Emol jeśli nie byłaś to wg mnie nie ma czego żałować. Za dużo atrakcji nie było a jeszcze koleżanka kazała mi zaparkować na jakiejś tam ulicy więc też tak uczyniłam. Okazało się, że to na drugim końcu parku, szlysmy chyba ze 30min w jedną stronę. Ja bez wózka, gorąco, młoda w nosidełku a lekka nie jest bo 12kg to na 100 waży. Po tym na chwilę do domu do psów i do żłobka na adaptacje. Wrocilam do domu i pojechałam poogarniac jeszcze parę rzeczy ale mój mózg zdążył wyparowac przez caly dzień hehe