reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2008

Macius-duzo zdrowka, To chyba cos wirusowego, a no to niestety GP nic nie da:no:.
Pearl- niezle, kielbasa po twarzy;-)

Moja Zainab zachowuje sie podobnie do Lenki (czerwcowe dzieci;-)) tj. problemy z jedzeniem, ale sielanka ze spaniem. Zazwyczaj przesypia cala noc bez pobudki, wstaje ok 9.

U nas pogoda zapowiada sie wspaniale:tak:.
Ja nadal jestem chora, to juz 9 dzien- juz mam dosc.
 
reklama
łomatko, ale popisałyscie:szok::szok: wystarczy, ze człowiek na dzień zniknie z ekranu a tu tyle do czytania:-D:-D:-D:-D ale to fajnie:tak::-D
wiecie co ja kiedyś moim koleżanka mówilam, że nadaję się do powierzania mi tajemnic:tak: bo jednym uchem mi wchodzą, a drugim...wychodzą:-p I oczywiscie to co popisałyscie trzy strony temu już zdążyłam zapomnieć:nerd::baffled: ale ta kiełbasa Pearl utkwila mi w pamieci:-D:-D:-D:-D:-D dobre:-pJa tam jeszcze M nie biłam:-D:-D:-D bo on większy hehehehe:-p:rofl2: ale tak na serio to chyba każda z nas (no oprócz Post;-)) pewnie miala podczas jakiejś klótni ochotę "pogilgotać" M miotłą albo ścierką:-p
Beaa kuruj się kochana, bo zaniedbana choroba jest bardzo niebezpieczna:tak:
a moja Tosia to jest i z tych nie śpiacych i tych nie jedzących:crazy: i co wy na to?:-p
Dzieewczyny wiecie co, nie wiem czy wy też macie tą przypadłość (ale pewnie nie, bo ja z tych najstarszych chyba:baffled:) ale jak sie zrobilo ciepło i moje spacerki wydlużyły sie do paru godzin dziennie, to mi normalnie nogi wieczorem w t**** wchodzą:crazy: a stopy mam jakby opuchniete:baffled: A po nocce jak wstaje to stopą ruszyć nie mogę:-(
no troszkę się poużalałam a teraz idę pić kawciu, i jak mała wstanie to zarzucam nogi i idę na spacer ( a wieczorem znowu będę jeczeć:-p)
 
post no cóż, musicie mieć oboje wspaniałe usposobienie :-D po nie jest łatwo ze śmiechem podchodzić nawet do głupot gdy tyle na głowie.
surv no chociaż jeden przyjemny aspekt @, tym razem przez nią coś oszczędzisz ^^ aha bladym switem.... ja tam niebiosom dziękuje że mój syn zaspał aż do 7:30- toż to środek dnia niemal dla nas. Omal do przedszkola nie zaspałam bo oczywiście budzika nie nastawiam bo niby po co :)

Odbębniliśmy już pierwsze rolkowanie, dowiedzieliśmy sie przy okazji, że kumpel Pysia przyjedzie tylko na wakacje a nie na stałe:-(Szkoda bo mój chłopczyk starsznie na niego czeka. Mały teraz buszuje w swojej ukochanej szufladzie:-) więc mam chwile spokoju.
 
A ja siedze i zastanawiam się co tu robić zeby się nie narobić... Zu biega na czterech i krzyczy (wydaje taki dziwny dźwięk z krtani na siłe ) na jejmiejscu mnie już by gardło bolało... no ale ona to ona a mnie tylko głowa od teo boli... ehh... a z innych spraw to @ nadal brak już 12 dni po terminie (a był regularny co 28) na szczęście jutro idę do ginekologa to sprawdzi co sie dzieje na usg...

ogólnie jakaś taka do du ostatnio jestem...
 
mnie od rana głowa boli, czuję się jakaś taka otumaniona....
Tosika - co do nóg - u mnie to samo, rano ledwo z łóżka wstaje, a w niedzielę w kościele nie mogłam się z klęczek podnieść:zawstydzona/y::no::tak:
 
Pabla zabrzmi to egoistycznie, ale cieszę sie kochana, że w tych bolach nie jestem sama:-p bo już myślałam, ze u mnie cos nie teges się dzieje;-) aaa, ja wczoraj taka otumaniona bylam i myslę, ze to przesilenie wiosenne (mam nadzieję, bo w innym przypadku teraz ja będę w te pędy do apteki lecieć:crazy::-p)
Kurcze Haszi ja tez bym chciała być taką luzacką mamą co na rolkąch śmiga:szok::tak:
a ja wyobraźcie sobie wyszykowałam się, wymalowałam, włoski zaczesałam, kieckę przyodziałam, a co by na lans na miacho wyjść :-p a co zrobilo moje dziecie w tym czasie- odlot;-) no i tym sposobem posiedzę z Wami i poczekam na moją królewnę:-)
Dziewczyny czy u Was tez tak piknie??:happy: normalnie zaraz chyba lato do nas przyjdzie:szok: ale wiecie co przestraszyłam sie ostatnio , bo kątem oka oglądąłm program w tv, że naukowcy są przerażeni ocieplaniem się klimatu, ponieważ już lodowce zaczynają topnieć:szok: (gdzie wg ich wyliczeń wccześniejszych ten moment topnięcia mial następować dopiero za 100lat:szok:) i ja oczywiscie ze swoją ułańską fantazją zaczynam pisać scenariusz typu dzień zagłady:crazy: och, a kysz złe myśli:angry:
 
Julia, pabla, tosika bidoty jesteście. Może tak tabliczka czeeekollladyyyy!:evil::elvis:
Hmmm ja stwierdziłam, że poranny ruch zdecydowanie dobrze mi robi na humor. Gdyby nie to pewnie też bym sobie powolutku zdychala a tak to się wkurzam, że mały mi w domu zasnął i nie moge wyjść :crazy:
tosika ^^ to zakładaj rolki i go :) Będziesz pięknie i sporciasto wyglądała z twoja urodą:tak::wink:
Z lodowcami to ja już nie wiem, bo ostatnio z kolei czytałam, że proces się zaczął odwracać i w tym roku był bardzo wysoki przyrost masy lodowca.
Wtedy z kolei grozi nam epoka lodowcowa:oo:
No u nas tez pięknie, wydaje mi się że nawet już trochę zapach kwiatow od sadów niesie. Ale to chyba tylko autosugestia bo dopiero forsycje pączki wypuszczają. Uwielbiam kwitnące sady:happy:. I fiołki. Kocham jak ładnie pachnie wokoło. Musze wywalić pościel na zewnątrz to w łózku wąchac będe:tak:
 
A my już po spacerku..wyszło jak na spacerniaku w domu starców: matka pokręcona przez ból brzucha i katar, dziecie wkurzone ogólnie, więc dowlekłyśmy się z ponurymi minami do parku i opadłyśmy na pierwszej ławce:baffled: Florka wytrzymała siedzenie równą minutę po czym podniosła wrzask, że nudno, więc pognałyśmy robić kółka wokół skwerku, jako że najbliższy park to taki większy skwerek właśnie:-p Na szczęście udało mi się odwrócić uwagę Młodej dewastując przyrodę i donosząc jej do wózka kolejne kwiatki rąbnięte spod tabliczki "nie deptać trawników":-) Nawet ich nie pożarła, tylko z uwagą oglądała i mam wrażenie, że zaczaiła, że fiołki pachną:tak: Niestety długo się krążyć wokół skwerku nie dało, bo gorąco więc wróciłyśmy do domu, gdzie ponownie sobie przypomniałam jeden z powodów, dla których nienawidzę tego mieszkania.....po 2 dniach ciepła mury już permanentnie nagrzane do 26 stopni:wściekła/y::wściekła/y: Nic to, kiedyś frank spadnie, albo przekonam M do obrobienia banku i się wyniesiemy z naszego uroczego piekarnika:-D
Pabla, Julia - jak tam nastroje? Lepiej? Zdaje mi się, że to ta wiosna napędza rozlazłość, bo ja też od paru dni rozciapana jestem kompletnie i robię tylko to co muszę (a okna coraz ciemniejsze....:-p)
Hashi, u nas forsycje już w pełnym rozkwicie, a u mojej mamy tulipany z wielkmimi pąkami czają się do eksplozji na Wielkanoc :)
 
My tez juz wrocilysmy ze spacerku, troche wietrznie jest wiec bez foli przeciwdeszczowej sie nie obylo. Mala bardzo lubi swoj nowy wozek, chociaz jak na parasolke przystalo nie jest najlepszym pojazdem po wertepach czy trawie, jednak Zainab to nie przeszkadza.
My chyba tez bedziemy musieli pomyslec o przeprowadzce, jakas ta nasza okolica jest dziwna, bez zaczepek sie nie obejdzie:no:.
Moj maz chce sie wyniesc na wies, ja raczej wolalabym zastac w miescie, jednak domy we wiejskich okolicach sa znacznie tansze i wieksze.


Widze, ze na forum jest cichutko wiec pewnie oznacza to, ze wiekszosc w was jest na spacerkach:tak:.

Zapomnialam sie pochwalic, ze moje leniwe dziewcze zaczelo raczkowac;-).
 
reklama
hej,
i my po spacerku nr 1 - właściwie znów pognałam do smyka bo chciałam czerwoną parasolkę do wózka kupić ale takiego koloru nie ma:sorry: kupię więc na allegro...
więc zrekompensowałam sobie brak parasolki 4 bodziakami i skarpetkami i gdakającą kaczką:-D:tak:
potem rossman, odebrałam wyniki krwi małej ( konsultacja z lekarzem dopiero w czwartek ) i wpadłam do domu. Opchnęłam 3 kawałki ciasta:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: , zaraz zrobię małej kisielek i znów polecimy spacerować.Może przyśnie na jakieś 30 min....
Surv - moje samopoczucie trochę lepsze, po kawie jakoś wróciłam do życia!
Beaa - gratulacje! ucałuj Zainab z okazji ruszenia do przodu:-)
 
Do góry