survivor26
Mamy lipcowe'08
Tosika, Jeśli wracałaś w weekend, to mnie we Wrocku nie ma, ale i tak byłaś blisko...trzeba było zadzwonić i wpaść do naszej wiejskiej chaty:-) A w Gołębiewskim nowym byłaś?
Kic, i jak dziś ze spaniem? Ja tu z własnej i nieprzymuszonej woli o 5.30 wstaję
No ale nosi mnie, ledwie brzask mignie i ja już na nogach;-) A grządki oczywiście, że już poplanowane! co ciekawe, R który od dawna deklarował, że on w ogrodzie robić nie lubi, wczoraj 6 godzin szalał z piłą łańcuchową i wycinał chaszcze, aż go trzeba było podstepem do domu wolać, żeby dobrych drzew też nie wyciął
Dziś niestety roboty już tylko w domu, bo na wsi w niedzielę się nie godzi ludzim w oczy wchodzić z robotą, więc może trochę rzeczy rozpakuję...w sumie wracamy dopiero jutro, bo auto coś fiksuje i R do wrocławskiego mechanika musi
Dorka, spokojnie z zakupami, bo ja już do worów niemowlęcych się dokopuję i za jakieś 3 tygodnie paczka pójdzie
Ja muszę te do szpitala w końcu załatwić, bo zaaferowana przeprowadzką w końcu pojadę rodzić bez bielizny na zmianę i mydła...
dobra, idę do pieca dorzucić, koty obrządzić i takie tam

Kic, i jak dziś ze spaniem? Ja tu z własnej i nieprzymuszonej woli o 5.30 wstaję
No ale nosi mnie, ledwie brzask mignie i ja już na nogach;-) A grządki oczywiście, że już poplanowane! co ciekawe, R który od dawna deklarował, że on w ogrodzie robić nie lubi, wczoraj 6 godzin szalał z piłą łańcuchową i wycinał chaszcze, aż go trzeba było podstepem do domu wolać, żeby dobrych drzew też nie wyciął
Dziś niestety roboty już tylko w domu, bo na wsi w niedzielę się nie godzi ludzim w oczy wchodzić z robotą, więc może trochę rzeczy rozpakuję...w sumie wracamy dopiero jutro, bo auto coś fiksuje i R do wrocławskiego mechanika musiDorka, spokojnie z zakupami, bo ja już do worów niemowlęcych się dokopuję i za jakieś 3 tygodnie paczka pójdzie
Ja muszę te do szpitala w końcu załatwić, bo zaaferowana przeprowadzką w końcu pojadę rodzić bez bielizny na zmianę i mydła...dobra, idę do pieca dorzucić, koty obrządzić i takie tam
już mam dość, już tak fajnie mała spała, a od kilku dni znowu to samo:-(no ale pocieszam się że jeszcze 2 lata i może nockę prześpię
teraz to Ci kur jeszcze brakuje;-)
super że R się adaptuje do nowego miejsca-ogrodu