nati, tak dla pocieszenia to u nas też pada, nie wiem czy to już tak pozostanie, że w czasie weekendu będzie padać, a w tygodniu jest piękna pogoda ??

taki miałam znowu plany spacerowe i kicha
kemyt, ja tam nie rozumiem tego szału prezentowego z okazji komunii, dla mnie to zupełnie nie jest okazja do otrzymania quada, telefonu czy komputera, owszem jakaś pamiątka to ok.
koliberr, zazdroszczę, że Lila się tak pięknie bawi w piasku, mój to pierwsze co by zrobił, to zjedzenie tego piasku

i czym bardziej bym mówiła, że nie wolno, tym bardziej by go to kusiło
zońka, super, że u Zosi wszystko w porządku. Może faktycznie jakiś wirus taki ciężki się Wam trafił, skoro nawet Ciebie dopadł. Ogólnie już kilku lekarzy nam mówiło, że w tym roku jakieś dziwne zmutowane wirusy panują
też by się nam przydały takie gruntowne porządki, ja w sumie większość na bieżąco porządkuje, ale jednak ostatnio mniej czasu, więc też się tego trochę nagromadziło, szczególnie rzeczy Bartka - ubranka, zabawki.
Zońka, Bartuś identycznie jak Twoja Zosia pomaga mi w sprzątaniu
koliberr, przecież Lilka nic takiego nie robi, żebyś musiała palić buraka. Fajnie, że taka otwarta na ludzi, takim osobom w życiu dużo łatwiej.
U nas hmm nie ma za bardzo o czym pisać. Bartuś już drugi dzień ćwiczy siadanie ze stania i to ćwiczy po setki razy wstaje siada wstaje siada

Śmiesznie to wygląda i w ogóle jaka determinacja. Na raczkowaniu jeszcze krzyżyka nie stawiam, bo mój synuś zaczął mocno pełzać

a co go skusiło do tego pełzania ?? zorientował się, że jakoś musi dotrzeć do kanapy czy stolika, żeby mógł się czegoś trzymać, wstawać i chodzić.
