reklama

Lipcówki 2012

zońka, no właśnie ja też wracam już od lipca, i pewnie byłoby lepiej gdybym dłużej popracowała, ale niestety mam złe doświadczenia i wiem że to nie zawsze jest tak że chce się dziecko i za 9 miesięcy ono jest, a potem mija miesiąc za miesiącem bardzo szybko, za szybko.
Zazdroszczę odświeżania mieszkania, chociaż z drugiej strony nie zazdroszczę bałaganu i sprzątania;-) Moja Zosia też jak wpadnie w szał to wszystko odpycha i kopie z wściekłości nogami:) A wszyscy mi mówią patrząc na nią że to takie radosne dziecko...

paprotna, a cesarka cię nie przekona? Dla mnie z kolei cała ciąża jest dużym problemem... O pierwszym trymestrze myślę z paniką, drugi trymestr też był dla mnie okropny, najchętniej obudziłabym się już w trzecim trymestrze albo po fakcie, mogę nawet rodzić. Ciąża to dla mnie był jeden wielki stres. I czasem myślę czy warto próbować, skoro może coś pójść nie tak i zepsuję to co mam... Kurcze, strasznie smutno mi się zrobiło jak o tym myślę...

zuzaduza, lot nie tak źle, uszy ją raczej nie bolały, dawałam jej pić podczas startów i lądowań i nie płakała.
Trochę miała problemy ze spaniem, bo musieliśmy ją usypiać na rękach a ona nigdy tak nie zasypia, zawsze w łóżeczku albo w wózku, ale jak już zasnęła to pospała dłużej, z powrotem to nawet 4h, bo akurat była noc.
Z każdym razem (w sumie 4 loty) mieliśmy dodatkowe miejsce, chociaż za nie nie płaciliśmy, więc można ją było przypiąć pasem i sobie sama siedziała, a spała w takim łóżeczku dla dzieci, weszła prawie na styk ale jakoś się zmieściła.

Może wstawię jakieś zdjęcie mojej Zosi na zamkniętym, spróbuję przynajmniej. papapa
 
Ostatnia edycja:
reklama
Paprotna no niestety ja musze sie do niej dostosowac.napisalam jej ze nie wiem czy jeszcze bede jej potrzebowala,zeby wiedziala ze nie jest mi niezbedna.prawda jest taka ze to jedyna osoba ktora nie pracuje i znam od kilku lat i jej rodzine i wiem jaka jest osoba,nie jest mi obca.tesciowa mnie wkurzala bo sie nie sluchala i robila po swojemu przez co maly byl nieszczesliwy.jej place a tescowej nie musze,maly jest wiekszy i umie pokazac jak jemu cos nie pasuje wiec moze bedzie lepiej.niedlugo robie sobie 1,5 miesiaca wolnego wiec nie bede myslala o opiekunkach.sasiadom zwalnia sie opiekunka,fajna kobitka,ale glos to ma taki ze maly to w szoku jest jak ja slyszy,zreszta my tez :)myslalam ze ja przejme,ale nie wiedzialam ze maly bedzie tak reagowal.moze mu sie odwidzi i niedlugo sie przekona do jej glosu.

Aloha koniecznie wrzuc fotki.
Lece sie pakowac,maly nie chcial usnac jak zawsze jak babcia przychodzi jest co chwile placz.w nocy to milion razy do niego wstaje.ciekawe jak bedzie dzisiaj.


Spokojnej nocy,ciao
 
Kurcze straszne pustki tu widzę... Wszyscy chyba zajęci długim weekendem...

Dziewczyny, może ktoś nowy do nas dołączy???? Nie bójcie się pisać, koniecznie trzeba utrzymać to forum.

u mnie nic ciekawego, nudy...
 
Hejka
Dzisiaj Tymcio był z Mikim w żłobku. Było mało dzieci w zw. z czym byli w jednej grupie. Pani mówiła, że na początku było śmiesznie bo on się cieszył na widok dzieci a one na widok Tymka:-D Szkoda, że nie zrobiły zdjęcia, chciałąbym to zobaczyć. Po dzisiejszym lataniu mamy jeden wielki mentlik co do wyboru mebli. Paprotna tylko wybrałam sypailnie. NA necie jej nie ma. Jak chcesz to mogę wysłać Ci mailem fotke.
Odezwe się później.

Buziaki :)
 
kemyt, no to fajnie musiało być w przedszkolu.

Wszystkiego najlepszego dla wszystkich dzieci z okazji Dnia Dziecka!

U nas dziś leje prawie od rana. Zosia zaszczyciła nas pobudką po 6, na szczęście wróciła do przesypiania nocy, więc coś za coś. Do 8.30 my drzemaliśmy w łóżku, a Zosia między nami się bawiła, potem do 9.30 wszyscy we trójkę się jeszcze przespaliśmy - fajnie tak razem, nam się to pierwszy raz zdarzyło w czwartek i dziś drugi raz, pewnie dla was które śpią z dzieciakami to normalka?
Ja ogólnie nie sypiam w dzień choćby nie wiem co, ale ostatnio jakoś ta zmiana czasu mnie pokonała i rano jestem nieprzytomna, oczywiście wieczorem nie mogę długo zasnąć.
Byłam też na targu z owocami i warzywami, fajnie, już są truskawki, morele, fasolka szparagowa i kalafior - przez wyjazd jakoś przegapiłam i dzisiaj byłam mile zaskoczona. Ale na takim targu zawsze w szoku jestem ile pieniędzy się wydaje:szok: Potem obiadek i Zosia nam usnęła a my nadal walczymy ze zdjęciami...
Buziaki

edycja: dodałam kilka naszych zdjęć na zamkniętym, jeżeli macie ochotę zobaczyć więcej to piszcie pw, podam wam linka do picasy, nie chcę go tu na forum zamieszczać. Btw, dziwna jakość tych zdjęć tu na forum, ale to chyba żeby mała wielkość była.
 
Ostatnia edycja:
kemyt, no ale przynajmniej coś wybraliście. Ja pisałam ostatnio maila do ziomka, kiedy zakończą budowę i odpisał, że sierpień-wrzesień, więc szybujemy się na odbiór w listopadzie. Oby szybko mijał czas. Maila chcę, podam Ci go na zamkniętym:tak:

aloha, zdjęcia zmniejsza, to fakt. Podaj linka do picassy na zamknietym - mamy tam dwa wątki w których można śmialo pisać bardziej prywatne rzeczy:tak: co do targu, to my tu chdzimy, ale jest bardzo tanio. np. pomidora kupisz za 4zł zamist 7zł w zwykłym warzywniaku więc różnica spora. Ja już się nie mogę doczekać bobu:-D A Emilka dziś próbowała truskawki, bardzo jej posmakowaly:tak:
co do cesarki to też mnie przeraża, jakoś teraz też się boję jak Ty, że coś mogłoby pójsc nie tak. Wiem, że mamy duzo szczescia majac zdrowe dziecko, nie kazdemu jest dane takie miec. Nie wiem jak moj ogranizm by sobie poradzil z kolejna ciaza, z Emilka bylam na pograniczu cukrzycy, kto wie jak to by bylo teraz. No i fakt, że mała nie chciała wyjść do ostatniej chwili, jak to wspominam to mam dreszcze, cud że nic się jej nie stalo. Boję się bardzo i nie wiem czy się odważę.

kasica, a Ty zaglądasz jeszcze??

koliber, jak Lilka? Chodzi już sama na dłuższe dystanse?;-)

aloha, ale Zosiak ma ekstra kiteczki:-D a foty są super, mały plazowicz jest czadowy:tak:
 
Ostatnia edycja:
Hello dziewuszki.
paprotna, zuzaduza dziękuję za życzonka dla Tymcia. No leci czas. Za miesiąc już będzie miał roczek skończony. Szok. Będziemy przeżywały pierwsze urodzinki naszych dzieciaczków :)
zuzaduza pokaż efekty. Prze i po :)
paprotna wyślę fotki na maila. Daj spokój za dużo tego wszystkiego jest a po drugie nie wszytko mogę znaleźć. Mam problem np. ze stołem. Nie ma takiego jak chcę.
Ty weekend wolny masz? Spędzacie wspólnie z mężem? I czy chata dlaej wolna :blink:


aloha dziękuje za życzonka. Przy okazji również życzę dzieciaczkom Wszyskiego najlepszego :)
Linka oczywiście, że chcę. A Ty nie pojechałaś do mamy?
Dzoewczyny a wiecie, że ja chce mieć 3 dziecko. Zawsze chciałam mieć 3. Wiem, że teraz nie. Po pierwsze miałam dwie cc. Lekarz kazał zrobić przynajmniej 3 letnia przerwę. Po drugie potrzebuję oddechu. No ale jak Tymek będzie miał 4 latka to czemu nie. He jeszcze nie będę taka stara ;-).Biorę też pod uwagę, że wtedy zmienie zdanie. Bo się odzwyczaję od maluszków i nie będę miała ochoty wracać znowu do tzw. pieluch. Raczej nie myślę,że może być coś nie tak. Pomimo traumy za pierwszym razem włąsciwie teraz już o tym nie pamiętam i tak myślę, że bardzo bym chciała mieć jeszcze małego maluszka. Może dlatego, że moje dzieciaki tak bardzo nie dały mi w kość. Początkowo myślałam, że z dwójką będzie hardcore a tu nie jest źle. Oczywiście nie zawsze jest kolorowo. Bywa róźnie. Dopada zmeczenie, frustracja i momentami ma się dosyć. Minusem jest to, ze nie mamy tu nikogo z rodziców. A n ie powiem pomoc nieraz by się przydała. No ale rade trzeba sobie jakoś dać.

Zapomniałam Wam napisać, ze w końcu wybralismy się do ZOO. Mikołaj oczywiście oszalał. Śmiać mi się chciało bo tyle zwierzą a on najwięcej ganiał za kaczkami :)
Dzisiaj pomimo paskudnej pogody prawie cały dzień spędzilisy w plenerze. Bardzo aktywnie. W ogrodzie rózanym były zabawy dla dzieci, przedstawienie na zamku"pchła szachrajka", lody . Fajnie, coś się działo. Wiadomo więcej frajdy miał Mikołaj. No ale Tymuś był wesoły czyli to chyba oznaka, że pierwszy jego Dzień Dziecka był udany. Teraz słodko śpią :)

Buziaki dla Was dziewuszki :)
 
kemyt, a Tobie jak się podobało, pierwszy raz w zoo?:-D:-D fajnie, że Wam się udał dzień dziecka. U nas pada ciągle deszcz i Emilka coś ma chrypkę, chyba muszę jej kupić jakiś syrop na gardło. Czy mam wolne? No miałam mieć dziś wolne, mieliśmy iść do kina i kupić mi nowe okulary i co? patrzę wczoraj na grafik a tu mam dziś zmianę 14-22:wściekła/y::wściekła/y: pierszwy raz od miesiąca chciałam mieć wolny dzień razem z mężem. Eeeeehhh. Kierowniczna na urlopie więc nic na to poradzić nie mogę, ale jak wróci to jej muszę przypomnieć, że ja dyspozycyjność wpisuję z jakiegoś powodu, nie jest to moje widzimisię. Dziś M. idzie na nockę - wychodzi z domu o 19, gdybyśmy nie siedzieli u mamy to nie miałby kto Emilki polożyć spać, a w tym tygodniu ustawiła mi jeszcze dwie takie późne zmiany:baffled::angry:

aaaaa wiecie do której dziś spała moja Emileczka??? do 8:-D:-D:-D wstała o 4:45, mąż dał jej jeść, pokręciła się jescze trochę w łóżeczku i zasnęła. Ale było super, moja mama to 3 razy patrzyła na zegarek czy się nie popsuł:-)
 
paprotna mi najbardziej się podobało :-D Trzymam kciuki aby Emilce zostało tak ze spaniem. Własnie doczytałam o truskawkach. Maniam mniam smaka mi narobiłaś.
Kurcze z pracą na zmainy własnie jest nie fajnie. Jak pracowałam w reserved pod koniec studiów, mój J już był po i pracował na jedną zmianę. Był taki dłuższy czas, że prawie cały czas miałam na drugą zmainę. Śmialiśmy się, że tylko włóżku się widujemy :-D Nie wiem czy u Was też tak jest, bo my jak praowaliśmy do 22 to nie znaczyło, że o tej godzinie wychodzimy. Wychodziliśmy jak wszystkie ciuchy poukładaliśmy. Masakra. W czasie wyprzedaży to człowiek się zaorał. Rano znowu był syf. Aby było jasne nadgodzin nikt nie płacił :no: Pamiętam jak człowiek wymęczony kończył pracę ale na browara zawsze miał czas. ;-)
Własnie wysłałam do reserved meża z Mikołajem po spodanie dla niego. Później pokażę na zakupowym.
Dzisiaj przychodzi na obiad kuzynka męża. Pogoda okropna ale krótki spacerek i tak zaliczymy.
Miłej słonecznej niedzieli :)
 
reklama
hello.

SPoznione zyczonka dla Wszystkich dzieciaczkow na Dzien dziecka,przepraszam ze teraz ale jak wiecie nie bylo mnie na miejscu.

Niestety dzien dziecka Witus spedzil z dziadkami,bylo mi przykro choc wiem ze malemu to nie zrobilo roznicy,ale jego 1 dzien dziecka.zadreczac sie nie moge bo musze pracowac,a przez te odwolywanki przez nianie to tak wyszlo.usprawiedliwic sie musialam,chyba sama przed soba :)

U nas taka paskudna pogoda,..

Aaaaaaaaaa babcia sobie poradzila z malym.tzn.guza nie ma ,meble stoja,drzwi sa wiec chyba dala rade.

Paprotna gratuluje Emilce kolejnego zabka :)nie widzialam zebys pisala ze doszedl kolejny???a poznych zmian wspolczuje,ale coz zrobic,zycie.dobrze ze masz mame bo inaczej to nie wiem,zazdroszcze Ci tego ..
Moja tesciowa przychodzi na czas mojego pobytu w szpitalu do malego na noc,moj M ostatnio sporo pracuje i jeszcze wyjezdza ze mna wiec nie chce go obarczac nocnym wstawaniem,tym bardziej ze przynajmiej tydzien nie rusze sie z lozka wiec pracy bedzie mial nie malo.tesciowa ma po moim powrocie ze szpitala przychodzic po pracy pomagac M.mam nadzieje ze wszystko sie uda i ja szybko dojde do siebie.trzymajcie za mnie kciuki.

Dziewczyny co mowia Wasze dzieciaczki????

Zakupy dla malego wrzuce w zakupowy.

Kemyt no to super ze byliscie w zoo,my mielismy byc dzisiaj,a ta pogoda paskudna porzyzowala nam plany.szkoda bo do mojego wydobrzenia nie wybierzemy sie nigdzie przez dluzszy czas.

Paprotna Emilka spala do 8 :-D:-D:-D,nieprawdopodobne :)super ze pospaliscie .
Ja za to mialam pobudke o 6,a bylo tak pieknie 7:)
Dobra i 6 ,oby juz pobudki o 5 nie wrocily.ja daje malemu od kilku dni na noc wapno w mega malej ilosci,a i tak lepiej spi.on nie moze sobie znalezc pozycji,spi na brzuszku i ciagle przeklada glowke z jednej strony na druga,raczki wykrecone do tylu.nie wiem czy mu dretwieja one czy o co chodzi,czasem to tak 15 minut potrafi sie przekladac i denerwowac przy tym.

Kemyt mysle ze wspomnienia o moim brzuchu pozostawie tylko dla siebie,a i z chwila zobaczenia nowego chce zapomniec o tym starym.mam nadzieje ze nie bedzie gorzej niz jest :)

Moj maly lapie sie ostatnio za jedno uszko i jutro jade zapisac go do lekarza ,niby jak mu dotykam to nie placze,ani sie nie krzywi,ale to chyba nie jest normalne.moze go cos tam boli w srodku.

Budzi sie lece
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry