goteczka
lipcóweczki '09
tiaaa.. ja też od jakiegoś czasu robię wszystko czego 'nie wolno' :-) poprzesadzałam w domu wszystkie kwiatki (a mam ich w sumie koło 30tu, codziennie podlewam na balkonie kwiatki (konewką 5 litrową - także te wiszące u góry), sprzątam, schylam się, latam z aparatem po budowie, staram się nie zwracać uwagi na kłucie w brzuchu, nie łykam 3 no-spa dziennie tylko 1, i prawie codziennie chodzę u rodziców na truskawki i sama je zbieram czyli schylam się raz po raz i co....??

no właśnie NIC!!!
- z jednej strony dobrze że urodze o czasie bo przynajmniej szybciutko bez problemów trafię po porodzie do domu (mam nadzieję) ale z drugiej strony.... już mi straaaaaaaaaaaasznie ciężko i źle 


no właśnie NIC!!!
- z jednej strony dobrze że urodze o czasie bo przynajmniej szybciutko bez problemów trafię po porodzie do domu (mam nadzieję) ale z drugiej strony.... już mi straaaaaaaaaaaasznie ciężko i źle 

tylko chodziło mi o tę samą końcówkę... w 30 tc śmigałam jak głupia i chwilami zapominałam że jestem w ciąży, opamiętałam się gdzieś około 35 tygodnia i zauważyłam że brzuch mi ciąży a teraz ... teraz mam wrażenie od jakiegoś tygodnia-dwóch że za chwilę eksploduję i trzaśnie mi pępek

Niestety mam wszystkich na drugim końcu Polski i nie będzie mamy czy kogoś w pobliżu... Czasami właśnie z tego powodu zastanawiam się nad powrotem na południe. Ta myśl powoli zapuszcza korzenie w mojej głowie i jak wszystko pójdzie po mojej mysli, to pod koniec roku bedę sie tam rozglądała za pracą. A przynajmniej bedę szukała czegoś bliżej domu. Aby nie było ponad 500km tylko chociaż połowa tego....