reklama

Lipiec 2008

reklama
Ja też mam dzisiaj chandrę:baffled: Mąż mnie wkurza i to żeby było śmieszniej to przez telefon:szok: w ogóle to wszystko mnie denerwuję i chyba kogoś w domu uszkodzę:crazy: martwię się wyjazdem Męża i Mamy i mam nadzieję, że Mały troszkę się pośpieszy i zanim oni wyjadą to się urodzi bo wtedy będę nieco spokojniejsza:zawstydzona/y: a tak jestem chodzącą bombą zegarową:wściekła/y: ciągle coś mnie boli i wkręcam sobie, że coś się dzieje:baffled: na szczęście jutra wizyta, więc może coś się wyjaśni:-p perspektywa zbliżającego się lipca strasznie mnie dołuję i jakoś nie mam ochoty się niczym cieszyć:frown: mam nadzieję, że chociaż Wam dopisują humory:laugh2:
 
Kate ja mam tak samo.Juz mnie tak meczy od piatku:-(Niby wczoraj bylo troche lepiej,ale dzisiaj od rana juz ze soba nie wytrzymuje,a najgorsze jest to,ze sama nie wiem co mnie tak denerwuje:no:Jak mi nerwy troche puszczaja to znow zaczynam ryczec i tak w kolko.Siedze jak na szpilkach,bo mam wrazenie,ze lada moment moze sie cos zaczac,zwlaszcza,ze juz trzecia noc mam lekkie skurcze i boli mnie caly brzuch:wściekła/y:No ale wg planu zostalo mi 5 dni:szok:
 
a u mnie nawet spoko!jezeli chodzi o samopoczucie psychiczne to rewelacja , troche mnie kregosłup boli ale jakos mi to bardzo nie przeszkadza:tak: no i zrobiłam sobie dzisiaj kapusniak mniam:-D
 
Mamusiaaynusia ja wykorzystalam te 182 dni. Moj ginekolog sam pilnowal zeby mi wypisac papiery. Potem musialam isc do zakladu pracy i tam tez mi wypisali papiery a pozniej do ZUS-u. Kilka dni temu dostalam decyzje ze daja mi zasilek na 2miesiace. Wiec moge rodzic na poczatku wrzesnia;-).
 
Gratulacje KasiaDe!
Z tego co zauważyłam Kasia De miała termin na 5 lipca (jak ja, chyba post_ptaszyna, bea), uff aż mi ciśnienie podskoczyło:szok:!
Nastrój mam ostatnio okropny (tzn. płaczliwy), co może coś oznacza... Ach, już nie mam czasem sił! Współczuję wszystkim ludziom z nadwagą! Ciężki mają żywot...
Dzisiaj była u nas na działce kuzynka z 1,5 - rocznym synkiem! Jest bardzo chuda( wcześniej raczej miała tendencje do tycia), ale ja się nie dziwię - przez 3 godziny nie usiadła nawet na chwilkę... Ciągle biegała (dosłownie) za maluchem... A ja przez ten czas zjadłam z 3 kawałki sernika, z kilo czereśni, trochę czekolady:-)! A co tam! Może moje też będzie takie, trzeba zrobić zapasy!
 
Ja bylam u mojej chrzesniaczki. Sliczna dziewczynka. Kuzynka mowila ze w nocy spala jej od 20.00 do 5 rano. A jak my bylismy to co chwile plakala i jadla. W nocy sie wyspala a w dzien dokazywala. Troche ja ponosilam i tak sobie pomyslalam ze juz niedlugo ja tez bede miala taka niunie.
 
My pare minut temu przyszliśmy z działki było bardzo fajnie,przyszli znajomi i tak sobie grillowaliśmy.Jedyne co mnie niepokoiło to że mój synek praktycznie w ogóle się nie ruszał,już się zastanawiałam czy nie dzwonić do mojej lekarki.Dosłownie poruszył się raz i koniec.A teraz wreszcie coś zaczął się ruszać,oj ten mój mały leniuszek.Chociaż jak on taki w brzuszku spokojny to może na zewnątrz też będzie taki.
 
reklama
a my też dziś grila u siebie robiliśmy:-) uf, nie wiem czy teraz usne poprzejedzeniu:-) kamu u mnie przeciwnie, mam w brzuchu strasznego wiercioszka i mam nadzieję że będzie odwrotnie - teraz ruchliwa to potem spokojniejsza:-) ale wieadomo, nadzieja matka glupich, hi hi
Kasie de tak z cichacza nas zaskoczyla:-) gratulacje dla dluuuugiej córci:-)
dziewczyny co ostatnio zajrze na forum to któraś urodziła już:-) ale nie ma się co dziwić, w sumie teraz tak będzie:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry