reklama

Lipiec 2008

reklama
Ja dziś już znowu po lekarzu.Szyjka z centrowana i zaczyna byc miękka,pani dr stwierdziła że bardzo jej się podoba.No i w pierwszej wersji ustaliłyśmy abym 16 przyszła do szpitala to ona mi zrobi ktg i masaż szyjki,więc może byśmy coś rozruszali.
Ale mój mądry mąż wystartował że jesteśmy umówieni na wizytę na 17.07 więc stwierdziła żebyśmy przyszli jeszcze na wizytę i na wizycie mi zrobi ten masaż no i 100 zł znowu pójdzie.Ale mnie wkurzył no po cholerę się odzywał,a nóż po tym masażu w szpitalu zaczęło by się coś dziać:wściekła/y:
Madzia gratuluję odejście czopa,życzę żeby malinki i wiesiołek idealnie poskutkowały i poród był szybko i jak najmniej bolesny.
 
Madzia no trzymam kciuki - moze kolejny dzidzius zechec wyjsc:tak:
och z tymi lekarzami traktuja nas okropnie:no:ja tez juz sie namyslałam swoje a potetm okazało sie ze wszystko ok:tak:
 
Madzia nie straszę ale coś czuje że lada moment i dzidzia sie pojawi:-)
Roni ale Ciebie wymęczą strasznie, już by się zlitowali i Blaneczka by na świecie już była, szok...
Izabelka, fajnie że wszystko ok, przywracasz wiarę ze po porodzie może być pięknie i wszystko da sie pogodzić:-)
Andzia, na pewno wszystko jest w porządku jak do tej pory było, myślę że lekarz po prostu sobie odpuścił na tym badaniu, a przez takich człowiek się potem martwi...!!!
dziewczyny a taki masaż szyjki nie jest bolący? bo słyszałam że dosyć nieprzyjemny? Kamu oczywiście nie chcę straszyć:-) tak pytam na przyszłość bo też nie wiem co mie może czekać
 
Gratulacje dla milkii i jej coreczki!
Madzia, to teraz twoja kolej! :-) Trzymam kciuki i daje ci gora dzien... ale terminowy ten twoj maluszek...:-D niech wszystko pojdzie gladko i szybko!
Kaja siedzi cicho... mysle, ze jednak te skurcze cos zdzialaly... i ujawni sie niedlugo juz rozpakowana :tak:.
Roni, biedulko niech te skurcze juz cos zdzialaja... skoro sa i mecza!
Andziaa nie smuc sie, te pomiary to wiesz o co czasem potluc? Nawet najlepszy sprzet nie jest na tyle dokladny by wszystko dokladnie wymierzyc. Glowa do gry!

A ja siedze na werandzie ale dlugo nie wytrzymam, bo w cieniu 27 stopni.
Jak Max wstanie chyba polecimy nad basenik - taki dla dzieci przy placu zabaw, to chociaz nogi sobie pomocze, bo zauwazylam, ze w upaly nogi w kostkach troche puchna...
Chyba dzisiaj wieczorkiem zobacze malenstwo tej mojej kolezanki Oli, ktora rodzila z niedzieli na poniedzialek rano. Mowila mi przez tel, ze wszystko ok, czuje sie swietnie, a we wtorek juz z malenstwem byla na dworze (cieplo mielismy) i malo tego, miala na tyle sily i checi, ze pojechali do Ikei na zakupy! Tak to sie rodzi z zzo :-D. Nic dziwnego, ze tyle mamus z dopiero "wyklutymi" kruszynkami po mallach sie kreci, 80% rodzacych korzysta z bezplatn. znieczulenia, to juz standard tutaj...
 
Madzia- powodzenia! Oby szybko poszlo!


Ja jestem po nieprzespanych nocach, moja mala spi w dzien- a w nocy placze, mam nadzieje, ze szybko sie to zmieni.
 
ja tam zwariuje niedlugo przez te skurcze, ale nic to... jakos zniose, jakby nie one to jeszcze bym do wrzesnia pobiegala

beaa a jak ma na imie corcia? nie wiem jak wpisac w liste
nie wiem tez co poradzic na nocki, u takiego bombla to ciezko z regulacja rytmu dnia...
 
reklama
Kurna jak ja zazdroszcze niektórym skurczy... u mnie nadal nic... jedyne co mnie boli to głowa przez którą nie śpie juz od 2 :eek: nawet apap nie pomaga...

wogóle od 2 dni jestem jakaś normalna :szok: po prostu gdyby nie brzuch to bym nie powiedziała, ze jestem w ciąży... biegam załatwiam, sprzatam, gotuje i nawet się zbytnio przy tym nie męcze... oj... może to tez już jakaś oznaka zbliżającego się porodu... miejmy nadzieje :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry