reklama

Lipiec 2008

reklama
dzieki za rady, zastosuje ;-)
co do chrzcin, to my poszlismy do baru na obiad-jak pomyslalam o tej robocie to od razu zaproponowalam,zeby tam na obiad, potem do nas na kawe i przekaski; porozdzielalam zadania i za bardzo sie nie zmeczylam :-)
 
U nas chrzciny 19-go - ufff wreszcie udalo sie osiągnąć kompromis. Lokal - mieszkanie teściów; obiad - rosół i schabowy:-Dale właśnie moim aktem protestu jest własnoręczne przygotowanie makaronu z pesto i boczkiem:-p
 
ja się odmeldowuje, ze jeszcze żyje. Młody im mniej spi tym bardziej absorbującym dzieckiem się staje.
w wolnej chwili nadrobie zaległości postowe- obiecuje.
pozdraiwam Was serdecznie
 
Zagłosowałam;-)
A ja dziś byłam pierwszy raz od 0,5 roku u fryzjera.......mistyczne przeżycie -człowiek sobie siedzi w ciszy i spokoju bez cyca na wierzchu, 3 godziny się nim zajmują, wychodzi wściekle zrelaksowany - mała rzecz, a jak cieszy:-D Korzystam, bo tylko do końca tygodnia mam opiekę do Młodej...już zdążyłam się rozpuścić z wychodzeniem, a tu znowu szlaban,bo jak się okazuje wcale nie ma wielu chętnych do zajmowania się cudzymi dziećmi, a Ci którzy chcą, mają wyższą dniówkę niż ja:eek: No nic, będę szukać dalej oraz negocjować z Młodą, żeby polubiła zakupy i nauczyła się nie robić obciachu na głównych ulicach miasta:-p
 
Ale wam fajnie:-):-):-)
a my imprezkę robimy w piątek u nas oczywiście a next weekend robimy jakiś wypad. Małżonek mi obiecał że będziemy się tak wypuszczać jak za starych pięknych czasów:-D:-D:-D ale fajnie bo ja już zaczęłam gdakać od tego siedzenia w domu
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry