justysia85
Fanka BB :)
Białe plamki na dziosęłkach to ząbki.Tylko ten oroces może jeszcze dlugo trwać,zanim będa chcialy sie wykluć!!
;-)
JA też jestem zakochana w dzieciaczkach!!


umiem wyjść na długo,zaraz myśle co sie dzieje i nie lubie zostawiać z nikim,no mąż co innego!!
A zresztą Karol z nikim jak z tata no i ewentualnie z moja jedna siostra tylko zostanie,może i to moja wina bo nie zostawiałam dziecka z nikim.A terz juz nie chce bo sie drze.TAki mamusi cycuś!!!
;-)
Przyznam ,że czasem jest to uciążliwe
:-(!!
;-)JA też jestem zakochana w dzieciaczkach!!


umiem wyjść na długo,zaraz myśle co sie dzieje i nie lubie zostawiać z nikim,no mąż co innego!!A zresztą Karol z nikim jak z tata no i ewentualnie z moja jedna siostra tylko zostanie,może i to moja wina bo nie zostawiałam dziecka z nikim.A terz juz nie chce bo sie drze.TAki mamusi cycuś!!!

;-)
Przyznam ,że czasem jest to uciążliwe
:-(!!
Ostatnia edycja:

. Jezdzilam do Warszawy co tydzien, zajecia mialam od poniedzialku do czwartku i co piatek wracałam do meza bo strasznie teskniłam. No i tak sie skonczyła przyjazn miedzy mna, a dziewczynami ze studiow.Wolałam wrócic do meza niz włóczyc sie z nimi po barach.Jakos ciezko było im to zrozumiec. Cóz...Moze dlatego tak nam sie w malzenstwie dobrze układa-wiemy, ze mamy tylko siebie.. Na szczescie siebie mamy, a teraz jeszcze nasza córeczke
tak naprodukowałyście że nie nadążam czytać. Ostatnio wogóle mam mało czasu na internet. Julka jest tak absorbująca, no i chyba ma skok rozwojowy. Nie gadała kilka tyg tylko wyła, od wczoraj gada jak najęte. Od 18-24
Wczoraj dałam córeczkę mężowi od rana do wieczora i dzielnie się zajmował. Tylko kupkę musialam ja przebrać. A tak sam pilnował godzin karmienia usypiał, był na spacerku a ja miałam dzień dla siebie. Aczkolwiek też się zajmowałam Julią, ale nie tyle co zwykle, no i mąż stwierdził że bardzo go ten dzien zbliżył do córeczki i .... okropnie zmęczył
zastanawiam się nad czopkiem na noc, żeby się bidulek nie męczył, ja nie mogę znieść jak on płacze, a ja nie wiem jak mu pomóc, to aż ryczeć się chce:-(