reklama

Lipcówki 2012

Paprotna,dziekujemy.
Co do 1 drzemki to to przychodzi naturalnie,nie trzeba tego uczyc.ja sie ciesze poki sa te 2 drzemki bo na tym etapie rozwoju Wiktora padam na twarz po calym dniu,M ostatnio tez wymieka.co do znajomych to my na spacery wyjazdowe sie umawiamy,na kawki czy obiady w miescie,dzisiaj bylismy wlasnie w mojej ulubionej restauracji,niestety 1 raz bylo srednie jedzenie.
na schody zamowilismy balustrady,ale kilka firm nam przygotowuje calosc,a przy okazji robimy jeszcze inne rzeczy wiec czekamy to na jednych to na drugich,a ja jestem bardzo wymagajaca i juz odeslalam do poprawki stal.mysle ze po przyszlym weekendzie bedziemy juz mieli temat schodow zamkniety.wiesz odkad zobaczylismy ze sie wspin to juz nie spuszczamy go z oka jak jest w okolicy schodow.

Pytalas o podloge w kuchni.ja mam kafle,zreszta caly dol mam w tych czarnych co widac na foto.gora cala w debowych litych deskach.lazienki tez kafle.zaluje ze nie zrobilam na podlodze drewna,ale w nowym zrobie na pewno drewniane podlogi w lazienkach.
Co do sprzetu to my mamy wszystko z firmy Teka.do tej pory nie mielismy z niczym problemu ,tfu tfu tfu.nawet baterie,czy mlynek w zlewie ,zlew,okap,plyte ind.piekarnik,palnik do woka ,mikrof.zmyware.niestety kawiarka pod zabudowe okazala sie felerna i zwrocili nam pieniazki.
Teraz nie wiem co kupie,dla mnie wazny byl design i funkcjonalnosc stad wybor
Lodowke mam samsunga .
Kafle na podlodze koniecznie w kuchni zrob.a jak mozesz to kup pasek gdzie bedziesz stala elektrycznej cieplej podlogi,nie sa to duze pieniazki,a zdecydowanie,bez dwoch zdan jest mega przyjemniej.a jesli ktos bedzie probowal Wam wmowic ze to mega pradu ciagnie to nie sluchaj.nas tak fachowcy probowali zniechecic i dobrze ze sie uparlam i nie posluchalam.zalowalismy tylko ze na calosc nie polozylismy .tak wiec rozwazcie ten pomysl bo to komfort bardzo duzy.my mamy w lazienkach dodatkowo i zdjelismy grzejniki ,nie byly nam potrzebne dzieki tym matom grzewczym.jak wchodze z salonu do dolnej lazienki to wychodzic sie nie chce tak fajnie milo....mam nadzieje ze dasz sie przekonac :)

Napisz co o tym sadzisz..

Spokojnej nocy.
 
reklama
paprotna jeżeli chodzi o spanie to Mikołaj lubi spać. On jest z lipca. Jak w lipcu skończył rok to do października miał 3 drzemki. Każda ok. godz. do póltorej. Chodził spać przed 21. Wstawał 8-9. Później sama jego przestawiałam na 2 drzemki i wtedy zasypiał ok. 19:30 spał nadal do 8-9. Od ok. 2 lat ma jedną drzemkę. Śpi 2-3 godziny. Jak nie ma drzemki to pod koniec dnia jest marudny. Widać, że nadal potrzebuje snu. Śpi od ok.20:30 do 8:00. Ostatnimi czasy nie zawsze śpi w żłobku. Wkurza mnie to bo np. wczoraj ok. 18 sam zasnął na podłodze. Obudziłam jego o 19 na kąpiel i był mega marudny. Zasnął ok. 21:30. Nie mogę mieć pretensji do Pań, bo znam temperament mojego synka i jak się uprze to nie ma mocnych. Jak widzi, że nie wszystkie dzieci idą spać to on nie chce tracić czasu na spanie, woli się bawić. Z Mikim przez pierwsze pół roku ze spaniem było super. Spaliśmy oboje do 10-11. Ech co to były za czasy. Tymek tyle nigdy nie spał. Teraz też jest inaczej. Mąż rano wychodził do pracy w domu była cisza i mogliśmy spać bezkarnie. Teraz mam wiećej obowiazków, praca, dwoje dzieci i miała bym wyrzuty tyle spać. Mikołaj jak się budzi to odrazu leci do Tymcia i nie może doczekać kiedy on się obudzi. Piszczy, woła Tymek nie śpij, chodź się bawić. To co pozostaje jemu robić? Budzi się :-) Tymek śpi od 20:30 do 8 rano. W nocy budzi się do piersi 2 razy. W dzień ma 2 drzemki. Każda ok godziny. Na spacerze dłużej śpi.
He tyle napisałam o spaniu chłopaków, nie wiem czy się nie zamotasz:-) Z jedzeniem Emilki najważniejsze, że próbuje i jedzenie jest zróźnicowane. Tak się pocieszałam przy Mikołaju kiedy wszystko wciskałam jemu.
Co do rodzinki męża to ąż dziwne, że te bratówki nie są za Emilką. Ja jak widzę, dzieci to mam ochotę brać je naręce tulić. Maja w domu, na miejscu taką perełkę i nie chcą się nią nacieszyć. Zupełnie tego nie rozumiem. Nie dziwie się, ze maż sie raduje jak Twoja mam jest nią zachwycona. Najważniejsze, że już bliżej niż dalej do wyprowadzki. Może jak się przeniesiecie na swoje to dojdą do wniosku co stracili :-D
zuzaduza kiedy kończycie budowę domu?

My po wizycie u stomatologa. Tymcio zadowolony siedział na fotelu. Pani zajrzała do buzi, obejrzała ząbki. Powiedziała, że wszsytko w porządku. Aby nie dawać soków, słodyczy i dbać o ząbki. Dostał naklejki dzielny pacjent :tak:Zadowoleni wróciliśmy do domu. Teraz śpi.
Miłego dzionka cioteczki :)
 
Witam sie wieczornie..

Ale u nas pogoda dzisiaj do kitu i od rana na wariackich papierach.
Bylismy umowieni ze stolarzem na 10 rano,nie przyjechal.karmilam malego przed spacerem bo mialam kosmetyczke na 12,a za dwadziescia pojawil sie stolarz i oczywiscie jemu biegiem co potrzebujemy,malego juz nie ubralam.polecialam chwile spozniona.wrocilam sprawdzic czy wszystko ok i zaraz po zakupy i obiad.maly malo spal w obiad bo deszcz ich zlapal i o 17 juz prawie go uspilam,a tam domofon i tesciowa wpadla.oczywiscie koniec usypiania,a maly juz marudzil troche.udalo sie przetrzymac do kapieli i spania,a dzisiaj wstal po 5 10.tragedia.

Maly uwielbia jak ukladam mu wysoka wieze z drewnianych klockow,a on kazdy klocek zdejmuje z precyzja nie poruszenia tych na dole.nieprawdopodobne az.cieszy sie z tego i bije brawo.moja tesciowa boi sie go postawic na podloge,najchetniej by go nosila bo mysli ze on nie umie sie poruszac,a on sie wyrywa to ona go stawia,a za chwile znowu bierze ze chce go przemiescic jakby on nie umial sam ..Wiktor sie zdenerwowal krzyknal po swojemu na protest tego ciaglego ograniczania i babcia zobaczyla ze maly smiga gdzie chce i my mu pozwalamy, wspiol sie po mojej ndze i do mamy sie przytulil zeby uspokoic nerwy :)

Kemyt mysle ze zebysmy zrobili co planujemy to zajmie nam to ok 2 max 3 lata.
A jak Wasze urzadzanie sie,juz niedlugo sie wprowadzacie prawda?wspolczuje Ci sprzatania takiej chaty ja juz nie daje rady a co to bedzie.nie no masakra jak sie lubi miec wszystko na tip top to jest mega duzo pracy.a tak zeby bylo dobrze ogarniete to bardzo duzo.
Ja jestem w szoku ze nie daje rady miec na bierzaco czysto tak jak bym chciala.w niedziele mylam znowu okna,ale tylko 3 sztuki .w ogole nie wiedzialam ze jest swieto i zaliczylismy zakupowego zonka,jak zawsze robie zakup za granica tak teraz odpuscilam bo chcialam szybko byc w domu,a tu swieto.bylo minelo.

Optimistic jest na urlopie?no musi byc skoro nic nie pisze.
Kasica to juz chyba zapomniala ze czekamy na wiesci od niej.szkoda bo szczerze mowiac martwie sie i mysle co tam u niej.
Sss16 tez nic nie pisze
Anaiss to juz sie chyba wymeldowala od nas.
To spokojnej nocy cioteczki.
 
kurcze, dołuje mnie to że tylko moja Emilka taka koza, spi w nocy 9h. powiem Wam, że ciężko się tak żyje. Kładę ją ok 20:30-21 a pospi do 5-6. nie wiem czy jej sie kiedykolwiek ten sen wydluzy, czy to jej przyjdzie naturalnie. zobaczymy jak skończy rokkemyt jak piszesz o snie chlopcow to ma zazdrosc nie ma granic. my czasem z marcinem chodzimy jak zombi, śpimy po pięć godzin, a później na cały dzień do pracy, po pracy trzeba mieć siłę jeszcze na spacer, na kąpanie itp. pewnie żadna z Was mnie nie zrozumie, ale takie nieśpiące dziecko to dopiero wysysa energii, a jakbym miała jeszcze chatę do ogarnięcia, obiad itp. to bym musiała chyba zrezygnować ze snu w ogóle:confused: czasem mamy z mężem szanse na wspólny wieczór, obejrzenie jakiegoś filmu i doooopa, trzeba iść spać bo pobudka o 5:-( kurde, żeby chociaż spała bez pobudki te 9h... eeeeeeehhhh zdołowałam się strasznie:-(
mówisz, że Tymuś był u dentysty? hehe Emilka chyba by nie usiadła tak po prostu w fotelu i otworzyła paszczę:-D nadal taka trochę z niej dzikuska.

zuzaduza my będziemy mieć w mieszkaniu ogrzewane podłogi, ale dzięki:tak::-D mówisz, że Wiktor wstał o 5.10?? heheh zawsze mnie bawi (nie w złym znaczeniu) jak ktoś napisze, że się nie wyspał, albo dziecko wstało o 5:-D:-D to co ja mam powiedzieć?:-D eeeehhh
o podłogę w kuchni pytam wszystkich którzy w ostatnim czasie kupili mieszkanie i każdy mówi, żeby kłaść płytki... a ja nadal nie wiem czy chce, żeby mi się aneks tak odróżniał od salonu. Niedługo musimy już z mężem zacząć jeździć i na poważnie zająć się tematem więc może w końcu się zdecyduję. Muszę zrobić też wstępny kosztorys, ale nie mam kiedy. Jutro jestem sama z Emilką. Kurcze, jakoś wszytsko mnie przytłacza, jestem zmęczona i generalnie nic (poza moim dzieckiem) mnie nie cieszy. Pracę mam ale muszę trochę odpuścić, bo za takie psie pieniądze niewarto się dwoić i troić.
idę sobie, bo namarudziłam się Wam tutaj strasznie:-) do jutra :tak:
 
Witam się wieczornie.
Towarzystwo już spi, więc mogę odpisać :)

Lila nie gorączowała już więcej więc to chyba zęby. Masakra 40 stopni przy wyrzynaniu zęba ;/ Ciekawe co będzie jak jej będą się na stałe wymieniać ;P

paprotna - Córeczka moja od 8 do 22.30 miała tylko jedną drzemke 1,5 h, a w nocy budzi się średnio 3 -5 razy. Współczuję tej pobudki o 5 - może sprobuj ją położyc później spać? Jak Lila jest bardzo zmęczona i padnie o 20 to też mam pobudki o rożnych dziwnych godzinach :P Ew na tej drugiej drzemce, obudź ją po pół godzinie, trochę odeśpi a może dłużej pośpi w nocy.
Suwak postaram się wkleić jutro, bo kiedyś mi się zaciął i usunęłam :P Trochę go nie ogarniam :P (Lilka ma 10,5 miesiąca.)
Bardzo Ci współczuję teściowej ;/ Moja jest upierdliwa i zrzędzi ale na szczęście dba o wnuczkę. I daje super rady w stylu - nie wychodź na słońce, bo Ci mleko w piersiach skiśnie i Lilke będzie bolał brzuch XD

kemyt - kurcze, ale Tymcio musi być grzeczny! Albo masz super stomatologa, moja to nie da sobie paszczy otworzyć :P

Niedawno poznałam taką fajną, sympatyczną dziewczynę na placu zabaw z dzieckiem o 2 tyg starszym od Lilki i teraz wychodzimy razem na spacery. Nareszcie jest sie do kogo odezwać i nie zanudzić rozmówcy gadkami o dzieciach ;) Ale dziwnie, dwójka dzieci w podobnym wieku a zupełnie inne charaktery, wygląd, zachowanie :)

Jeszczę sie pochwalę - wczoraj pozazdrościłam pierwszych kroczków i Lilka przeszła sama pół metra od kanapy do stolika :D Szła jak kaczuszka, kroczek przy kroczku :D Jestem strasznie dumna, ale nie dociera do mnie że moja dzidzia tak rośnie szybko :)
 
hej BB ciotki :)

nie odzywam się bo już nie ogarniam wszystkiego. Mąż drugi tydzień ma drugą zmianę, więc ja do pracy rano, później do domu i cały dzień z Bartusiem, a mój synuś to ma taki charakterek, że ja wieczorem padam na twarz ze żmęczenia.
paprotna, co do spania dziecka to chyba zapomniałaś o mnie :-D ojj ja Cię rozumiem w 200% mój teraz zasypia hmm 21,30 i śpi do 6.00 więc szału nie ma, w dzień śpi dwa razy po godzinie i to jeszcze z pubudkami. W nocy niby śpi lepiej ale to lepiej to tak wg naszej definicji, bo budzi się 3-4 razy co najmniej. I dokładnie podobnie jak Wy chodzimy jak zombie :(

Paprotna, chyba każde dziecko inne :( nam po prostu takie nieśpiące się trafiły. Sama wiesz, że ja już tysiąc sposobów wypróbowałam i jakiś spektakularnych sukcesów nie ma :( podobno wyrośnie hmm tylko zastanawiam się kiedy ??

Zuzaduza, Koliberr, gratulacje dla dzieciaczków. Pierwsze kroczki to duże wydarzenie :) u nas myślę, że jeszcze daleko do tego. Teraz dosyć fajnie już chodzi za rączkę, ale do samodzielności to jeszcze daleko.

aloha, ahh zazdroszczę tej podróży, koniecznie szczegółowo opisz po powrocie. Wypoczywajcie jak najwięcej w tym raju :)

Kemyt, Wy już pierwsza wizytę o stomatologa zaliczyliście, a u nas zębów dalej brak :-D chyba się nie doczekam

we wtorek byliśmy w chorzowie na kontroli. Ojj piekiełko tam jest straszne, różne poradnie jedna rejestracja i np. do rejestracji czeka się w kolejce co najmniej pół godziny. Korytarzyk wąski i setki osób z dzieciakami. Naprawdę nie przesadzam, ale tam to istny horror jest. W końcu doczekaliśmy się na wypis po 3 miesiącach hmm tempo mają mega i wiecie co lekarka wymyśliła ?? że niby to ona teraz nie jest pewna czy to po infekcji ta małopłytkowość się pojawiła, że ogólnie to jej coś w tych wynikach nie pasuje i mamy sobie pilnować wizyt kontrolnych. :angry:
Bartuś zaczął raczkować :-D ale ma swój własny styl, klasycznie raczkuje tylko jak mu się zapomni i odkąd raczkuje to z oka go spuścić nie mogę. Już dwa kwiatki przewrócone, i kilka innych szkód. Niem wiem skąd on ma tyle energii ale przemieszcza się z prędkością światła, nie wiem co to będzie jak zacznie chodzić.
Oczywiście kompletnie się nie słucha, że nie wolno. Do tego złości się jak mu nie pozwalamy np. iść do kwiatka. KOSMOS KOSMOS.
w końcu zaczął pokazywać papa, ale chyba tym papa dziecko stresowaliśmy bo nawet przez sen mu się zdarza papa pokazywać ... biedaczek

żyrafka, fajnie, że wróciłaś
 
Ostatnia edycja:
Hello..

Paprotna no o mnie tez zapomnialas,a moze ja nie pisalam ze od 5 nie spie codziennie?maly idzie spac 20;30 w nocy budzi sie kilka razy,nie licze..czesto jest tak ze od 4 to co 10 min do niego chodze,czesem mu sie cos sni czasem pic,czasem kreci sie i nie umie miejsca znalesc.ostatnio to od 4 nie spalam bo co sie kladlam to znowu do niego wracalam,a on o 5 juz calkowity zywiec.w dzien spi o 9-10;20 pozniej na spacerze od 14 ok 2 h,a w domu 1,5 max z przebudzeniami.tak wiec od 15;30 juz do tej 20;30 jest zabawa.
Tak wiec wiem jak sie czujesz bo sama tak mam.czasem mysle ze jak bym wrocila do pracy to bym odpoczela.
Ja musze dopilnowac swojego interesu,domu,zakupow,obiadow,prania bla bla bla.......no jest ciezko,ale mam wyczekanego dzidziusia i ciesze sie ze mam tak ze moge z nim spedzac czas,a nie wracac po pelnym etacie i widziec 3 h dziennie.a spanie mysle ze kiedys bedzie lepiej i poprostu musze to przeczekac.fakt ze jestem wypluta,ale coz.kolezanka ostatnio ciagnela mnie na koncert do Zamku.nie mialam sily,w weekend jest czetanie ksiazek przez ciekawe osobowosci i tez mnie ciagnie,a ja wciaz rozwazam dom czy wyjscie i dom jak na razie wygrywa.kiedys nie bylo dyskusji trzeba bylo byc.pozmienialo sie .
Co do tej roznicy salon -kuchnia to ja wlasnie zeby tego nie miec zrobilam na calosc kafle.a laczenie byly takie paskudne ze w zyciu bym nie zrobila .teraz mozesz ladna niklowana listwa wykonczyc i jakos to bedzie.powiem Ci ze my na niektore rzeczy czekalismy 3 miesiace,kafle 2 miesiace,takze trzeba wczesniej planowac.no chyba ze wybierzesz z czegos ogolnie dostepnego to ok.

Optimistic a juz myslalam ze sie wylegujesz :)
Fajnie ze sie doczekalas raczkowania Bartusiowego i spoznione zyczonka na 10 miesiaczkow.

Obiad zrobiony,maly wlasnie wstal wiec lece bo zabawy czas zaczac :)

Pogodnego i milego dzionka :)
 
hejka, u nas pochmurnie, zimno oby na weekend się ociepliło. Dzisiaj dzwoniła kumpela ze studiów która mieszka w Anglii, że jutro przyjeżdza do mnie. Ucieszyłam się bardzo. Nie widziałyśmy się prawie dwa lata. Tak to po staremu.
Dziuewczyny kurcze, az mi głupio jak czytam o Waszych problemach a raczej dzieci ze snem. I paprotna niech Cię nie zżera zadrość, może zacznij podawać wapno jak optymistic. Może coś pomoże. Wierzę, że wkrótce to się odmieni i zaczenicie przesypiać nocki. Mi się takie trafiaja egzemplarze, że śpią. Pamiętajcie tylko, że Tymek po pierwszym przebudzeniu w nocy ląduje u nas i śpi z nami do rana. Nie wiem jakby było jakbym jego odkładała z powrotem do łóżeczka. Ja jego biorę do siebie i dalej śpimy razem Tym sposobem jesteśmy wyspani. Mikołaj całe noce zaczął przesypiać dopiero po odstawieniu od piersi.
Z otwieraniem buzi przez Tymka to wcale nie ma problemu. On na widok jedzenia czy szczoteczki do zębów z daleka otwiera buzię :-D
zuzaduza o to jeszcze daleka droga. Na jakim jesteście etapie? Co do sprzątania to jest ostatnia rzecz jakiej się boję :-) Już nie moge doczekać się przeprowadzki. Jestem przyzwyczajona do dużych powierzchni. Rodzicemają duży dom. Także wiem jak to jest. Mój przy tym to maleństwo :-D Mam taką zasadę, ze każdą recz odrazu odkładam na swoje miejsce. Przez co nie robi się niepotrzebny bałagan. Wiadomo z kurzem nie wygram;-)
Byłaś na zumbie...?
Może w lipcu się przeprowadzimy. Na czerwiec nie liczę. Chociaż mąż ciągle się łudzi, że roczek wyprawimy w domu. Raczej marne szanse:no:
optymistic jak nie małopłytkowość to co? Powiedzieli coś więcej? No i gratuluję postępów Bartusia.
Kochana doczekasz doczekasz się ząbków:)
koliber może i grzeczny jest ale widzę, że w dalekim tyle zWaszymi pociechami. No ale cóż, taki jest. Pewnie pójdzie jak Mikołaj na półtora roku. Teraz ciesze się spokojem :-D
paprotna to ja może już nię będę pisać abyś mi się nie dołowała. Mam wyrzuty sumienia :sorry2:

Potrzebuję kawy, uciekam:)
 
Hejka, jestem wykończona pilnowaniem mojego dziecka u rodziców. Oni mają tyle ciekawych zakamarków, a Zosia wszędzie musi wejść, staje i zaglada do wszystkich szafek, a ja tylko pilnuję, żeby palców nie przycieła sobie, albo nie wywalała całej zawartości z szaf, bo to uwielbia. Właśnie, ostatnio zrzucanie wszystkiego to jej ulubione zajęcie:cool2:
Co do liftingu mieszkania to nic takiego, malujemy całe mieszkanie i wymieniamy drzwi wewnętrzne wszystkie. Urzadzę też Zosi pokój, ale to za jakiś czas, może w lipcu. Chętnie bym jeszcze coś pozmieniała, ale budżet ograniczony, za rok planuje wymienić cały salon.

Paprotna, własnie,a gdyby Emilce dać wapno?U Bartka pomogło, więc może?Ale oczywiście rozumiem cię, praca na etat, zmęczenie, brak czasu na wszystko, ja juz teraz jestem wykończona, i tez boję się jak mi jeszcze dojdzie praca na cały etat od sierpnia. Będzie ciężko:tak:A co do marudzenia to marudź ile chcesz, oby ci tylko lżej się robiło, to proszę bardzo:-)

Zuzaduza, ale super Wiktorek zdejmuje te klocki z wieży, chciałam mojej zaproponować taka zabawę, ale Zosia jak tylko widzi wieżę, to od razu ją burzy z dziką satysfakcja.

Koliberr, to dobrze, że już wiecie od czego była ta temperatura, ale że na zęby 40 stopni to szok, no ale najwazniejsze, że już jest po. u nas od kilku dni dosłownie non stop cały czas gryzie rączki, i to wkłada sobie palce tak głeboko w dziąsła, obstawiam trójki.

optimistic, gratulacje kochana dla Bartusia z okazji raczkowania. Widzisz, i doczekałaś się:-D:-DA co do szkód to rozumiem, u nas tez w tym temacie masakra. Wszystko znajdzie, wszędzie się przeciśnie, a im bardziej niebezpiecznie, tym lepiej

kemyt, a jak kazał stomatolog dbać o ząbki? Napisz co powiedział wam, czy np zalecił używanie pasty do zębów? Ja też swoja zapiszę na przyszły tydzień. A że u was tak gładko poszło na fotelu dentystycznym to zazdroszczę, Zosia na bank zaciśnie japkę, choć szczoteczkę do zębów lubi, ale w obcym miejscu wiem, że nie będzie lekko.

Ja na razie myję jej ząbki szczoreczką lub gazikiem zamoczonym w przegotowanej wodzie, tak moja dentystka mi poradziła, a jak to u was wygląda dziewczyny?
 
Ostatnia edycja:
reklama
zonka zaleciła myć zęby conajmniej 2 razy dziennie i używać pastę do zębów. My już od jakiegoś czasu myjemy elemex dla dzieci. Mówiła aby nie przyzwyczajać dziecka do picia słodkich napojów, soków. Co szkodzi bardzo szkliwu. Aby nie dawać za często przekąsek. Na fotelu Tymek siedział u mnie na kolanach. Jak wcześniej pisałam bez problemu buźkę otworzył :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry