• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lipiec 2008

reklama
Roni dolaczam sie do zyczen!
Survivor mi jeszcze brzuch nie zszedl,oczywiscie nie jest taki jak byl zaraz po porodzie,ale niestety falda wisi:wściekła/y:Ja nawet nie ubieram zadbych getrow,bo bym tego widoku nie zniosla,za to chodze w majtach sciagajacych,mam kilka par od mamy:zawstydzona/y:Polecam Triumpha.Smieje sie,ze pantalony teraz w modzie,a K mi mowi,ze jestem przez nie niedotleniona tak mnie sciskaja,a skutki widac w zachowaniu.Pas sciagajacy taki pooperacyjny tez mam,ale niewygodny i gruby wiec goraco i w nim nie chodze.Ale najbardziej martwia mnie moje boczki i uda -paskudne strasznie:no:A na plaze to tez bym sie wybrala,ale juz nie w bikini,predzej w jakims namiocie:-(
Mi sie w szpitalu przydaly majty jednorazowe i podklady,chociaz te to dawali,ale jak nie chcialo mi sie isc i prosic to mialam swoj zapas,w sumie to mialam podpaski a nie podklady i tez ok.Podpasek uzywam do teraz.Oczywiscie duzo wody.Tu szpital zapewnial,ale oprocz tego mialam swoja,bo czulam sie jak na kacu po dobrej bani.Wkladki laktacyjne sie w ogole nie przydaly,a teraz uzywam sporadycznie,a laktator narazie nieuzywany wcale.Oprocz tego wiadomo kosmetyki dla siebie,recznik,pizama,szlafrok.Dla dzidziusia tylko ubranka,pieluchy i chusteczki mokre.Nie musialam brac zadnych kosmetykow,bo wykapali w swoim Johnsonie( nie bylo uczulenie na szczescie) i niczym nie kazali smarowac,a recznik tez mielismy szpitalny.

ciekawe co tam u Kicrym,bo cos sie nie odzywa:confused:
 
Ostatnia edycja:
Ja sie melduje w dwupaku jeszcze;-)dzis jakis ciezki dzien, bo slabo sie czuje cos, bylismy na spacerze a potem mnie takie jakies straszne klocie dorwalo ze myslalam ze mnie rozerwie, no ale przeszlo a teraz to spac mi sie chce tylko i jakies bole podbrzusza...nie wiem juz co o tym wszystkim myslec:baffled:
wlasnie cos Kicrym sie nie odzywa moze juz jest po...mialysmy ten sam termin, a ja nadal w polu....
 
wielorybki juuuhu, odezwijcie się, nie mówcie, że zostałyśmy z ewelinką same :szok:

Eeeee, ja też jeszcze jestem jednym ciałem z moją córcią :tak:

Zaliczyłam spacer z młodym dzisiaj koło południa, połaziliśmy ponad 2 godziny w tym upale a potem nie mogłam się podnieść z fotela tak mnie bolało i ciągnęło w dole brzucha i w pachwinach. Myślałam że oszaleję :szok:
Na szczęście po południu wrócił moj m. i zabrał potworka na kolejny spacer. Poleżałam i teraz jest trochę lepiej. Uff.
Ja też opycham się teraz róznymi niedozwolonymi PO jedzonkami. Teraz mam fazę na śliwki :tak: Pychotka.

Roni, wszystkiego najlepszego!

AHaa, witaj spowrotem :tak:
Twój opis porodu troszkę mnie sprowadził na ziemię. Ja sobie tak lajtowo do tego podchodzę bo Bartuś jakoś tak szybko się urodził..... no i stąd moje założenie że teraz też tak bedzie :dry:
... ale cóż może być róznie ..:sorry2:

Co do brzucha to już nie pamiętam jak to jest go nie mieć :zawstydzona/y: i ucieszy mnie napewno sam fakt jego zmniejszenia.
Z czasem się "wsyśnie" :tak:
Po Bartku nic mi nadprogramowego w tym rejonie nie zostało więc teraz może też z czasem trochę wklęśnie (na całkowite zniknięcie po drugiej ciąży już nie liczę :/)

surv, madzia spoko, za kilka miesięcy będziecie miały płaściutkie brzuszki i za rok pośmigacie z maluchami w bikini na plaży :-D


 
Ja też mam jeszcze flaka i te nieszczęsne boczki i gigantyczne biodra, które nie przepuszcają większości spodni "przedciążowych":dry:Madzia, lącze się z Tobą w bólu:shocked2:

Ja wkładki laktacyjne przyjme w każdej ilości!!!
Generalnie niepotrzebnie kupowałam tyle podkładów poporodowych (tych jakby pieluch) - wystarczyłyby góra 2 paczki.
 
Roni ja też dołączam się do życzeń - Spełnienia Marzeń;-)
ciekawe co u Kircym ?

u mnie brzucha nie ma prawie wcale:-D za to są gigantyczne cyce kończące się na kolanach:zawstydzona/y::szok: raczej nie wierzę, że wrócą do dawnego stanu:wściekła/y: a najgorsze jest, że nie mogę nosić stanika bo mi za duszno i nie wygodnie (ten do karmienia jakoś mnie gryzie:-p), więc po domu chodzę w koszulce na ramiączka i pieluchą bo mleko leci po brzuchu, a wkładek w takiej sytuacji raczej nie da się zainstalować:sorry2: jak przechodzę obok lustra to nie widzę nic oprócz moich świetnych Pamelowych piersi:-p:szok: miłego wieczoru:-)
 
Roni najlepszego!
uff udało mi się zdążyć przed północą, ale jestem niekumata

Ciesze się, że nie jestem jeszcze sama. Kicrym pewnie niedługo się pojawi w duecie.:-)

Ja nadal na piłce i w sumie nic.:-p Coś mi się wydaje, że jutro w tym szpitalu będzie wielkie NIC. Ale i tak strasznie się denerwuje. Pyś męczy tatę, więc ja na zmianę siedzę na piłce i leże przed kompem.

Co do spodni, to w sumie ja nie kupowałam ciążowych.
Chodzę w moich przed-ciążowych, tylko się nie zapinam, nakładam taki "brzuszek" i jest git, więc nie będe miała do czego wracać. Mam zamiar kupić za to nowe:-D



 

Co do spodni, to w sumie ja nie kupowałam ciążowych.
Chodzę w moich przed-ciążowych, tylko się nie zapinam, nakładam taki "brzuszek" i jest git, więc nie będe miała do czego wracać. Mam zamiar kupić za to nowe:-D


Haszi, ale z Ciebie szczęściara! Z tego wniosek, że nie przybyło Ci w biodrach i udach - bosko!
 
mamabartka nie chciałam straszyć:-) ogólnie to było dlugo ale znośnie, hardcor się zaczął dopiero po przebiciu pęcherza - ale to tylko godzinka i mała już była na świecie:-)

co do figury to nie jest taka jak przed ciążą oczywiście, ale zbytnio nie narzekam, brzucha w miarę nawet nie widać:-) a dziś mi się trochę smutno zrobiło jak założyłam bluzkę noszoną w ciąży i nie było mojego brzuszka...:-)

Roni najlepszego - pewnie przy lampce mineralnej:-)
 
reklama
a u mnie brzucho wyglada jak bym byla w 5tym miesiacu:wściekła/y:, wczoraj jacys ludzie mnie mijali i jeden powiedzial ze same cieżarne wokół...chyba mnie mial na mysli....pasu poporodowego nie mam bo położne mi odradzały i w pismach dla mam tez odradzają,ze to niekorzystnie jakos wpływa,ze lepiej cwiczyc,ale nie wiem czy juz moge po cesarce...pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry