reklama

Lipiec 2008

Kic, wielkie dzięki, ze mnie na Roana namowiłas, bo przyszedł wczoraj i jest super:tak: Wiadomo, że to nie jakieś cudo z najwyższej półki, ale w porownaniu do mojego rzęcha jest kolosalna różnica: ma fantastyczne amortyzatory na nasze wertepy i do usypiania, gondolka wielka, że muszę Sary z kompasem w niej szukać no i mimo sporych gabarytów prowadzi się naprawdę lekko:tak: Co do wożenia w aucie, to ja i tak sama nie jeżdżę, więc mi ciężar nie robi takiej różnicy, a tu w sumie się jedną ręką składa, więc też łatwiej - nawet R zauważył i docenił zalety, mimo że on zwykle na gadżety dla dzieci nie zwraca różnicy:-p

U nas dziś w końcu ładnie się zrobiło więc zaraz bachorki na dwór, bo Sara znowu od 5 jazdy robi i nie chce zasnąć przez brzuszek chyba, więc konieczne będzie wykonanie symulatora jazdy po wertepach przez dynie i kalarepy w warzywniku:-p

Kasia, udanego wyjazdu! Widzę, że już w trybie wakacyjnym jesteście - ciągle poza domem:sorry:A Flo gdzieś usłyszała, że na wakacje się wyjeżdża i męczy d*** że musimy gdzieś jechać, ale oznajmiłam jej, że teraz to my na nieustających wakacjach jesteśmy i jak się mieszka na wsi to się nie wyjeżdża:-p

Iza, no jak zwykle o tej porze roku zaczynam wściekle zazdrościć nauczycielom...na szczęście mija mi we wrześniu:-)

Dobra idę siostrę przekonać, ze nie marzy o niczym innym tylko usypianiu dzidziusia: znowu mamy turnus rodzinny i obie po kolei przyjeżdzają, więc czas przestać je traktować jak gości i wdrożyć do codziennych obowiązków domowych:-p Apropos, jakby któraś z Was była chętna to mam lipiec jeszcze nieobsadzony przy dzieciach i przy ocieplaniu piętra, także zapraszamy, zapraszamy:laugh2:
 
reklama
Hej!
Dzieki za kciukasy,jeszcze jutro poproszę ;-)
Byłam na egzaminie dzisiaj zaledwie 30 min.Pisałam tylko teorię,bo mnie pan prof.z zadań zwolnił za 3,5 z projetu:-D Ale i tak o kant dupy rozbić ,bo teoria mi nie poszła,o 15 wyniki,ale nie licze na zaliczenie:no: Dobra..za dwa tyg poprawa.

Chatę mam wolna,bo wszyscy pojechali do tesciów na cały dzień!!! Porobiłam juz ściagi na jutro,zaraz na uczelnie pojade po indeks z ndst i chyba coś posprzątam,bo syf jakby tornado przeszło,a w sumie tylko wczoraj sprzątnie odpuściłam:eek: No ale K dzisiaj rano był z dziećmi w domu więc wiadomo...

Surv my mieliśmy szczepienie w nóżkę.Fajnie,że z wózka zadowolona jesteś:tak: Znajoma ma i była pełna podziwu,że jak złapała gume to zadzwoniła do producenta,bo chciała kupić nowe dentki,a wysłali jej za free:tak:
Tak ,a ja wczoraj też gumę złapałam w wózku i myślałam,ze z miasta do domu nie dojdę:-p
Post nie drzwi tylko drzewa by mi połamało:-D
Renia ta, koszmar z tym wchodzeniem do sklepów:no:
Kicrym to i tak ci Liwcia długo śpi:tak:
Moja dzisiaj do 9,ale z przerwą 5.30-7.30:sorry: z reguły szybciej zasypia,ale dzisiaj tatę zobaczyła -swoj obiekt westchnien to jej chyba cisnienie z rana skoczyło.
Maciek ostatnio ok 6.30 wstaje,więc nienajgorzej ;-)
Dorka co u Was??? Buziaki dla Franusia na 1. miesiąc.

Dobra spadam,poszukac jeszcze czegoś na necie o chłodniach kominowych i się zbieram.
 
Ostatnia edycja:
Surv no to się cieszę,że zadowolona jesteś:) roan to jedne z lepszych polskich wózków klasycznych, więc mam nadzieję, że długo Wam posłuży:) a masz model z regulowaną rączką czy nie? ja przyznam, że troszkę żałuję że sobie go nie kupiłam jako gondoli dla Liwki (tak mi się marzył klasyczny wózek na te kilka m-cy) ale wiadomo w ciąży panuje zaćmienie i kupiłam na początek coś zupełnie innego :confused2:
Madzia trzymam kciuki!chłodnie kominowe??co to jest:-pa ja może od października wracam na uczelnię, ale ciiii:tak::-)żeby tylko kasa była to będzie git, a tak to będę musiała odpuścić jeszcze rok:sorry:

Liwka właśnie zasnęła to idę jakąś zupę sobie zagrzać:)

U nas słonko wychodzi, więc spacerek zaliczymy:)
 
o widzę wszystkie się lenią po za domem:-p
więc jak zawsze pełnię wartę i witam z rana :)
U nas pogoda cudna:)
szkoda że Kuba już dziś wraca:-pbył taki spokój jak z tatusiem wyjechał:-pwiem wyrodna matka i żona jestem ale miałyśmy z Liwką błogi spokój, mogliby tak na tydzień mi się stracić:-p

miłego dnia!
 
witam przy niedzieli
moja jaskółka śpi w wózku
mam pod reką w razie bujania;-)

wczoraj na długim spacerze byliśmy w mieście z tatusiem
oczywiście głododmor P poszedł z myślą o obiedzie
ale na szczęście i ja zjadłam - kucharz się postarał i nie łamałam diety cycowej
.......

tu nastapila długa przerwa
teraz mam dziada na rekach i trudno pisac wiec do pozniej
 
Hej!
Kicrym a gdzie chlopaki byli? chyba nie doczytalam.

U nas strasznie gorąco, jak wszędzie chyba.Dzieciaki dzisiaj znow caly dzień u teściów na ogrodzie,ja po egzaminie tez się na obiad wbiłam.Wstyd się przyznać,ale ja nic nie ugotowałam chyba od ponad tygodnia:-p. No jakoś tak czasu nie mam.
Potem pojechałam po wyniki i wreszcie do domu dotarłam.Dzisiaj 4 :-):-):-):-):-)
Czekam na swoich, mieli byc po 17,bo na basen idą na 18,a ciągle ich nie ma.
Poprasowałam i się zaraz uraczę zimnym winkiem:-p
Potem znów do projektu siadam.Już mam dość,ale już bliżej niż dalej.2 tygodnie i wakacje:-D
 
Madzia to super, że cały czas do przodu;-)

A tu dzis cicho.Pewnie wszystkie weekendują na grillach

my dziś w podróżach
pojechaliśmy na jakieś moto show
spotkaliśmy znajomych
później jeszcze obiados (coś na weekend mój syn restauracyjny sie zrobił)
ale fajnie tak spędzić czas poza domem - grunt, że młody sie nie buntuje

ja ide prasowac bo mam straszne zaległości i jeszcze coś przygotuję na jutrzejszy obiad

młode dzis spi bez kąpieli - dzień dziecka
padł jak kawka i nawet nie rozbudzałam;-)

dobrej nocki i niech coś się tu ruszy bo strasznie cicho

Dorka i jak z Wami??
 
Madzia gratulacje!!!no widzisz, jeszcze chwila i będziemy mgr opijać! a moi byli na wsi, w końcu trzeba jakoś ten dom wykorzystać:-p
Renia widzę spacerkowo u Was:happy2:
Franuś buziaczki z okazji 1 go m-ca!

Idę coś na kolację zjeść:) i spać:)

Spokojnej nocki!
 
Witam poweekendowo! Było suuuper.
Madzia, no proszę, szalejesz dziewczyno, Gratki!
Izabelka, ja też zazdroszczę wakacji. I to bardzo...
Gdzie nam się Tosika podziała?
 
reklama
hej :-D
spalam cale 3 godziny i kimałam w aucie; droga paskudna od Szczecina-lało; potem słyszeliśmy w radiu, że wypadek był -dachowało autko,aż dreszcz przeszedł
koncert niesamowity!!!!!!!!!!!!! wyszalalam się :tak::tak::tak: 2 godziny szaleństwa i nie żałuję ani chwilki
urodzinki Weroniki się udały, nawet tort się udał :-D córcia zachwycona
pies szczęśliwy że wrócił do domu-byli u moich rodziców- śpi potulnie w kojcu :-) obskakała mnie niesamowicie
teraz do pracy....jak ja to wytrzymam :nerd:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry