reklama

Lipiec 2008

dzięki dziewczyny z życzonka :-). Dostalam wczoraj od mężulka bukiet pięknych storczyków z okazji rocznicy a on ode mnie tylko całuski :sorry2: Wogóle jakoś szczególnie nie celebrowaliśmy wczorajszego dnia - tak wyszło - ale bardzo kocham moją druga połówkę na codzień, nie tylko od święta i mam nadzieję że on nigdy o tym nie zapomni :-).

surv, ja też przed ciążą 36 (dół) / 38 (góra) a teraz dół to porządne 38 o biuście już nie wspomnę :sorry2:... A wydawałoby się że 3 kg więcej to pikuś... ehh...
 
reklama
wszystkim switującym rocznice we wrzesniu wszystkiego najlepszego i oczywiscie wznosze toast pifiem bo nic innego w domku na razie niemam;-)

co do butelek to dla mnie TT nie są takie supper fakt duzo lepsze bo nie ciekna po zakreceniu ja awentovskie ale niestety jezeli juz chodzi o podawanie np. kaszy to TT maja strasznie duża dziure:-( pokarm jak chce sie zrobic płynniejszy wypływa sam mały nie ciągie a jak pociagnie to sie dławi wiec na ten okres karmienia kaszkami o róznej gestosci jak dlamnie to zdecydowanie avent i smok trójprzepływowy.
 
Moc życzeń dla Wszystkich Mężatek wrześniowych:-):-):-)
my dziś byliśmy na spacerze bo pogoda była dość przyzwoita;-) co prawda przed wyjściem, podczas ubierania Antek włączył syrenę, ale we wózku i na powietrzu było dobrze:cool:
 
i ja składam serdeczne życzenia wszystkim wrześniowym parom
heksa u mnie na odwrót z TT mały pije-ssie a z Aventu mu leci i sie dławi ale ja mu podaje mleko smoczkiem 1 może dlatego jest różnica
 
witam po dłuższej nieobecności :-)
widzę,że mam sporo zaległości, ale ostatnio na wszystko brakuje mi czasu:baffled: ale jak dobrze pójdzie to w następnym tygodniu nadrobię wszystkie zaległości, a trochę tego, jak widzę jest.:-)
kończę pisanie pracy mgr, opornie mi idzie, a do końca września musi być oddana:eek::eek: Całe szczęście, że tatuś jest w domku, bo małą się zajmie, a ja mogę spokojnie sobie pisać moje wypociny....
Poza tym w sobotę robimy chrzciny, więc dodatkowo trochę bieganiny mam...
 
reklama
Dziękuję za wszystkie życzenia! - w sumie też nie obchodziliśmy z hukiem, na to przyjdzie czas za parę lat, bo rok razem to nie sztuka przeżyć, zwłaszcza jak większość tego czasu było sie zaaferowanym ciązą:-D
Wczoraj wróciłyśmy od mamy i widzę, ze sprawdza się horoskopowy opis Raka, bo moje dziecko jest zdecydowanym domatorem: serce rośnie patrzeć, jak ona się cieszy jak wraca do domu;-) Jakby rozmarudzona nie była w trakcie powrotu, po położeniu na łóżku (własnym lub naszym) momentalnie się uspokaja i zaczyna rozsyłać uśmiechy:-)
Z zasypianiem problemy też już przeszły dzięki inwencji mojego męża: wymyślił, żeby Młodej muzykę klasyczną puszczać na dobranoc i to działa:szok: Nie zawsze skutkuje natychmiastowym uśnięciem, ale Florka przestaje marudzić, słucha z zainteresowaniem, czasem żywiołowo reaguje ("Cztery pory roku" wprawiają ją w zachwyt;-)), a po jakimś czasie i tak zasypia.....moim zdaniem, ona podobnie jak ja za klasyką nie przepada, nudzi ją to i z tych nudów zasypia:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry