No i mnie się wydaje, że przez rozbujanie hormonalne, każda naprawdę zła wiadomość, czy nawet taka błahostka jak zła pogoda, czy krzywy uśmiech pani w sklepie sprawiają, że nagle odechciewa nam się wszystkiego:/ Mnie najbardziej pomaga odliczanie do końca, bo podnosi mnie na duchu, że każdy dzień dłużej ciąży to większa szansa na zdrowe dziecko i nawet jak różne dolegliwości dają w kość, to byle dziecko miało się zdrowo, a ja jakoś przetrzymam

Ahaa - nie martw sie na zapas, robisz wszystko co mozesz, żeby dziecku nie zaszkodzić, w razie czego masz opcję z pessarem i generalnie już bliżej niż dalej do końca, więc dotrzymasz! I staraj sie nie czytać przygnębiających wieści na forum i w Internecie, bo każda ciąza jest inna i to co zdarzyło się innym nie musi zdarzyć się Tobie! Moja siostra na pierwszym etapie ciązy nie mogła się opędzić od kompulsywnej myśli, ze na pewno poroni, a potem, że urodzi przed wcześnie - strasznie się tym zadręczała, do tego stopnia, ze zgromadziła soldiny zapas ubranek i akcesoriów dla wcześniaków, tym czasem jest teraz w 31 tc a na wczorajszym badaniu wyszło, że jej córka waży już 2 kg i nawet jeśli odpukać urodzi się wcześniakiem, to zdrowym i dużym
