reklama

Lipiec 2009

reklama
dziękuję wam za wszystkie ciepłe słowa. Szymuszek w końcu zasnął (pewnie na jakieś 15 min :-) więc mam kupę czasu wolnego i zajrzałam do Was. Jak będę miała chwilę wolności to chętnie opiszę mój poród (który raczej do najłatwiejszych nie należał) bo zaczął się jakby od końca czyli od odejścia wód - no ale... głowa do góry wszystkie bojące się!!! nawet vacum da się przeżyć i w 3ciej dobie jest się w domu!!! :-) bo kto miałby wytrzymać trudy porodu jak nie my - dzielne baby!!! ściskam Was mocno - życzę łatwych rozwiązań. Buziole!!
 
Goteczka Twoj Szymuś jest słodki :) a jakie ma ciemne włoski ;-)
Alusia trzymam kciuki zebys i Ty miala swojego synusia jak najszybciej, ja tez moze i bym chciala. ale mamy jeszcze czas ;-)
 
Witam się w te popołudnie:-), byłam od rana u mamuśki, objadłam się a teraz w domku z mężem, który uczy się do egzaminów.
Zaraz druga kawa bo padam pomimo 1,5h snu przed chwilą.

Goteczka twój mały jest przekochany i prześliczny i jaki zaokrąglony:-):-) 3500 kg wagi jednak bardzo widać u dzidzusia. Ile włosków już ma, super:happy2::happy2::happy2: To życzę szybkiego "dogadania się z Szymciem i zdrówka dużo. Oj widzę, że sporo przeżyłaś podczas porodu, ale i szybko wracasz do normy jak już przy kompie:-) dzięki za wsparcie przed porodem:tak:
Gustlicek oj też wiem jak to jest po długim czasie innego życia być z mężem codziennie, bo mój przez prawie 5lat jeździł tirem, potem we dwójkę mieszkaliśmy na jednym pokoju i nie było łatwo, w sumie uczyliśmy się wszystkiego od nowa razem. Ale trochę kompromisów, nie zwracanie uwagi na szczegóły i było super:-):tak: A wy teraz to pewnie nawet nie bedziecie mieli czasu na drobiazgi, bo zaraz wasze maleństwo się pojawi, to na pewno bedzie prościej:-)

Aha dziś się dowiedziałam, że jak wybiorę 10 dni urlopu w tym roku to dostanę spory dodatek na wczasy, także mam kolejny powód, żeby się troszkę pośpieszyć z porodem. Za tydzień będziemy chyba szaleć z mężem.
 
Ostatnia edycja:
Dzięki dziewczyny że trzymacie kciuki :)) Mężulek siedzi obok mnie i gada do brzucha :D stwierdził że musi Małemu przemówić żeby wreszcie wylazł z mamy bo on go chce miec wreszcie bliżej niż ja ;P
Sprytny i kochany ten Mój Maż :D;))
 
reklama
Dziewczyny plakac mi sie chce normalnie juz nie mogę, caly dzien siedze sama jak kołek nie mam nawet do kogo gęby otworzyc, moj caly dzien w pracy od 9.0 do hmm roznie 20,21,22 nawet 23 a ja siedze, co za glupie godziny, boje się juz pazdziernika jak zaczna sie studia bo dojdą weekendy w szkole. ja tak nie moge.narazie mieszkamy u mnie ale wszyscy wyjechali do rodziny tylko ja zostalam jak kolek, co bedzie jak zaczniemy mieszkac sami a to juz nie dlugo :-(:-(:-(wiem ze nie tylko ja jestem w takiej sytuacji, ale jestem bardzi do mojego przywiazana, i lubie spedzac z nim caly moj czas :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry