Kacha79
Mama po raz drugi
Ale z Was ranne ptaszki
Karolka też obudziła się dość wcześnie, ale ja nie dałam rady wstać, na szczęście M. zrobił mi prezent i sam poszedł nakarmić, umyć i posadzić na nocnik Karolkę. Ja dopiero otwieram oczy. Zrobiłam kawkę i zabieram się za pisanie. Bo czas nagli. Wybaczcie, więc, że nie odpisuję dokładnie na Wasze posty. Daję tylko znak, że jeszcze żyję i melduję się.
A, zaktualizowałam ilość ząbków Karolki - ma już osiem
Życzę Wam wszystkim miłego dnia i do przeczytania he he he
Karolka też obudziła się dość wcześnie, ale ja nie dałam rady wstać, na szczęście M. zrobił mi prezent i sam poszedł nakarmić, umyć i posadzić na nocnik Karolkę. Ja dopiero otwieram oczy. Zrobiłam kawkę i zabieram się za pisanie. Bo czas nagli. Wybaczcie, więc, że nie odpisuję dokładnie na Wasze posty. Daję tylko znak, że jeszcze żyję i melduję się.
A, zaktualizowałam ilość ząbków Karolki - ma już osiem
Życzę Wam wszystkim miłego dnia i do przeczytania he he he
Zrobiłam wszystko jak trzeba, mała z butlą i pojemnikiem pod pupą na moich kolanach, butlę wypiła i.... walnęła kupę do pojemnika
Umyłam podstawiłam drugi pojemnik, chodziłam, bajki czytałam wodę puszczałam i kurna nic
Teraz siedzi z przyklejonym woreczkiem i może w końcu coś będzie, ale sama już nie wiem, czy taka próbka ma jakąkolwiek wartość...chyba wyparzę ten pojemnik do któregonic nie zrobiła...ech, zbliżam się do kresu cierpliwości i arbitralnego uznania "na oko", że mała bakterii w moczu nie ma

