reklama

Lipcówki 2012

Paprotna no to super z pracą. Pewnie kamień spadł z serca. Jak to u Was jest bo się troszeczke pogubiłam. Od września będziecie miały z mamą sklep czy też nie. Ja w czasie studiów pracowałam na 1/2 etatu w reserved :-) Pamiętam przez jakiś czas były dla pracownikiów extra zniżki. Nieraz za śmieszne pieniądze było można kupić ciuchy.
Bratówka Twoja pewnie wychodzi z założenia po co pracować, kredyt babcia składa, mama ugotuje, posprząta i tak leci. A męczyć się nie opłaca ;-)
optymistic co do Zakopanego to ja podobnie jak Twój mąż. Nie bardzo mi się podobało. Byłam drugi raz. Szału nie było. Może dlatego, że Tymuś był wtedy chory, bardzo kaszlał i nie mogliśmy się wyluzować. Przeliśmy się po krupówkach, wjechaliśmy kolejką na gubałówkę, nawet nic nie jedliśmy. Dostał takiego ataku kaszlu, ze na sygnale wracaliśmy robić jemu inhalacje. A skąd Ty jesteś.
Wypoczywaj kochana. Kiedy dokłądnie jedziecie na urlop?
aloha ale Twoja Zosia ma mega włoski. Naprawdę dodają jej lat. Szok taki maluszek a takie długie włoski. Pisałaś kiedyś o porzadkach. Ja niestety jestem z tych, że jak mam bałagan to jestem strasznie wkurzona. Ja pierwsze co jak wstaję zrobie porządek z sobą i biore się za porządki. I wtedy mam dobry humor:-) Mój Tymuś piersi nigdy nie odmawia :-) Zawsze chętnie je:-D
zuzaduza jedz do folwarku do Skarbimierzyc. Tam jest super. Często w ubiegłym roku jeździliśmy. Wiadomo Miki był już starszy, miał dwa latka. Barodzo jemu się tam podoba. Tam jest trochę zwierzątek. Nutrie, króliki, lamy, konie, ....Jest taka fajna zagroda z kozami, lamami do której można wejść. Za złotówke można kupić gałązke i karmić zwierżęta. Wstęp 5 zł. Naprawdę polecam. W tym roku też się wyberamy do ZOO ale nie do Berlnia, zapomniałam nazwę miejscowośći.
A wiecie, że ja nigdy nie byłam w ZOO:zawstydzona/y:

A u nas jak zwykle plany wzięły w łeb. Mikinia choruje to siedzimy w domu. Nie mieliśmy zamiaru nigdzie jechać, plany były, że pojedziemy do nas do domu, po grillujemu, miałam okna umyć, znajomi mieli wpaść. A tu dupa z gorączkującym dzieckiem siedzimy w domu. W sobotę jedziemy do moich rodziców na święta. Mam nadzieje,że Miki wyzdrowieje.
Tymek ostatnio lubi bawić się zabawkowym laptopem i znikopisem.( te akurat zabiera Mikołajowi) I oczywiście kocha książeczki.
Górne jedynki coś się przebić nie mogą ale lada dzień będą. A tak to śmieszny jest bardzo. Dużo się uśmiecha. Bije brawo, robi papa. Oczywiście dalej nie raczkuje, dupke tylko do góry podnosi. Przemieszcza się wszędzie pełzająć. Na widok Mikołaja śmieje sięw głos oczywiście do czasu kiedy nie zabierze jemu jakiejś zabawki albo nie szturchnie jego. Ostatnio muszę uważać bo Mikołj jak coś je to leci do Tymka i jego karmi. I mówi mamus Tymcio nie je. To chyba wygląda na skarżenie. Jak się kąpią obojhe w wannie to łazienka cała mokra. Jeden drugiego oblewa. Mówię Wam na nudę nie narzekam.
Wyjazd udany. Pogoda była cudna. Już planujemy, ze we wrześniu znowu wyjedziemy na urlop. Być moze, znowu do Rabki. Fajnie bo to był taki nasz czas. Zero pracy, obowiązków tylko my i dzieci. Pierwsze wspólne wakacje. A jak widzieliśmy jaki Miki był zadowolony to serce rosło. Tymek to jeszcze nie rozumiał co się dzieje. On zakochany był w piaskownicy.
Tymczasem czekam na męża i jadę na zakupy. Jutro sklepy zamkniete a ja mam pusto w lodówce.
Buziaki. Miłego wypoczynku;-)
 
reklama
Ja tam na momencik. Sorki, że ja tak jak sinusoida, ale wiadomo - nie wyrabiam.
W wolnej chwili nadrobię i poczytam i odpiszę, ale teraz co u nas?

Jak już myślałam, że jest ok i wychodzimy na prostą, bo mała zdrowa, opiekunka super. Patrysia ją od razu polubiła i w ogólę nie płacze i nie marudzi i ładnie wszystko zjada.
Ale..... Właśnie zawsze jest jakieś ale... :-(
Mój A dostał dzisiaj wypowiedzenie w pracy. :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Pracuje do 15 maja potem wykorzystuję resztę urlopu i od dnia dziecka będzie bezrobotnym. Wiecie co. Nawet nie chce mi się pisać co teraz czuję, myślę itp. Po prostu nic tylko siedzieć i wyć. Czym ja sobie ku...wa na to zasłużyłam, że mnie ciągle się coś musi chrzanić. Już mi się nawet i nie chce i mi głupio wiecznie pisać, że u nas znowu coś nie tak.
aaaaaa w ogóle mam dosyć wszystkiego.
Mam nadzieję, że Was wszystko ok i dzieciaczki zdrowe. Buziam Was wszystkie i jak poczytam, to się dowiem co i jak.
Mam nadzieję, że będziemy dzisiaj w stanie zasnąć w nocy :confused:
 
Aloha, pod tym twoim dzisiejszym postem to sie całkowicie podpisuje. Tez dziś moja Zosia dała czadu, chodziła, smęciła i nic, najchętniej to na mnie wisiała cały dzień. Nic dziś nie zrobiłam, bo nie mogłam oddalić sie nawet na chwilę. A wiecie co jest najciekawsze? Jak tatuś przyszedł, to dziecko zaczęło sie pięknie samo bawić, hmmmm
no zastanawia mnie to.
Z tym odstawieniem od piersi przed powrotem do pracy to tez mnie to czeka. Planuje tez za jakiś czas się zabrać za wprowadzanie mm. I wydaje mi się, ze dla mojej Zosiuli to też dramatu nie będzie już chyba teraz, mam nadzieję.
Paprotna, gratuluje pracy, szybko się kochana uwinęłaś. Ja reserved kids tez lubię. A grzecznego dziecka zazdroszczę. Moja umie zająć sie sama sobą tylko jak dorwie coś zakazanego, albo jakąś nową extra rzecz, w przeciwnym wypadku bawimy sie razem.A zapomniałam ci wczesniej napisać, że tak, Zosia tak śmiesznie zaglądała do tego garnka cała głową, teraz juz umie tak;po dorosłemu;tylko wzrokiem, ale czasami jej sie tak jeszcze zdarzy, uwielbiam to, mamy z tego mega radochę:-D

Zuzaduza, zainspirowałaś mnie tymi drewnianymi puzzlami i dziś zamawiam, jak coś znajdę. Oczywiście pokaże na zakupowym. Co do owego wątku, to ja tez uwielbiam, ale na wychowawczym musiałam się trochę poogarniać z zakupami, ale od sierpnia hulaj dusza, bo ja to raczej zakupoholiczka jestem:-Dchociaz ostatnio czytałam taki artykuł o minimalizmie i ludziach, którzy zaczęli zyć w myśl tej filozofii i powiem wam, że trudno nie przyznać im racji, oczywiście nie mam na mysli jakichś skrajnych przypadków, ale fakt, ze ten nadmierny konsumpcjonizm to nabiera trochę niezdrowe proporcje.

kemyt, wy to macie fajnie z tą waszą dwójeczką, wesoło, a Mikiego karmiącego Tymcia juz sobie wyobrażam, haha:-DZdrówka dla Mikiego. I spóźnione buziaki dla Tymcia :))

sss16, jak tam po neurologu?odezwij się

Padam dziś na twarz, potrzebuje odpoczynku, jakiejs odmiany, cokolwiek.
Wypoczywajcie i buziaki dla wszystkich maluchów:)

kasica, właśnie przeczytałam, kurcze, tak mi bardzo przykro...no na maksa:-(wiem, ze teraz nigdzie nie jest łatwo o prace, ale niech przykład Paprotnej bedzie tym światełkiem w tunelu, ze można cos znaleźć. Buziaki
 
optimistic, Emilka się pobawi sama ale jak siedzę i na nią patrzę. Jak się nudzi to daję inną zabawkę albo coś porobimy razem i znowu się zajmie. Tak ją zostawić samą i coś robić to by nie dała, bo ona jest taka, że pupkę musi posadzić koło mamy:tak:;-) bardziej mi chodziło o to, że nie muszę za nią latać, zabawiać, nosić, bujać itp:-D najgorzej jest z jedzeniem bo ona się po mnie wspina, szarpie, ciągnie, chce sięgnąć kubka. ogólnie zjeść w spokoju nie da. ale teraz już się wycwaniłam i jak niosę sobie do pokoju śniadanie to biorę dodatkową kromkę dla Emilki i tak sobie siedzimy koło siebie, jemy i oglądamy bajki:-D
tak myślę i również nie wiem, skąd Ty jesteś:zawstydzona/y:

kemyt, kurcze, jak nie jeden to drugi. Zdrówka dla Mikiego.
Ponoć mają otworzyć nowy salon we wrześniu, ale po pierwsze to kupa czasu, a po drugie jak będą mieli umowę z centrum handlowym to zacznę o tym myśleć na poważnie. Teraz niby trwają negocjacje. Zobaczymy. Tak czy siak to nie ma tego złego, trochę odpocznę psychicznie bo praca na swoje konto wymaga dużo cierpliwości i uprzejmości a są ludzie którzy za nic mają innych, zwłaszcza ekspedientki. W Reserved trochę jest innego typu obsługa klienta, mniej się trzeba ścierać. Poza tym z chęcią poszłabym na Kidsa:-) Co do zniżek to nadal są:-D:tak:

aloha, haha doi cyca na stojąco:-D rozbawiasz mnie dziś strasznie:-D:-D koniecznie zrób zdjęcie:tak:
do Wrocka zapraszam, jacha.
A 'dziewczyny' to siostry męża. Teraz mieszkamy tymczasowo wszyscy na kupę. A czepiam się ich, bo są dla mnie niesamowicie dziwne. Nie wiem jak to możliwe, że mąż i one to rodzeństwo - są całkowicie inni.

kasica, eeehhh Wam to zawsze wiatr w oczy. Ale i tak dobrze, że ma urlop do wykorzstania, co Wam daje równo miesiąc na szukanie nowej pracy. Coś na pewno znajdzie, nie zamartwiajcie się na zapas. Chociaż łatwo mi teraz mówić, a dopiero co sama się martwiłam jak to będzie. Trzymać kciuki będę na pewno:tak:
 
Ostatnia edycja:
kasica, ściskam mocno kochana, trzymaj się dzielnie, wspieraj męża, bo wiadomo jak to z facetami przeżywają a udają twardzieli, musicie działać, jest miesiąc czasu, dobrze jest pytać wśród znajomych, tak chyba teraz najszybciej dostać pracę, trzymam kciuki zresztą na pewno nie tylko ja a wszystkie bb ciotki

kemyt, ja Zakopane krupówkowe też nie lubię, bardziej chodzi mi o okoliczne góry, ahh no widoki zapierające dech w piersiach, dwa lata temu byliśmy na jeden dzień, trochę taka cięzka wyprawa bo 100 km w jedną stronę samochodem, wczesne wstawanie, ale warto było, termosik z herbatką i kanapeczki na szczycie, te piękne widoki i nić więcej nam do szczęścia nie było potrzebne, ja mogłabym tam jechać na tydzień i chodzić po górach

:-D ja jestem z Bielska-Białej (nie wiem czy kojarzycie ale gdzieś tak 50 km jeszcze na południe od Katowic)

aloha, też mamy z Bartusiem czasami takie dni, że kompletnie mu nić nie pasuje, ojj wtedy wyczerpuje swoje zapasy cierpliwości i modlę się, żeby mąż wrócił jak najszybciej, ale dzień później już jest 100 razy lepiej i zapominam szybko o tych cięzkich dniach, pewnie masz podobnie

zońka, wypoczywaj wypoczywaj, ja też jakoś dużo dzisiaj nie zrobiłam, a plany były ogromne, u nas problem polega na tym, że przy Bartusiu kompletnie nie można nić zrobić, dla nas to codzienność, jak udaje mi się ugotować obiad to już jest cud. On potrzebuje 100% uwagi i domaga się tego non stop. Powoli próbuje go przyzwyczajać do takiej samodzielnej zabawy, ale to nie jest łatwie.

Kemyt, takie rodzinne wakacje to coś wspaniałego, naładowałaś akumulatory, szkoda, że Miki choruje, mam nadzieję, że w końcu u Was się unormuje ze zdrówkiem dzieciaków. A my jedziemy ale w sumie za miesiąc - końcem maja na ten następny długi weekend :-D już się doczekać nie mogę, jeszcze muszę zaplanować zwiedzanie, przetrwać marudzenie męża, że po co jakieś zwiedzanie jakbyśmy nie mogli posiedzieć w basenie hotelowym :-D

własnie sss16 co tam u tego neurologa ?? i tak ogólnie co u Was ??

koliber, czy to jednak różyczka była ??

Miałam powoli odstawiąć smoczek, a Bartuś się teraz zrobił bardziej smoczkowy :( ciągle w ciągu dnia się domaga, a wcześniej tak nie miał, prawie caly dzień był bez smoczka, chyba przeczuwa moje plany odstawienia smoczka :-D
 
Ostatnia edycja:
optymistic co do widoków to masz rację. Chociaż moje najukochańsze góry do Bieszczady. One są dla mnie takie troche dzikie. Zwłaszcza połoniny. Kiedyś co roku tam jeździłam. Ostanio byłam w 2007 r. He nawet mąż mi się tam oświadczył. Wiedział na co mnie złapać :-D
Własnie pamiętam, że z południa jesteś ale nie wiedziałam dokładnie jaka miejscowość.
Oj to się wybyczycie.
Dokłądnie naładowałam akumulatory. Odcięliśmy się od pracy, wykańczania domu. Tylko my się liczyliśmy. W tym roku nie planowaliśmy wakacji a tak wyjdzie, że wyjedziemy 2 razy.
kasica kur.... musi się ta zła passa od Was odwrócić. Trzymam kciuki za znalezienie szybko pracy. Nawet cięzko mi sobie taką sytuacje wyobrazić.
paprotna wiem, że maja zniżki. Teraz chyba tak jest,ze mają zniżki jednkaowe. Kiedyś tak było,że różne rzeczy różne zniżki. Było - można kupić ciuch ze zniżką np.40, 70 czy 80 %. Kochaa najważniejsze, że prace masz a we wrzęsniu się wszystko okaże.
E musze uciekać Tymcio skrzeczy.
Jutro odisze wszytkim. Buziaki.
 
hejka, u nas kicha. Ja chora, mam goraczke i katar, głowa mnie boli, ehhh. Obym tylko Zosi nie zaraziła, bo ona dopiero co wychodzi z infekcji.
Wczoraj wieczorem jeszcze strasznie sie z męzem pokłócilismy:( I to niestety ja przegięłam. Teraz mamy ciche dni, których ja po prostu nienawidzę. Miał być super długi weekend, wyjazd na działke, a tu choroby, kiepska pogoda i kłótnia. buuuu
Trzymajcie sie, mam nadzieje, że u was lepiej
 
hej dziołuszki:)

ale skrobiecie ajaja ja już prawie nie mam czasu na kompa:(

u nas w skrócie ok, ale po tej 3dniówce Dani jakiś non stop murdny, ciągle coś nie tak, ciągle stęka albo płacze bez powodu, no chyba że na zęby:/ u neurologa byliśmy no i tak: ma lekkie opóźnienie ruchowe tzn trzeba mu poświęcić więcej czasu powiedziała na pokazywanie jak nóżki do raczkowania dawać itd ale nie widzi nic niepokojącego, no nie mówi też nic a powienieni już no. da da, ba ba, ta ta a on nic rtakigo nie mówi tylko ,,nie" mu wychodzi i ajaja. POkazywać paluszkiem mógłyb już, robić papa, kosi a też nie robi tylko piątkę przybija no a my go uczymy no ale jakoś nie łapie, ale już czasami mu się udaje na kolankach utrzymać a poza tym jest mega ruchliwy i potrafi pokazać nerwy ;p dostaliśmy skierowanie na wicznie i logopeda tam jest 24 maja idziemy pokaże nam jak z nim ćwiczyć jak mówic do niego itd na pewnoe się przyda ta wiedza:)

zbieram się bo na 50tke mamy jedziemy więc imprezka dzisiaj mam nadzieje ze maruda bedzie grzeczny:) idę się pindrzyć..

aaa w pracy jakoś leci nie powiem ze jest tam wspaniale no ale jakos wytrzymuje :) buziaki for all!
 
reklama
zońka, zdrówka dla Ciebie. A mąż mam nadzieję, że długo nie będzie się obrażał.
Szkoda tej pogody, bo faktycznie długie weekendy (my akurat nie mamy;-)) a tu taki pogodowy klops.

sss16 fajnie, że i tak piszesz co u Ciebie:tak:

kemyt, teraz jest -40% na wszystko, też na przeceny więc i tak można kupić ubrania za grosze w całej sieci LPP:tak:

optimistic, u nas Emilka aktualnie cały dzień siedzi ze smokiem. A u nas jak wiesz idą górne ząbki, więc może i u Was :-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry