Patra
lipcowa mamuśka
czesc ciotki :-) Pisze jedna reka bo druga zajal sie Kacperek, o teraz chce uderzyć w klawiaturę
Przed chwilą zjadł połowę słoiczka jagód z jabłkami, zauwazyłam ze ten deserek lubi najbardziej. 
No minęła całkiem fajnie. Synus tradycyjnie usnął o 19:30, tuz po jedzonku i kąpieli. Obudził się przed 7
W nocy jednak strasznie się wierci i przez sen rączki wkłada do buzi. Myśle że to ząbki mu dokuczają.
Wczoraj wieczorem strasznie się wkurzyłam na sąsiadów zza ściany
Dzisiaj rano zresztą też.
O godz 21 zabrali się za remont!!!!W kuchni lub łazience, nie potrafie dokładnie okreslić bo w każdym miejscu naszego mieszkania jest okropny hałas! Wczoraj walili po rurach i ściane jakby przebijali! Najgorsze jest to że ich łazienka ma wspólną ścianę z naszym pokojem gdzie stoi łóżeczko małego! W każdej chwili mogli mi go obudzić
Mąż się wkurzył i po ścianie im kilka razy walnął to po chwili hałasy ucichły. A dzisiaj od 7 rano to samo!I do tego wiercenie
Mały mi zaczął płakac, nie umiałam go uspokoić. Ja się tym hałasem denerwowałam a co dopiero Kacperek. O 8:30 nie wytrzymałam i wyszłam z małym. Jak dobrze że mam klucze do domu mamy bo przynajmniej tutaj możemy się schronić
rozumie, że mają remont ale kurcze... Niech robotę zaczną w rozsądnych godzinach!! Doskonale wiedzą że tuż za ścianą jest malutkie dziecko
Dodam że piętro niżej , pod nami, też jest maleństwo. Klaudia urodziła się dzień po Kacperku czyli 17 lipca
Więc ten cały hałas także i jej przeszkadza!!! Uwierzcie że jak dzisiaj beda walić po rurach i kuc ściany o 21 to tam pójdę i wysłuchają niezłej śpiewki!!! Wrrr jak o tym pomysle to mi ciśnienie się podnosi...
Przed chwilą zjadł połowę słoiczka jagód z jabłkami, zauwazyłam ze ten deserek lubi najbardziej. 
No minęła całkiem fajnie. Synus tradycyjnie usnął o 19:30, tuz po jedzonku i kąpieli. Obudził się przed 7
W nocy jednak strasznie się wierci i przez sen rączki wkłada do buzi. Myśle że to ząbki mu dokuczają.Wczoraj wieczorem strasznie się wkurzyłam na sąsiadów zza ściany
Dzisiaj rano zresztą też. O godz 21 zabrali się za remont!!!!W kuchni lub łazience, nie potrafie dokładnie okreslić bo w każdym miejscu naszego mieszkania jest okropny hałas! Wczoraj walili po rurach i ściane jakby przebijali! Najgorsze jest to że ich łazienka ma wspólną ścianę z naszym pokojem gdzie stoi łóżeczko małego! W każdej chwili mogli mi go obudzić
Mąż się wkurzył i po ścianie im kilka razy walnął to po chwili hałasy ucichły. A dzisiaj od 7 rano to samo!I do tego wiercenie
Mały mi zaczął płakac, nie umiałam go uspokoić. Ja się tym hałasem denerwowałam a co dopiero Kacperek. O 8:30 nie wytrzymałam i wyszłam z małym. Jak dobrze że mam klucze do domu mamy bo przynajmniej tutaj możemy się schronić
rozumie, że mają remont ale kurcze... Niech robotę zaczną w rozsądnych godzinach!! Doskonale wiedzą że tuż za ścianą jest malutkie dziecko
Dodam że piętro niżej , pod nami, też jest maleństwo. Klaudia urodziła się dzień po Kacperku czyli 17 lipca
Więc ten cały hałas także i jej przeszkadza!!! Uwierzcie że jak dzisiaj beda walić po rurach i kuc ściany o 21 to tam pójdę i wysłuchają niezłej śpiewki!!! Wrrr jak o tym pomysle to mi ciśnienie się podnosi...
Najlepsze, ze my już spaliśmy i tacy zaspani otwieramy drzwi,. a tu niespodzianka, potem jeszcze raz ktos zadwonił ( sądsiedzi z dołu- jakiś były MILICJANT) że specjalnie głośno chodzimy

juz po raz 2 mi się to zdarzyło. Wczoraj wieczorem, po upojnych chwilach z mężem, strasznie rozbolał mnie brzuch. Myślałam, że z bólu to ja umrę 