witajcie kofane:-)
przeczytałam wszystko, ale byłam tak łapczywa tego co naskrobalyscie, ze czytałam jednym tchem i mogę się teraz machnąć, co której odpisać

ale po krótce o sobie, bo przecież dłuuuugo mnie nie było (trzy dni?

) wojaże odhaczone

Kraków suuper, kolekcja zakontraktowana

obwarzanki kupione

pomachałam do Post i Magdzik;-) (bo więcej krakowianek nie posiadamy, co?;-)) jestem zadowolona bardzo, bo pierwsza partia (z 10 chyba) przyjdzie już pod koniec listopada (i to nic, ze to kolekcja wiosna-lato

) ale taką chyba ma firma politykę sprzedażową

ubranka cuuuuudo:-) no i cholera drogie

ale w sumie będę miała i drogie ubranka i tanie, czyli jakby co wybor jest:-) droga też byla spoczko, caaaaały czas prosto ale co nie znaczy, ze wrociliśmy zmordowani (w sumie przejechaliśmy 1200 km, z pięcio godzinną przerwą na kontraktację

) no i we wtorek nabraliśmy sił, wyspalismy sie a co by w nocy ruszyc na Kalisz

mielismy zdecydowanie mniej km, bo z 350, ale droga w tym kierunku jest fatalna

a powrotna była wręcz tragiczna, bo wracaliśmy ze śniegiem

i powrót nasz trwał 7 godzin



(tyle co 600 km do Krakowa

) no ale jechaliśmy gdzieś od Torunia z 60 km/h

bo była szklanka

z newsów najświeższych- we wtorek Tosia zrobila pierwsze samodzielne kroczki!!!!! - normalnie pozazdroscila chyba Ice



Ika gratki!!!!
wiecie jak się cieszę, bo my chyba ostanie ruszyłyśmy;-) oczywiscie zawzięcie teraz trenujemy

ale tak jak Surv za rączki przemarsz najlepszy;-) no i hiciorem od trzech dni są u nas schody

wiecie, ze sama potarfi wejść na ssamą górę



M dzisiaj po brakmę na dół pojechal (bo na gorze juz była) i malo tego zrobiła się mała zołza takim wymuszaczem,że szok




wszystko krzykiem

a dzięki komu???- BABCI



ktora wnusi nic nie potrafi odmowić

i teraz jak babcia pojechała , to tydzien mamy na przywracanie dziecka na normalną drogę
Beaa całuski przeogromniaste przesyłam i jestem duchowo z Wami




wszystko będzie dobrze, dziewczyny dobrze piszą pewnie jeszxcze odporność nie wróciła po operacji
Surv weszłam, zachwyciłam się i chciałam kupić tackę i pokazało mi, ze mam 0 zł do zapłaty

i że niby co??? niee kumam

z mojej blond dedukcji wychodzi, ze już nie ma ntej tacy:-

-

-

-( ale mam dzisija jeszcze dłuuuugi wieczor, jak dziewczynę położę spać na zakupy




Madzia gratki usypiania


Haszi a ja nie kumam o co biega z prasowaniem sukienki dla Dżulii????



no i też czekam na foty sexi podkolanówek i koszulki M d&g ale oczywiście na modelu



a wiesz, ze ja w tamtym roku też zakupiłam dwie pary podkolanowek i jede to z ...pomponami u góry



i w sumie noszę je.....na spacery pod spodniami jak jest zimno





Kamu ale jaja




popatrz jakie lafiryndy stąpają po ziemi




ja to jestem nie w ciemię bita i pewnie spacerek bym zaliczyła i odwiedzila mosci panienkę na placyku

a M suuuuper się spisał

normalnie kocha Cię niemilosiernie

;-)
no i więcej nie odpiszę na razie, bo dziewczyna woła :-(
acha Kamu, Liwka zmieniła numer, jak chcesz to mogę Ci wysłać

do zobaczonka wieczorem..przy piwku

bo miałam teraz spędzić z Wami czas przy kawce ale mala zołza nie pozwoliła

no i zajrze na zamknięty jescze co tam nasza Surv wysłała
