zyrraffka
Szczęśliwa mama
cześć Dziewczyny! Strasznie długo mnie nie było ale mam nadzieję, ze będę mogła czasem coś napisać. Sylwia mi się rozregulowała na całego. Spała mi zazwyczaj raz a ok. 3-3,5 godzinki na spacerze a teraz w wózku pośpi 40 minut i koniec. Nie podoba jej się siedzenie w wózku ale ona jest taka wiercipięta zywiołowa, ciągle musi być w ruchu a wózek jej te ruchy ogranicza. W samochodzie też jej się nie podoba, chyba, ze czekamy na promie i może u taty za kierownicą wojować, wtedy to taaak. W domu nic nie mogę zrobić jak nie śpi, bo biegnie za mną, uczepi się mojej nogi, wspina, wystawi swoje cztery zębole i wyje jak wilczysko jakieś żeby ją wziąć bo musi widzieć co mama robi. W czwartek robiłam biszkopta z nią na rękach, odkurzanie z Sylwią na rękach to już norma, mięsnie mi się wyrobią, szkoda tylko że nie na brzuchu
. EHHH... odliczam tygodnie do powrotu do pracy, jeszcze jednak nie wiem czy Łobuziara dostała się do żłobka.
Jeśli chodzi o rozwój, to mała śpiewa lalala
tańczy gangam style hehe, postaram się ją nagrać dzisiaj i wrzucę link, bo wygląda to bardzo zabawnie (przynajmniej dla mnie ześwirowanej na jej punkcie mamusi 
), jak mówię, że jedzenie am am to staje przy swoim krzesełku do karmienia, jak nie chce już jeść to kiwa głową na nie, robi kosi kosi, brawo. Z rozwoju fizycznego to półtora tygodnia temu zaczęła stawać na nóżki. Weszła sama na łóżko swojego 3 letniego brata, takie niziutkie. Wszędzie jej pełno i wszędzie4 ją słychać. Wydaje mi się że do pierwszych urodzin powinna zacząć chodzić, zobaczymy :-) Mówić, jeszcze nie mówi żadnych konkretnych wyrazów, tylko sobie gaworzy.

. EHHH... odliczam tygodnie do powrotu do pracy, jeszcze jednak nie wiem czy Łobuziara dostała się do żłobka. Jeśli chodzi o rozwój, to mała śpiewa lalala

), jak mówię, że jedzenie am am to staje przy swoim krzesełku do karmienia, jak nie chce już jeść to kiwa głową na nie, robi kosi kosi, brawo. Z rozwoju fizycznego to półtora tygodnia temu zaczęła stawać na nóżki. Weszła sama na łóżko swojego 3 letniego brata, takie niziutkie. Wszędzie jej pełno i wszędzie4 ją słychać. Wydaje mi się że do pierwszych urodzin powinna zacząć chodzić, zobaczymy :-) Mówić, jeszcze nie mówi żadnych konkretnych wyrazów, tylko sobie gaworzy.
Zosia ok, szaleje, biega i cieszy sie z nowego miejsca
Ząbek jak był jeden tak nic się nie zmieniło.Może taki marudny bo mu idą nastepne.Mykam pranie wywiesić i obiadek robić.Dziękuje,że przyjęłyście mnie na prywatnym

tych wieczorów z mężem to zazdroszczę, mój jak ma nocki to wychodzi z domu już o 19, z drugich zmian wraca o 24, pierwsze zmiany z kolei zaczyna o 4 więc idzie spać razem z Emilką... cieżko czasem się spotkać:-( a Wy jeszcze macie czas na znajomych