reklama

Lipcówki 2012

Jestem.Własnie skończyłam ćwiczenia.Mały jeszcze śpi więc mam czas na BB:happy2:Dzisiaj robie porządki w ogrodzie i sadze kwiatuszki:-)Pogoda przepiękna więc trzeba korzystać.U nas jest już jeden zębuszek:happy2::happy2::happy2:obeszło się bez gorączki i innych ząbkowych problemów.Lot do Polski był spokojny,mały prawie całą podróż przespał,przy lądowaniu sie przebudził.Powrót tez ok na szczęście.Czas spędzony w Polsce minął bardzo szybko.Zrobiłam małemu wszystkie badania ,usg biodrerk itp,na szczescie wszystko ok.Teraz walczymy z jakaś dziwną wysypką.Jutro mamy umówiona wizyte u pediatry,alergologa,mam nadzieję,że nam pomoże bo to robi sie coraz gorsze.A oto nasz skarb:)
P4078291.jpgjnkh.jpgnkkkkkkkghj.jpgmojjj.jpg
Miłego dnia dla Was :happy2:
 

Załączniki

  • P4078291.jpg
    P4078291.jpg
    32,1 KB · Wyświetleń: 56
  • jnkh.jpg
    jnkh.jpg
    35,7 KB · Wyświetleń: 46
  • nkkkkkkkghj.jpg
    nkkkkkkkghj.jpg
    47,6 KB · Wyświetleń: 50
  • mojjj.jpg
    mojjj.jpg
    29 KB · Wyświetleń: 41
Ostatnia edycja:
reklama
Nati, śliczny ten twój synuś. Oprócz ciebie to straszne pustki tutaj.
Zośka kilka dni temu:
IMG_3203.jpg

My z Zosią byłyśmy dzisiaj u fryzjera, obie na podcinaniu grzywki. Zosia jest już stałą klientką tej fryzjerki, chociaż chodzi zwykle razem z tatusiem a nie ze mną.
Teraz Zosia usypia a raczej próbuje, bo słychać ją cały czas:-) Dzisiaj dałam jej winogrona, obrane i bez pestek, zjadła może trzy owocki, także próbujemy coraz to nowych rzeczy, bo ogólnie to na słoiczkach jedziemy.

Buziaki!
 

Załączniki

  • IMG_3204.jpg
    IMG_3204.jpg
    17 KB · Wyświetleń: 46
  • IMG_3203.jpg
    IMG_3203.jpg
    16,3 KB · Wyświetleń: 45
Ostatnia edycja:
nati, śliczne zdjęcia, ja to już się za Wami bardzo stęskniłam, bo kto nas będzie do ćwiczeń mobilizował ?? :-D
widzę, że u Was pojawił się ząbek, u nas dalej cisza, więc chyba jako jedyni nie mamy ząbka :( tracę już nadzieję

aloha, muszę napisać wielkie WOW WOW, ja to się boje do Chorwacji z małym pojechać, a Wy USA i Jamajka :-D ahh takie podróże to dla mnie marzenie, ale mój mąż do podróżników nie należy owszem pojedzie ale co się namarudzi :-D
a ostatnio teściu był w szoku, że z takim małym dzieckiem do Chorwacji, że chyba zwariowaliśmy. Ja mu przedstawię dla porównania tą Jamajkę.Napisz coś więcej co będziecie zwiedzać, bo jestem strasznie ciekawa.

a co tutaj w ogóle taka cisza ?? kasica jak u Was ?? mam nadzieję, że lepiej i że praca się szybko znajdzie, a może lepsza, czasami nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, tak więc trzymam kciuki

Bartuś już ostro się przemieszcza na nóżkach, kanapa stół kanapa stół, ja niemal zawalu serca dzisiaj dostałam wyszłam na chwilę wracam a on przy stole stoi i się śmieje, stół szklany rogi niezabezpieczone jeszcze, więc minę miałam straszną, dzisiaj muszę zrobić zakupy jakiś nakładek na rogi stołów.

co do spania, to tak aloha je w zasadzie jeden raz, chociaż ostatnio się zdarzyło, że chciał dwa, teraz nie mam w zasadzie co narzekać bo jest o niebo lepiej i my też dużo lepiej się czujemy, ale czasami trafia się gorsza noc, nie narzekam jednak :-D bardziej martwi mnie trudny charakterek mojego synusia, złości, krzyki jak tylko coś jest nie po jego myśli, jakoś miałam wizję spokojnego dziecka oglądającego książeczki przez połowę dnia :-D ale słodki jest złośnik, chyba po mamusi

zońka, a co tam u Was ?? jak Zosia ??

paprotna chyba wpadła w wir pracy :-D

JH, a co tam u Ciebie, jak poszukiwania pracy ?
 
aloha, muszę napisać wielkie WOW WOW, ja to się boje do Chorwacji z małym pojechać, a Wy USA i Jamajka :-D ahh takie podróże to dla mnie marzenie, ale mój mąż do podróżników nie należy owszem pojedzie ale co się namarudzi :-D

Testuję cytowanie:)
Optimistic, zdecydowaliśmy się na tak daleki wyjazd bo zdaliśmy sobie sprawę że każdy wyjazd z dzieckiem to podobne wyzwanie:) i w sumie nie ma większej różnicy czy blisko czy daleko. Jedyne co mnie naprawdę martwi to różnica czasu, ale wierzę w moją córkę i jej umiejętność spania:-D
A my to głównie jedziemy za sprawą mojego męża, bo ja już mu super europejski plan przedstawiłam, ale on zawsze coś lubi wymyśleć.
a ostatnio teściu był w szoku, że z takim małym dzieckiem do Chorwacji, że chyba zwariowaliśmy. Ja mu przedstawię dla porównania tą Jamajkę.Napisz coś więcej co będziecie zwiedzać, bo jestem strasznie ciekawa.
Ja się bardzo zdziwiłam reakcją moich rodziców i teściów. Zawsze było po co jedziecie, dlaczego tak daleko itp, a teraz właściwie zero reakcji, tylko pytania gdzie i jaki plan. Zaskoczyli mnie, ale może się cieszą że to tylko Stany a nie jakaś Afryka czy Azja:-D
Mam zamiar pisać bloga, jak mi wyjdzie to dam linka. Zawsze chciałam pisać, ale nigdy tego nie robiłam, i teraz bardzo żałuję.

I powiem Wam coś jeszcze - zawsze myślałam że z dwójką dzieci nie ma szans na taką podróż z plecakami, ale teraz po spakowaniu zmieniłam zdanie:-D Oczywiście nie jest tak, że cały czas jesteśmy w biegu, ale na 15 noclegów mamy 9 różnych, więc w miejscu nie siedzimy.


Bartuś już ostro się przemieszcza na nóżkach
Ale co, Bartuś już się puszcza i sam przechodzi?:szok: Czy trzyma się łapkami? Ostatnio rozmawiałam z koleżanką 3 letniego chłopca, i ona mówiła że jej dziecko zmieniało charakterek mniej więcej co pół roku, zależnie od rozwoju, ząbków, i innych rzeczy, więc może i Bartuś wyrośnie na grzecznego chłopca:-)

A tych nakładek mam kilka z różnych firm i jakoś mi się nie trzymają, za to Zosia uwielbia je ściągać i ciumkać.
 
Ostatnia edycja:
nati, fajnie, że do nas wróciłaś:tak: Adrianek śliczny, fajnie też go ubierasz:-D ogólnie, podoba mi się bardzo:tak::-)

aloha, Stany i Jamjka:-) zazdroszczę. My przy kredycie jaki mamy nigdy na żadne wakacje raczej już nie pojedziemy, przynajmniej na chwilę obecną. Biedaki z nas straszne, morze Bałtyskie to maks:zawstydzona/y::-D z dzieckiem podobno lepsza ogranizacja niż bez, więc na pewno dacie radę. Oby tylko Zosia odziedziczyła po Was żyłkę podróżnika i nie zmęczyła się za bardzo. Pewnie na relacje z wakacji czasu nie znajdziesz, co? Bloga jak rozkręcisz to koniecznie dawaj linka, przynajmniej sobie poczytam:-D:-D
Zosia ma super spodenki, skąd je masz?:-D:-D:-D A, że chodzi do fryzjera to mnie powaliłaś hehe. W sumie dobrze, będzie przyzwyczajona;-) pieknioszka malutka:tak:

optimistic, fajnie, że tendencja przespanych nocy się utrzymuje. W końcu odpoczniecie. Emilka też się już ładnie przemieszcza, w łóżeczku chodzi dookoła. Chociaż jeszcze się tak odważnie nie puszcza jak Bartuś:-)

co do pustek, to zawsze w weekend ruch zamiera, a że teraz weekend był ponoć dłuuuuugi to już w ogóle szału nie było. Ja jestem na forum codziennie ale przecież nie będę sama ze sobą prowadziła monologu, więc czekam aż wrócicie wypoczęte i opalone:-D:-D hehe
Ja zasuwam w pracy i po pracy, więc lekko nie ma. Emilka z moją mamą super spędza czas, w ogóle nie zauważyła, że nas nie ma. Jutro idę na 7, mąż na 13 więc znowu mama ją weźmie do siebie, a ja po pracy odbiorę. Jest dobrze. Chociaż teściowa ponoć karpia strzeliła jak się dowiedziała, że w ogóle chodzę do pracy i że Emilką zajmuje się moja mama. No wierze, że dla niej to abstrakcja zajmować się wnuczką...
W pracy jak w pracy, szału nie ma ale lepsza taka niż żadna. Czas mija mi szybko, a że dużo ludzi na zmianie to i japę jest do kogo otworzyć - co mnie bardzo cieszy bo zdziczałam w tym domu strasznie.
Grafik ustawiam tak jak mi pasuje a to jest dla mnie najważniejsze.

Poza tym to u nas nic ciekawego, cisza i spokój. Zaraz idę spać hehehe
 
hejka, dziewczyny nie odzywałam sie, bo u nas choróbska. Po tej przedmajówkowej infekcji Zośki ja sie zaraziłam, 3 dni mnie trzymało, a Zosia niby lepiej, ale została jej goraczka. I tak, kurczę, od ponad tygodnia ma goraczkę, nawet ponad 39 stopnisie zdarza. Bylismy juz w sumie 3 razy pediatrów i czysto, uszy też ok, badania krwi i moczu też w porządku. Małej mi strasznie szkoda, choć ona normalnie sie bawi, śmieje, dopiero jak już jest wysoka temp. to zaczyna sie słaniać. Dzis znowu bylismy na pobieraniu krwi, jest troche odwodniona i dopiero za drugim razem udało jej sie pobrać, ale ryczała, teraz śpi wykończona. W międzyczasie ząbkuje(może to od tego, ale tak długo?)wyszła nam ostatnia dwójka i mamy juz 8 zęboli w sumie.
Tyle o chorobach, piszę tutaj, bo w sumie żadnych konkretów nie ma.
Co u was to jestem na bieżąco, bo z tel. podczytuję
Aloha, też zrobiłam oczy, ja podobnie jak Optimistic, zastanawiamy sie z mężem, czy małej fundować lot na Cypr, czy dla niej nie wybrać urlopu na Mazurach, a tu Jamajka? Ja najbardziej bałabym sie na waszym miejscu długiego lotu i przesiadki. Ale podziwiam i to co mówisz, że każdy wyjazd z dzieckiem jest wyzwaniem, to prawda. Co do bloga, to o czym chcesz pisać? Taki blog młodej mamy zakupowy czy raczej co innego?

Paprotna, chyba rzeczywiście wsiąkłaś w pracę, co? O rany, wszystkie znikaja po kolei, Anaiss, kasica, i na mnie przyjdzie kolej w sierpniu:-DOczywiście mam nadzieję, że wszystkie sie tu grzecznie zameldujecie ponownie

Optimistic, dzis kumpela mi opowiadziała, że jej synkowi pierwszy ząbek wyszedł na 2 urodziny dopiero. to oczywiście skrajność, ale lekarz ja uspokoił, że nie było człowieka, któremu nie wyszłyby zęby, więc spokojnie, i wy sie doczekacie.

Nati, witaj, fajnie, że już jesteś, chyba i mnie zmobilizujesz do brzuszków z Mel B:-D

kemyt, co u was? Miki juz zdrowy?

Buziaki, i do jutra

P.S. Maluszki sliczne
 
Ostatnia edycja:
Hello :)

Aloha wow,podziwiam za odwage i oczywiscie bede czekala na relacje i foto :)blog to fajny pomysl,fajnie sie Ciebie czyta wiec to dobry pomysl o czym by nie byl :)
Zazdroszcze tego wyjscia z Zosia do fryca bo moj M to przesadny taki ze nie da malemu wloskow obciac.zaluje ze mu powiedzialam ze taki przesad jest-obawa ojca ze bedzie mial niemadrego syna :szok:
Nie wierzysz w ten przesad :)
Ja kogo nie spotkam to o to pytam z nadzieja ze moj sie przekona ze ludzie w to nie wierza,a okazuje sie ze 9 na 10 zapytanych znajomych nie obcinala..masakra

WIktor wyglada z takimi wywijaskami dosc smiesznie,a juz na pewno jest mu bardzo cieplo w glowke,a co bedzie latem?

Moi sasiedzi wczoraj wrocili jedni z majorki drudzy z turcji i co blade dupy ze szok.smialismy sie ze ja na miejscu zjarana na maxa a oni dzieci mlynarza wszyscy :)

Opticmistic dobrze ze noce spokojniejsze,a mamy tego pchacza co Wy z muzyczka i uwazam ze jest beznadziejny przez niego maly polecial na glowke bo od przodu gdzie sa te zabaweczki zlapal za raczke i polecial razem z nim do tylu.od tamtej pory mu go nie daje do zabawy.

Paprotna dzielna jestes i Emi tez ze nie placze za Wami .paprotna mysle ze dom jest najwazniejszy ,a odpoczac mozesz gdziekolwiek.nie jestescie biedakami wiele rodzin w Pl nie stac na kredyt mieszkaniowy.

Nati super foteczki ,jaki chlopczyk uczesany lasnie :)ale dawno Ciebie nie bylo,najwazniejsze ze badania wyszly ok i gratuluje zabka :)

Zonka no Wam to gratuluje wszystkich 2 wow !!najgorzej z ta goraczka ze nie wiadomo skad taka wysoka,masakra.jak tak sie dzidzius slania to przykre,oby to na te dwojeczki okazalo sie.


Napisze Wam ostatniodniowe poczynania Wiktora.
Jezdzi autami i robi buuuuuuuuuuuu,wrzuce foto :)
Stoi sam baz trzymania juz dosc dlugo,ale kroka nie chce zrobic.teraz jak chce wrocic ze stania do pozycji siedzacej to nie klap na pupe,tylko powoli raczkami zjezdza na dol i duzo spokojniej siada.no M mnie wkurzyl i zapomnialam co mialam napisac.
Biegunka duzo lepiej ,ale czasem po jogurcikach zrobi rzasdsza kupke,a tak to jest ok.
Widze ze maly ma faze na mame,na fotkach na scianie ciagle patrzy i zaciesza i mowi mama ,jak go tata bierze na raczki to za chwile wyciaga raczki i wola mama,generalnie zyc mi nie daje jest to slodkie bo sie przytula i caluje,ale czasem mam juz dosc jak sobie ubzdura i nie chce nawet na chwilke zejsc ze mnie.

Zdrowka dziewczyny dla Was i dzieciaczkow
 
paprotna, Bałtyk tez jest fajny, bo gdzie indziej tak smakują gofry z jagodami? (czy też z borówkami, ja z południa i zawsze był ten konflikt:-)).
My akurat mamy taką sytuację a nie inną, bo mamy w miarę ok prace i mamy to wielkie szczęście, że nie musimy kredytu spłacać. Gdyby był kredyt to wtedy wszystko by inaczej wyglądało.
No właśnie tego bloga chciałabym na wyjeździe pisać, ale nie wiem czy mi to wyjdzie, czy będzie czas i wena.
Takiego zwykłego bloga zaczęłam kiedyś pisać, ale po kilku postach przestałam bo jakoś tak nie miałam o czym pisać. Niektórzy potrafią ciekawie i z humorem opisywać nawet zwykłe codzienne sytuacje, ja nie za bardzo:-(
Spodenki pokażę na zakupowym;-)
A co do fryzjera to nie chcę z nas jakiś damulek zrobić, ale raz jej obcięłam grzywkę i wyglądała, hmmm, średnio? Tzn. było krzywo i chyba za krótko, nikomu się nie podobało:-(, teraz zabieramy ją przy okazji jak mąż chodzi (bo ja to może raz na pół roku jestem u fryzjera).
Fajnie, że wam się z pracą i mamą poukładało. A to dziwne że teściowa zajmuje się obcym dzieckiem a Emilką nie chce, no cóż:shocked2: Dobrze, że masz mamę na miejscu.

zońka, ale u was masakra z tymi chorobami, nie zazdroszczę:no: I ta gorączka tak długo Zosię trzyma, biedna strasznie jest. 8 zęboli, to naprawdę nieźle, gratulacje! U nas 3 są i 3 w drodze. A tak w ogóle to te zęby to tak rosną cały czas czy są jakieś przerwy?

Co do długiego lotu to myślę że "jakoś" to będzie, podobno dla dzieci są takie jakby łóżeczka na dłuższych lotach, nigdy nie widziałam na żywo, ale może uda się skorzystać.
Przesiadek nie mamy, tak to zaplanowaliśmy, że jedziemy samochodem do Berlina (jakiś 5-6h z Krakowa), tam śpimy i na następny dzień lecimy bezpośrednio do Miami. A na Jamajkę dopiero po kilku dniach, leci się 2h, potem wracamy, znowu kilka dni na Florydzie i bezpośrednio do Berlina. Staraliśmy się wszystko obmyśleć pod Zosię:-)
Poza tym jak przeczytałam w regulaminie linii lotniczych, że nie zaleca się lotów dzieciom poniżej... 7 dni, to stwierdziłam że Zosia to już starszak jest.

zazaduza, u mnie nie było opcji z grzywką, po prostu Zosia naprawdę zarośnięta jest. Przesądów się nie obawiam:-D Łatwo ludziom mówić że nie obcinają bo większość dzieci ma malutko włosków i nie przeszkadzają, moja i tak jak śpi to ma włoski na całej twarzy i wpadają jej do oczek. Na długość nie obcinam na razie, może będę kucyka wiązać latem, bo gorąco to na pewno jej będzie. A u chłopca to nie wiem co bym zrobiła, zastanawialiśmy się właśnie kiedyś ale nie pamiętam jaka była konkluzja.
No to widzisz, z tym opaleniem to ci się udało:)
Może do pchaczy to dzieci muszą jeszcze stabilniej chodzić?
To Wiktorek już kumaty widzę że się zrobił, moja to jeszcze nic ze zrozumieniem nie mówi.

Kurcze, piszę tego posta chyba godzinę, w międzyczasie Zosi próbuje zasnąć, i co już śpi to słyszę za chwilę płacz, nie wiem co ona tak się męczy z tym zasypianiem dzisiaj. Uff, chyba wreszcie zasnęła.

No właśnie, gdzie dziewczyny, np kasica?
papa
 
Ostatnia edycja:
reklama
aloha, ja też podcinam Bartusiowi włoski i właśnie wychodzi krzywo, kariery fryzjerskiej na pewno bym nie zrobiła :-D
ja tam przesądna nie jestem, zresztą już kiedyś o tym pisałam, włoski strasznie leciały mu do oczu, więc co się ma męczyć. Dziewczynce to może spinkami opaskami próbowałabym coś podziałać, ale znając życie to dziewczynki szybko to zdejmują.

osobiście to chyba boję się takich dalekich podróży, tak chciałabym i się boję :-D ale ja jeszcze sporo w Europie nie widziałam, tak więc jest co zwiedzać, a Bałtyk faktycznie ma swój urok, i gdyby nie fakt, że woda strasznie zimna i pogoda niepewna to spędzałabym tam każde wakacje. W Polsce też można sporo zwiedzić, ja zamierzam w tym roku na weekend w Sudety się wybrać bo nigdy nie byłam, może w Bieszczady bo Kemyt je zareklamowała (też nigdy nie byłam)

z blogiem to super pomysł, ja uwielbiam czytać o podróżach, więc pierwszą stałą czytelniczkę już masz :-D

zuzaduza, co do pchacza, to ja jestem zdania, że powinny mieć blokadę kół, żeby dziecko mogło sobie po prostu postać, niestety nie mają, dlatego ja Bartka zawsze pilnuję jak coś kombinuje przy pchaczu, ale ja ogólnie ciągle go muszę pilnować bo on się niczego nie boi i ze stania nie siada tylko odchyla się do tyłu, pewnie tak jak piszę aloha, jak dzieciaki będą lepiej chodzić to się pchacz bardziej przyda
Wiktorek jest przesłodki i robi super postępy

Bartek się trochę puszcza z kanapy do stolika, ale nie wynika to z umiejętności chodzenia, ale z faktu, że się niczego nie boi, jak nabije sobie guza to na pewno przestanie, zresztą stoi właściwie bez trzymania przez dosłownie sekundę

aloha, z tymi zębami to mnie pocieszyłaś :-D 2 latka ?? no to wesoło bardzo, już mnie zaczyna irytować fakt, że wszyscy mnie o te zęby jego pytają i robią wielkie oczy, że nie ma jeszcze, do tego bardziej martwię się o jego żywienie, ciągle będę mu musiała miksować wszystko :( i czytałam o jakimś rozcinaniu dziąseł ale chyba bym nie pozwoliła robić czegoś takiego

zońka, współczuję kolejnej choroby, mam nadzieję, że to chwilowe i wynika z zębów, daj znać w wolnej chwili co tam u Zosi i czy już lepiej

Kemyt, a jak u Was ?? mam nadzieję, że w końcu wszyscy zdrowi i spędzacie całe dnie na zewnątrz dlatego nie piszesz :-D

paprotna, hmm Twoja teściowa cóż pozostaje mi tylko uśmiechnąć się, bo ogólnie to ręce opadają jak czytam co ta kobieta wyprawia, pewnie zdziwiona, że pracujesz bo jej córka tyle szuka pracy i znaleźć nie może, za to Ty poradziłaś sobie w kilka dni. Fajnie, że Emilka szybko zaakceptowała nową sytuację i spokojnie spędza czas z Twoją mamą.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry