Ja mam macierzynski do konca listopada, potem urlop chyba do konca grudnia, apotem wychowawczy, bo ja pracuje w banku po 9 godzin od 8.30 do 17.30 i na dodatek jak bym wróciła, to by mnie przeniesli do innej miejscowosci, bo na moje m-ce juz kogos przyjeli, a wplacówce nie moze by wiecej niz 4 osoby, wiec zdezydowalam ze zostane w domu, ja oprocz tego pracuje jeszcze w szkole jezykowej, jakies 500 zl miesiecznie z tego wyciagne, bedzie ciezko ale jakos trzeba dac rade, a jak maly bedzie mial rok, myslalam zeby od 1 wrzesnia 2010 wrocic do pracy, albo poszukac innej a maly chyba do żłobka, bo mama pracuje, tesciowa zajmuje sie juz innymi dziecimi, zreszta jej to bym nie zostawila, bo ona nic dziecia nie tlumczy, mowi nie i koniec,wrzeszczy, wtraca sie, nie, nieeeeee