę. Jesteśmy na tym samym etapie, u mnie dziś 9+3, też in vitro. Na poprzedniej wizycie okazało się, że jest krwiak. Jutro mam wizytę i nie wiem czego się spodziewać. Chcę być dobrej myśli, ale wiem, że wszystko może się zdarzyć. Ten ciągły stres i czekanie...![]()
Hej hej. Ja się wstrzymam jeszcze do wizyty w piątek. Mam nadzieję, że po niej dolaczeNowe dziewczyny proszę o polubienie tego komentarza, kto chce dołączyć do grupy prywatnej , bo muszę wysłać listę![]()
U mnie wg OM w 5+4 był widoczny tylko pecherzyk ciążowy i żółtkowy. Nie wiem dlaczego niektórzy lekarze podchodzą tak oschle do sprawy...Cześć... nie udzielałam się u Was, a jedynie podczytywałam... u mnie to bardzo świeża sprawa... ale potrzebuje chyba wsparcia i odpowiedzi... czy któraś z Was na etapie ciąży 5+4 nie miała jeszcze widocznego zarodka... a sam pęcherzykLekarz wczoraj powiedział, że zarodek.powinien już być (5+4) i nara... wyszłam.i chciało mi się ryczeć... j
Jak to wyglądało u Was na tym etapie? Czy mam.juz nastawiac się na kolejne poronienie...![]()
rozumiem, ze nie są psychologiem, który ma dać nam jakieś wielkie wsparcie ani koleżanką, która poklepie po pleckach i powie, że będzie dobrze... Jednak tak brutalnie i zero jedynkowo podchodzić do tematu - gdzie pewnie niejedno już widział...U mnie wg OM w 5+4 był widoczny tylko pecherzyk ciążowy i żółtkowy. Nie wiem dlaczego niektórzy lekarze podchodzą tak oschle do sprawy...
Od czegoś chyba się zaczyna tak... więc na każdym etapie powinno się podchodzić poważnie do tematu (tak by się wydawało)rozumiem, ze nie są psychologiem, który ma dać nam jakieś wielkie wsparcie ani koleżanką, która poklepie po pleckach i powie, że będzie dobrze... Jednak tak brutalnie i zero jedynkowo podchodzić do tematu - gdzie pewnie niejedno już widział...
Nie chodzi też o złudne nadzieje... powiedziałby po prostu "no nie ma nic zobaczymy co będzie, zaczekajmy..."![]()