• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lipiec 2008

Do tego wszystkiego akurat teraz podłapałam dużą robotę, której odmówić nei mogę, jak patrzę na ten rachunek za gaz, co na mnie z biurka łypie, a tu cały tydzień będzie zakręcony, więc chyba przyjdzie nocki robić... Owszem te 7 stów jest za dwa miesiące, ale gazownia oczywiście wystawia hurtem, zamiast to jakoś sensownie na mniejsze porcje podzielić:baffled: Nic to, cieplej się robi, jakby gaz odcięli to bez ogrzewania damy radę:-)
:tak:
Surv 700 stów w mieszkaniu?????? :szok::szok::szok::szok::szok::szok:no nieźle. Jak duże macie to mieszkanie.???
My ogrzewamy dwa piętra domu plus ciepła woda w kranach plus gotowanie (2 kuchenki mamy i nasza) i dostaliśmy 960 za dwa miesiące. Tez wygląda nieźle no ale i tak jakoś spoko jak to za dwa miesiące:tak:

Surv my naprawdę jakieś bliźniaczki mamy, Tośka jest po raz pokolejny identiko:tak: nosiłam pannicę od 17tej do 18.30 bo nic sie nie podobalo, przyjechał tatuś wziął gwiazdę a ta co?? uśmiech i siedzi grzecznie na kolankach i tekst M : Ja niewiem co ty chcialaś od dziecka, przecież ona taka grzeczna:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: myślałam że mnie szlag trafi!! Wiśniara:angry:;-)

wiecie co była dzisiaj u mnie moja koleżanka co ma te małe szkodniki (kornel jak usłyszał ze przychodzą, to zamknął swój pokój na klucz:-p - bo w tym czasie był na angielskim, a ja mialam do ogarnięcia cały dół, mało tego jej mlodszy szkrab (ma 1,5 roku) wlazł na Tosi leżaczek i tak sobie pomyślałam :no to mielismy leżaczek i parę razy zwróciłam uwagę (asertywnie się zachowalam) ale niestety ona nie wykazała inicjatywy i ten maly siedział przzez cały czas:crazy: Najgorsze jest to, ze uwielbiam z nią przebywać i gadać (przyjaźnimy się od pierwszego roku studiów) ale jak sobie pomyślę o jej zaprzeproszeniem bachorach (o bezstresowycm wychowaniu) to mnie szlag trafia.....:nerd:

ps. M się mnie pyta jakie filmy są dzisiaj o 20tej a ja mu na to ;Barwy szczęścia a potem M jak miłość:rofl2: nie muszę Wam pisać jaka była reakcja M:-p:sorry:
lece kąpac dzieciie, bo nie zdąże ;-)
he he :)
no tak bezstresowe wychowanie to niestety bat kręcony na rodziców:tak::tak:

jejku u mnie też maruda day all day;-) podejrzewam, że chyba górne jedynki idą bo normalnie Antoś to spokojne dziecko, czasem pokaprysi, ale nie tak jak dzisiaj:baffled: próbowałam wymacać czy coś się kluje u góry i tylko taki masaż Go uspokajał:tak: jednak stan dziąseł trudny do określenia:dry: wykąpałam Małego po 19ej, nie było drugiej drzemki, więc myślałam, że uśnie przy mleczku, a to po wypiciu flachy ryk:szok: nawet noszenie nie pomagało:-( pomasowałam dziąsła i na chwilę był spokój, ale potem płacz, oczka trze, więc posmarowałam dziąsełka Bobodentem, dałam Ibumfen i Bidulek śpi;-) aż ma rumienice na buzi, chyba ma temperaturę - nie wiem do końca:zawstydzona/y: coś czuję, że przed nami ciężka noc:zawstydzona/y:
ojoj
Antos, śpij ładnie i słodko przez całą noc, niech się mama wyśpi:tak:;-)
 
reklama
cos te dzieciaki sie zmowily dzisiaj chyba,bo u nas rowniez jeczenie na maksa,z reszta to juz ktorys dzien z kolei:eek: Nie wiem ,moze zeby,ale obmacalam i nic nie czuje.Ide robic kaszke i na tasiemce zasiasc.
 
u nas tez maruda caly dzien, tzn jak na razie pol dnia ale drugie pol nie zapowiada sie lepiej:crazy: nie chcial jesc, bawic sie no i zasypial na pierwsza drzemke chyba z godzine. w koncu zasnal i juz w sumie z 1,5 godziny spi.
jak bylismy ostatnio na szczepieniu p.dr zaproponowala nam pojscie na kurs "dla zmeczonych rodzicow, czyli jak nauczyc dziecko spac" i tak sie zastanawiam nad tym bo podejrzewam ze nie maja jakiejs nowej cudownej metody a sluchac znowu o tym zeby dziecko przetrzymac mi sie nie chce:no: nie wiem czy mamy isc czy sobie to darowac:dry:
surv wlasnie kupilam ksiazke ktora polecalas ale bede ja miala dopierow maju w Polsce:-(
 
A u nas w porządku... Ja w pracy, M. w pracy a mała z mamą... Była bardzo grzeczna, tylko przy ubieraniu awantura:-) Mała śpi na balkonie 3 godziny koło południa (kładziemy przed 12, budzi się koło 15 - nie muszę pisać jaki to komfort;-), podrzemać nie można, bo się czasem budzi, gdy smok wypadnie, ale posprzątane, ugotowane, dom jakoś ogarnięty, a teraz, gdy wróciłam do pracy M. i moja mama mają też spokój). Mała w ataku szału ściągała rękawiczki, prężyła się i darła wściekle:baffled: A moja mama się nieziemsko ubawiła, choć widziałam, że była trochę w szoku:-), bo takie grzeczne dziecko, a tu taki szał... My zwykle dzielimy obowiązki przy ubieraniu-ja ubieram, a M. skacze i śpiewa by odwrócić jej uwagę:-D
A dziś przyjaciółka dowiedziała się, że za 2 tygodnie będzie miała inseminację! Bardzo się ucieszyłam, ale poczytałam trochę i martwię się! Powiedzieli jej, że się uda za pierwszym razem (???), a ja przed chwilą czytałam, że to nie takie proste... Bardzo chciałabym, by to się powiodło! Długo się starali i niedawno okazało się, że plemniki nie w najlepszej formie:no:
 
A dziś przyjaciółka dowiedziała się, że za 2 tygodnie będzie miała inseminację! Bardzo się ucieszyłam, ale poczytałam trochę i martwię się! Powiedzieli jej, że się uda za pierwszym razem (???), a ja przed chwilą czytałam, że to nie takie proste... Bardzo chciałabym, by to się powiodło! Długo się starali i niedawno okazało się, że plemniki nie w najlepszej formie:no:

Kaja trzymam kciuki za Twoją Znajomą;-) moja koleżanka po pierwszej inseminacji zaszła w ciążę i jej Syn ma już 1,5 roku:-D:-D:-D też był problem z jakością plemników;-) będzie dobrze:-)
 
Post, ja też poniekąd dom ogrzewam - z jednej strony oszczędni studenci, z dwóch korytarz, no i od frontu wiatr wali jak w Kieleckim bo budynek goły..ja jedna mam fanaberię mieć w mieszkaniu 20 parę stopni, inni nie potrzebują, to grzeję i grzeję......aż złotą kartę klienta gazowni dostanę:-p Przy czym tak naprawdę to grzejemy tylko rano 2-3 godziny i na wieczór do kąpieli małej.... nic to, będzie domek na wsi, będzie M chodził do lasu po drewno, to przyoszczędzimy:-D
Paskuda, zwana moją pierworodną, poszła spać, wiec mykam do wanny - mąż stoi w krzakach pod berlińskim lotniskiem, bo mu na parking kasy szkoda, to nie smędzi nad głową, że wolę kąpiel niż jego:-):-)
 
Paskuda, zwana moją pierworodną, poszła spać, wiec mykam do wanny - mąż stoi w krzakach pod berlińskim lotniskiem, bo mu na parking kasy szkoda, to nie smędzi nad głową, że wolę kąpiel niż jego:-):-)[/quote]


surv padlam ze smiechu z tych krzakow pod berlinskim lotniskiem:-D
 
Owszem te 7 stów jest za dwa miesiące, ale gazownia oczywiście wystawia hurtem, zamiast to jakoś sensownie na mniejsze porcje podzielić:baffled: Nic to, cieplej się robi, jakby gaz odcięli to bez ogrzewania damy radę:-)
Surv - u mnie tak jest z wodą, jak przyślą rachunek to za pół roku i do zapłacenia na zaraz, teraz własnie czekam na ten rachunek ze strachem, bo odkąd młoda jest to wody więcej idzie a z kasą kruchutko:-(

nosiłam pannicę od 17tej do 18.30 bo nic sie nie podobalo, przyjechał tatuś wziął gwiazdę a ta co?? uśmiech i siedzi grzecznie na kolankach i tekst M : Ja niewiem co ty chcialaś od dziecka, przecież ona taka grzeczna:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: myślałam że mnie szlag trafi!! Wiśniara:angry:;-)
Tosika - u mnie to samo, jak tylko tatus wróci z pracy to jest cała w skowronkach...ale co sie dziwić - to okropna matka aplikuje jakieś lekarstwa, molestuje nosek, a tatuś tylko tuli i nosi swoje dziewczątko:baffled:

jejku u mnie też maruda day all day;-) podejrzewam, że chyba górne jedynki idą bo normalnie Antoś to spokojne dziecko, czasem pokaprysi, ale nie tak jak dzisiaj:baffled: próbowałam wymacać czy coś się kluje u góry i tylko taki masaż Go uspokajał:tak: jednak stan dziąseł trudny do określenia:dry:
Kate - ja też znów mysle że może to zęby, bo gryzie niemiłosiernie, wciąz reka w buzi, ale ja nic nie czuję a łyżeczki do postukania nie da sobie do dzioba włożyć:dry:
Ja też na tasiemce patrzę ale jestem taka padnięta po dzisiejszym dniu.....najgorsze to że mój M ma ten tydzień cały 2 zmianę, więc do 21:30 nie ma go w domu, wiec popołudniu jak młoda jest najgorsza jestem z nią sama i ledwo żyję:baffled:
 
Teraz taki czas na ząbki u nas tez idą górne ,dwója już wyszła a jedynka praktycznie też już na zewnątrz.
W dzień jest grzeczny nie mogę narzekać,wszytko da się przy nim zrobić.Gorzej jest nocą.Co prawda budzi się troszke mniej no ale jednak się budzi tak dziś 3 raz
 
reklama
Dobry wieczór dziewczyny :)
Ja tylko na momencik i zmykam do wyrka bo mnie dzisiaj też dziecię wykończyło:-( Choróbsko nam się przyplątało.
Od soboty Natasia ma gorączkę. Poszłam dzisiaj do lekarza bo już sama niewiem z jakiego to powodu. Zębów nie widać, kataru zero, kaszlu zero a ona marudna i cały czas 38,7 na termometrze. Po Ibufenie oczywiście spada ale po 2-3 godz. od nowa. Trzydniówka też raczej odpada.
Do tego oczywiscie nie chce jeść. Zjadła mi dzisiaj 3 razy po 100ml przez cały dzień tak wciskane na siłę.
Byłam z nią na konsultacji laryngologicznej-znowu- i wszystko ok.
Jakimś cudem pobrałam mocz do badania i poprostu umieram z niecierpliwości a wynik dopiero jutro w południe ma być:dry:
No i jesli w moczu nic nie wyjdzie nasza pani dr ma nas skierować do Centrum Pediatrii na dalsze badania. Przecież ta goraczka skądś się bierze:wściekła/y: ..a do tego to słabe przybieranie na wadze itd..
No i całe szczęście że jej we wtorek nie zaszczepiła bo :no: dopiero by było.
Echh, jak nie urok to.......
Trzymajcie kciuki za kurcątko moje... odezwę się jutro, SPOKOJNEJ NOCKI,pa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry