Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


Kasia, może trzeba go tu w kraku zmonitorować?????:-):-):-):-):-):-)
się da załatwić![]()
;-)


a ja na to: jaka k**** ŻABCIU

(mój M do wylewnych w słowach nie należy) oczywiście później mi sie tłumaczył, ze oni mają taki slogan
tiaaa, no ale wysłałam tego kolegę i monitoring skończył się tak, ze kolega poznał w tym lokalu jakąś laskę i tak był nią zafascynowany że nie zwrócił uwagi jak mój M wyszedł i posłusznie wrócił do domciu
Suma summarum to ja już nic do tej Jolki nie mam, ale dobrze że on odszedł z państwowej posadki
(lepszy mam teraz przynajmniej osobisty monitoring
)
I tak do 4.30. Co zasnęła, wyłączałam suszarkę, ta się budziła, ja się budziłam, agresja rosła i znów suszara, i dawaj od nowa. O 4.30 znów dałam cyca i zostawiłam ją u nas w łóżku, licząc na to, że z racji tego dobrodziejstwa ciutkę litości okaże. A tu d... jęki, gaworzenie i znów jęki. W końcu się tak zeźliliśmy z M., że szok. Tymi się obudził, przyszedł do niej i zajęli się sobą. Potem zabrał dzieci, a ja ze dwie godziny pospałam. 
Zakład, że pociągniecie? Ja ciągnę drugi miesiącNie wiem co robić. Przecież długo tak nie pociągniemy (ta noc była którąś z kolei).
ale tak na serio, to karuzelka u nas nieco ratuje sprawę, bo czasem młoda się zajmie i z zaaferowania zasypia. No i ja jak już nie daję rady to ciskam w kąt wszelkie metody wychowawcze i Młoda śpi przy cycu, wtedy przynajmniej jest trochę spokoju. Moim zdaniem to jednak zęby, przynajmniej u nas na to wychodzi, a jazdy też zaczęły się, jak jeszcze zębów w ogóle nie było.
) a tak na poważnie, to my też mamy w domu marudę nr.1 (od wczoraj) też nie chciała ani w dzień ani w nocy spać, i miała takie napady płaczu (a mała należy do tych niepłaczących
) ja obstawiam, że to ząbek się wyrzyna (u nas też nie widać nic w buzialce) ale to moze być ostatnoa faza wyrzymarki:-( ta najbardziej bolesna. A z tą suszarką , to my tez mieliśmy taki patent, ale już mała na to nie idzie
Moja chyba wydoroślała, bo teraz najlepiej lubi jak ją po pleckach smeramy
(kurcze to na bank ma po mamie;-))




Kasie De podziwiam cie ze póściłaś , bo ja z tych bardziej zadziornych i albo ze mną na takie imprezki albo wogóle![]()
Tylko co Olga będzie jadła na noc, w nocy i nad ranem? Sztuczne mleko, którego nie miała w ustach? Gdyby był taki mus, to nie byłoby wyjścia a tak, no cóż, jestem uziemiona jeśli chodzi o życie nocne.
