reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Lipiec 2008

Hej!
Kamu no to rzeczywiście kupa śmiechu była.:-)
Post ,ze ci sie o tej porze jeszcze chce.Ja wczoraj położyłam małego przed 20, a sama jeszcze godzine wytrzymałam i zaległam,bo jak sobie pomyślałam o nocnym wstawaniu to musialam się już położyć,ale na szczęście młody spał fajnie,po 5 do nas przylazł ale jeszcze zasnął:tak:
Survivor o to Ty już mikołajki zaplanowałaś,ja jeszcze nie myślałam.Teraz musze poszukac jakiegoś prezentu dla chrześnicy na urodziny,K siostra wraca do UK za tydzień to mam nadzieję,ze weźmie.

U nas tez fajne słonko,ale zimno brrrrr.
a no i ja się cieszę ,ze dzisiaj juz piątek:tak::tak::tak:
 
reklama
Jestem jestem dziewczyny :-) i melduję, że nadal w dwupaku... już sama nie wiem kiedy urodzę bo niby skurcze się w nocy zdarzają i to całkiem regularne to po 2h przechodzą i koniec... ehh... jeszcze nie pora widocznie...
A dzisiaj od rana ryczę bo moje dziecię właśnie szykuje się do lotu z babcią do Szwecji na urlop... pierwszy raz samolotem i na dodatek beze mnie i 1000km dalej... jakoś mi tak dziwnie... ehh... no ale może przeżyje...
w nowym mieszkanku super. Trochę roboty jest ale naprawdę niewiele więc jakoś dajemy rade teraz Zu nie będzie więc wogóle dokończymy wszystko. Jak już skończymy to wkleję zdjęcia... może już razem z Tosieńką :-) wogóle ostatnio jak nie bałam się porodu tak mnie taki strach obleciał ze wszystkim, że nie wnikajcie... normalnie jak tylko pomyślę, to chce mi się wyczęć i jakiś baby blues jeszcze przed porodem mnie dopadł... ehhh...
 
Post szyć szyje się dosyć szybko a pruję się długo, a z robieniem na drutach jest na odwrót robi się wolniej ale pruje dużo szybciej:-) Niestety
Julia nie bój się wszytko będzie dobrze, urodziłaś jedno dziecko a w większości przypadków drugi poród jest łatwiejszy , czy ty miałaś cc poprzednio?
U nas też fajne słoneczko i w miarę ciepło.
Z D jakoś doszliśmy do porozumienia
A z tym tv to jeszcze nie koniec, wczoraj przyszedł monter do starego i przy okazji zobaczył ten nowy tv bo coś głos był w nim beznadziejny, okazało się że głośniki były popsute i znowu musieli jechać i wymieniać, no wyjeździli się strasznie.
 
Poprzednio rodziłam SN i nie było tak ciężko, wspominam mile ale jakoś tak tym razem się bardziej boje. Teraz rycze już jak bóbr bo dwie moje kochane dziewuchy (mama i Zu) startują... kurna ryczka się zrobiłam... a na dodatek żeby nie było to moja siostra wczoraj wyleciała do Londynu... i zostałam sama jak palec teraz :-( bez żadnej kobity obok mnie :baffled:
 
Ostatnia edycja:
Julia, my jesteśmy, co prawda wirualnie, ale jednak ;-)
To Ty miałas taką ładna panią ginekolog, co zdjęcie z Zu miała? ;-)
Jak pierszy poród dobrze wspominasz, to ten będzie jeszcze lepszy, więc głowa do góry!
 
Julia to hormony, normalne. A tęsknota za Zu tto przecież naturalne.
Pewnie, że ten poród będzie łatwiejszy, zobaczysz. A boisz się bo wiesz już jak to wygląda.
Kasiu nie pamiętam czy Julia miała takie zdjęcia, ale Maks na pewno miał zdjęcie zaraz po urodzeniu z naszą ginką
 
No hej:tak:

Julia - głowa do góry. Szast. prast i będzie po zawodach, a w Twoich ramionach będzie maleńka Tosieńka. Krótki czas bez Zu też dobrze Ci zrobi, będziesz jeszcze bardziej tęsknić:-D:-D:-D Trzymam kciuki:tak:

Kamu - dobrze, że z D się wszystko poukładało:-)

Madzia - ja też ostatnimi czasy śnięta jakaś jestem, ale wieczorkiem staram się coś porobić, albo chociąz jakiś fajny film zobaczyć. Jak wrócę do pracy, to w ogóle wolnego nie będzie, więc wyciskam co moje:tak:

W Kraku zimno, ale za to słonecznie. Byłam trochę na zewnątrz i doszłam do wniosku, że czas na..............rękawiczki:szok: Nie takie zimowe naturalnie, ale takie lekkie będą niedługo niezbędne. Zwłaszcza wcześnie rani:-) Teraz czekam na mój tajfun. Dziadkowie obiecali odebrać i do domu doprowadzić;-)

Buźka dla Was wszystkich i miłego popołudnia:tak:
 
Witam, miałam się wczoraj odezwać, ale jak zawsze coś wypadło, w ogóle jak jest M nie mam na nic czasu:baffled:
Post oj Ty to narwaniec Jesteś na to szycie, szydełkowanie itd.:-):-):-) nie wiem jak Ci doby na to wszystko starcza a i jeszcze torty chce Ci się robić, nie no wymiękam:eek::-p:-) przyznam szczerze, że ja sama lubię szycie i robienie na drutach, ale ile ja już tego nie robiłam:szok::szok::szok: chyba muszę iść do Mamy po sprzęt i sobie podłubać to może taka nerwowa nie będę:zawstydzona/y:;-)
Kamu świetna historia z tym tv:-D:-D:-D:-D obiło mi się o oko, że przyplątały Wam się ciche dni, ale już zażegnane to najważniejsze;-)
Julia bardzo się cieszę, że jesteś już w nowym domku:-D:-D:-D teraz tylko musisz cierpliwie poczekać na Tosię i będzie git:-D:-D:-D Zu się nie martw z Babcią nic jej nie będzie, a Ty akurat troszkę odpoczniesz przy jednej Córuni, żeby nabrać siły jak Druga Gwiazda wróci z wojaży:laugh2::laugh2::laugh2: a tak swoją drogą to hormony na pewno dają Ci sie we znaki, więc głowa do góry:-)
i tyle pamiętam:-p
u nas niby chwilow cisza, ale ciągle jakieś zgrzyty:wściekła/y: przyznam szczerze, że jestem tak umęczona tym wszystkim, że głowa nie przestaje mnie boleć:-( coś czuje, że bez rozwodu to chyba się nie obędzie, ale na razie jeszcze poczekam, może jest też moja wina , że ja taki nerwus jestem, sama nie wiem:baffled: w sumie gdybym pewnie miała jakiś bodziec żeby porzuć to małżeństwo w cholerę to zrobiłabym to w sekundę, a tak na razie myślę tylko o Antku i bo moje zdanie już dawno przestało się liczyć:baffled: jeny Dziewczyny ja myślałam, że jak On wróci to chociaż z tydzień będzie sielanka, żadnych wątów itd a tu od razu z grubej rury:wściekła/y: miał nawet do mnie pretensje, że zrobiłam samochodem 800km przez 3 miesiące, a miałam tylko jeździć w pilnych sprawach typu większe zakupy lub lekarz, do pracy NIE:sorry: normalnie rozwalił mnie na łopatki, aż sie boje pomyśleć coby było gdybym przytarła ten samochód lub coś innego:-( mówię Wam szkoda słów:zawstydzona/y: troszkę ponarzekałam, może nie dobrze, że tak na otwartym, ale ciut mi ulżyło, jak nie będę dawać rady to wypłaczę się na zamkniętym, na razie staram się być spokojna, choć ciężko mi to idzie:eek: niedługo na noc do pracy, dosłownie nie mogę się doczekać:-p spokojnej nocy i miłego weekendu :-)
 
reklama
Magdzik, ja rano skrobię szyby w rękawiczkach ;-)
Kate, ach te chłopy... Trzymaj się!
Miałam dziś prasować, tiaaa
A jutro śmigamy do znajomych na weekend - ale się cieszę :-)
 
Do góry