witam wszystkich!:-)
Kurcze ale mnie tu dawnoooooo nie bylo! dopiero od 2 tygodni jestem wolna od pracy. Czas leci jak szalony, i juz coraz blizej do konca.:-)
meczy mnie ta koncowka, brak snu, bole miesni i inne dolegliwosci, zreszta same wiecie. Jeszcze troszke i bede tulic swoja corcie:-):-):-)
ostatni tydzien robilam wszystko co normalnie ale od wczoraj juz nie jest tak rozowo, jak tylko wstane, probuje cos zrobic mam skurcze:-(i trzymaja mnie do czasu az sie poloze, wtedy juz jest ok.maz strasznie sie wystraszyl i nie pozwala mi nic robic i przyznam sie ze sama zaczelam sie bac co sie dzieje. w trakcie skurczow pobolewa mnie brzuch co wszesniej sie nie zdarzalo,nawet wczoraj bylam na krotkich zakupach i przez caly czas w sklepie mialam twardy brzuch i kulo mnie strasznie. hmmm w przyszla srode mam wizyte u poloznej wiec sie zapytam.
widze ze niektore z nas juz sa ze swymi pociechami...
GRATULUJE rozpakowanym:-)
u mnie dla odmiany jest piekny dzien, sloneczko swieci od rana a ja jeszcze w szlafroku chodze

robi mi sie pranie i nie wiem czy zabiore sie dzis za cokolwiek innego....