reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie „Butelkowe S.O.S. - chwila, która uratowała nasz dzień” i opowiedz, jak butelka pomogła Ci w rodzicielskim kryzysie! 💖 Napisz koniecznie Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców. Ekspres i sterylizator z osuszaczem od marki Baby Brezza

reklama

Lipcowe mamy 2026 ❤️

Właśnie słuchajcie nad tą położną się zastanawiam. Bo położną z Luxmedu znam dobrze i w sumie to fajnie by było ją wybrać, a nie tą, która by nam przypadała z poradni na NFZ. Być może ta druga pani jest świetna, ale jednak jak znam inną to fajnie by było wybrać tą co znam. Tylko pytanie czy położna musi być na NFZ, czy może być właśnie np. z Luxmedu? No i drugie to czy jak mam z Luxmedu, sama jestem w Luxmedzie, to aby ona przychodziła do mnie po porodzie to muszę koniecznie wziąć wyższy pakiet w Luxmedzie i wpisać dziecko? Czy wystarczy, że ja jestem w Luxmedzie?

Macie jakieś doświadczenia w tym zakresie? Wiedzę? Głównie dziewczyny, które mają już dzieci.
Mogę się dowiedzieć jutro od przyjaciółki. Bo miała wybraną położną z luxmed.
 
reklama
Ja dzisiaj ciśnienie 100/56.
Byli u nas znajomi z trójką dzieci. Te dzieciaki tak krzyczały, ale nie, że krzyknęły raz czy dwa, przez kilka godzin były piski i krzyki tak głośne, że na koniec rozbolała mnie głowa, byłam bliska wyrzucenia ich z domu, zupełnie straciłam kontrolę nad swoimi emocjami, do teraz nie mogę się uspokoić.
Przysięgam, to było dla mnie jak piekło.
I czuję, że moja reakcja dzisiaj, to nie byłam prawdziwa ja, tylko spotęgowały to chyba hormony. Oczywiście zachowałam kamienną twarz.
Mamy wielodzietne, pytanie do Was: czy reagujecie jeśli z buzi Waszych dzieci wydobywają się kilkugodzinne piski i krzyki, ale takie na cały regulator ? Czy to dzieci i mają się drzeć a ja muszę trenować swoją cierpliwość ? Czy serio wszystkie dzieci się tak drą non stop ?
Tak, córka jak jest po drzemce to buzia się nie zamyka (ma 15 msc) za to bratanica tak piszczy od 4 msc życia, że głowa wysiada, a jej nic nie powiesz bo nie skuma 🙄🙄🙄
 
Hej dziewczyny, dzisiaj idę na ostatnią betę 😉
Ale miałam koszmar.... śniło mi się, że dostałam krwotoku i straciłam ciążę. To było takie realistyczne....:o:o
Miałam dokładnie taki sen dzisiaj w nocy ... ale oglądaliśmy film i tam była taka scena, i jak się obudziłam to strasznie chciało mi się siku 🙈.
 
No właśnie ja się zastanawiam czy powinnam iść na szkołę rodzenia skoro to już trzecia ciąża czy jakby powinnam sobie już darować? Chodziłam tylko w pierwszej ciąży
Ja też chodziłam tylko w pierwszej , w drugiej zrobiłam sobie przypomnienie przez internet i teraz też tak planuję. Nie mam pojęcia gdzie ja w grafik bym jeszcze szkole rodzenia wcisnęła🙈
 
Ja dzisiaj ciśnienie 100/56.
Byli u nas znajomi z trójką dzieci. Te dzieciaki tak krzyczały, ale nie, że krzyknęły raz czy dwa, przez kilka godzin były piski i krzyki tak głośne, że na koniec rozbolała mnie głowa, byłam bliska wyrzucenia ich z domu, zupełnie straciłam kontrolę nad swoimi emocjami, do teraz nie mogę się uspokoić.
Przysięgam, to było dla mnie jak piekło.
I czuję, że moja reakcja dzisiaj, to nie byłam prawdziwa ja, tylko spotęgowały to chyba hormony. Oczywiście zachowałam kamienną twarz.
Mamy wielodzietne, pytanie do Was: czy reagujecie jeśli z buzi Waszych dzieci wydobywają się kilkugodzinne piski i krzyki, ale takie na cały regulator ? Czy to dzieci i mają się drzeć a ja muszę trenować swoją cierpliwość ? Czy serio wszystkie dzieci się tak drą non stop ?
Nie, nie wszystkie dzieci się drą cały czas, u nas czasami wpadną w "głupawkę "i wtedy jest głośniej. Nawet na imprezach z większą ilością dzieci nie krzyczą jakoś mega głośno(dostosowane do emocji dziecka dźwięki ):)a już napewno nie piszczą. Moje pracowe dzieci a mam ich 23, to tak różnie, oni są raczej wyznawcami przemieszczania się z prędkością światła 😁.
 
Utl
U mnie też dzisiaj kiepsko, rano pojechaliśmy po zakupy spożywcze i zrobiło mi się mega słabo na środku sklepu, do tego czułam jak mi serce wali. Wróciłam i poszłam na drzemkę i jakoś tak do tej pory tkwię na kanapie 😴
hormony też chyba szaleją, pokłóciłam się z chłopem 🙄
Dzisiaj 9+0, zaczynamy trzeci miesiąc 🥹
Utożsamiam się… Tak samo energii brak i choć dzisiaj w górach starałam się
jak zwykle cisnąć przodem to po prostu nie mogłam…Słabości i drażliwości… Do tego czuje się już grubo pomimo tego, ze wchodze jeszcze w dotychczasowe gatki. Ale czuje się tak… fe

my dzisiaj też 9+0 🙃🙂
 
Jak się cieszę, że o tym mówisz! Myślałam, że to ze mną coś jest nie tak, moja dwulatka ostatnio mnie wykańcza. Jej wycie, darcie, bunty sprawiają, że mam ochotę ją wstawić do okna życia 😂🤡 Wczoraj dosłownie już miałam takie załamanie nerwowe, że płakałam i ją prosiłam żeby się uspokoiła (oczywiście mogę se gadać). Jest chora i wczoraj cały dzień z nią siedziałam, od 5 rano 🤦🏻‍♀️ do 16 póki mąż nie wrócił z pracy 🥲 Dzisiaj też byliśmy z nią w domu ale we dwójkę to już łatwiej, ale ona jak się uprze, że mama ma coś zrobić, to tata nie może nawet spojrzeć w tym kierunku 😏 I też ryczałam dzisiaj, że mam dość, mąż mówi, że jestem histeryczka i ciągle wyolbrzymiam i krzyczę na to dziecko, a ono na mnie i on sam ma dość 🥴 I powiem wam, że chyba te hormony i zmęczenie ciążowe tak potęgują to. Plu weszła w ten okropny etap, że obiorę banana źle i awantura na pół godziny wycia gotowa 🤡 Ratunku 🫣
Też mam dwulatka, dziś stwierdziłam z bezsilności że macierzyństwo jest nie dla mnie🤣 cały dzień mama chodź, nie pobawi się za bardzo sam także łącze się z Tobą w trudnych emocjach.
Ale kocham go najmocniej teraz jak sobie śpi no istny aniołek 😁
 
Ja dzisiaj ciśnienie 100/56.
Byli u nas znajomi z trójką dzieci. Te dzieciaki tak krzyczały, ale nie, że krzyknęły raz czy dwa, przez kilka godzin były piski i krzyki tak głośne, że na koniec rozbolała mnie głowa, byłam bliska wyrzucenia ich z domu, zupełnie straciłam kontrolę nad swoimi emocjami, do teraz nie mogę się uspokoić.
Przysięgam, to było dla mnie jak piekło.
I czuję, że moja reakcja dzisiaj, to nie byłam prawdziwa ja, tylko spotęgowały to chyba hormony. Oczywiście zachowałam kamienną twarz.
Mamy wielodzietne, pytanie do Was: czy reagujecie jeśli z buzi Waszych dzieci wydobywają się kilkugodzinne piski i krzyki, ale takie na cały regulator ? Czy to dzieci i mają się drzeć a ja muszę trenować swoją cierpliwość ? Czy serio wszystkie dzieci się tak drą non stop ?
Najbardziej denerwują te obce, dodatkowo moje własne są takie jakieś mniej inwazyjne niż inne 😂 ale ja uwielbiam mimo wszystko jak mam zamiast mojej dwójki czworo dzieci bo siedzą w pokoju i nie potrzebują mojej atencji. U nas dzięki temu wiecznie są znajomi dzieciaków na nocowaniu, czasami strach odbierać dzieci z zajęć dodatkowych bo napadają mnie dzieciaki z pytaniami czy mogą u nas spać 😂
Mamy właśnie taką parkę w tym samym wieku co moje dzieciaki i regularnie są u nas na weekend.
Mamy weekend bez dzieci i jakoś tak nijak. Miałam ambitne plany na sprzątanie, ale po prostu mi się nie chciało i tak w sumie przeleżałam cały dzień prawie. Teraz leżę w wannie i jakoś tak też nieswojo w takiej zimnej wodzie leżeć 😂
 
Mnie hałas bardzo męczy, kocham ciszę i spokój. Niestety mój syn wdał się w rodzinę męża (cała ma adhd, a teściowa najbardziej) jak jest tylko ze mną bawimy się fajnie i nie ma krzyków, wycia czy jakiś odgłosów, jak tylko idzie do teściowej to jest horror nie wiem kto jest głośniejszy. A niestety mieszkamy w jednym małym domu póki co. Mały lubi biegać, krzyczeć no jak to dziecko i też chyba mam zmęczenie materiału bo codziennie na niego wyzywam, że ma być ciszej zaraz mnie to odpala i każe mu iść do pokoju jak np. robię coś w kuchni, a on pójdzie do pokoju teściowej. Wieczorem oczywiście wyrzuty sumienia po co go wyzywam, taki ma temperament i ma 3lata, nie będzie cały dzień układał cicho klocków. O ile w domu jeszcze jako tako, tak w gościach jak się tak zachowuje zwracam mu oczywiście uwagę bo nie wiem czy ktoś toleruje taki hałas czy tak jak mi to działa momentalnie na nerwy.
Męczy mnie ta pora roku strasznie, większość dnia w domu, a tak to na dworze dziecko się wyszaleje i tam może się drzeć 😅
Cały czas liczę, że drugie dziecko będzie spokojniejsze (bo tak mówią, że drugie jest inne 😅)
 
reklama
U mnie też dzisiaj kiepsko, rano pojechaliśmy po zakupy spożywcze i zrobiło mi się mega słabo na środku sklepu, do tego czułam jak mi serce wali. Wróciłam i poszłam na drzemkę i jakoś tak do tej pory tkwię na kanapie 😴
hormony też chyba szaleją, pokłóciłam się z chłopem 🙄
Dzisiaj 9+0, zaczynamy trzeci miesiąc 🥹
Ojej to już dla mnie inny wymiar 😂 ja mam 4+4 dowiedziałam się o ciąży kilka dni temu a czuję jakbym już była w połowie 😂
 
Do góry