• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2009

witam...dzieki za zyczenia. Pisze jedna reka bo druga Arti pozera:)...butow oczywiscie nie kupilam. Wszystkue sa za szerokie w lydce. Z takimi chudymi nogami to w zyciu nic nie kupie:(..kupilam za to malemu bodziaki..rozmiar 74!! szok.A jeszcze niedawno szukalam ciuszkow na 52!! bo wszystkie 56 byly za duze:)...
malzon zadzwonil wczoraj z pracy i pyta jak sie czuje, mowie ze katar mnie meczy a on na to, ze jak tylko katar w tym wieku to nie jest zle!...normalnie sobie nagrabil:crazy:
zauwazylam, ze moj mlody przy cycaniu musi miec absolutny spokoj, jak tylko cos go rozproszy to koniec. musi zobaczyc co i z cycaniem koniec. to samo mialam ze starszym, strasznie to meczace..

spadam nardobic zaleglosci...
 
reklama
Justysia czegos takiego to ja jeszcze nie iwdziałam:-D Ty za to miałaś wątpliwą frajdę z praniem.:-D

Może i my się przerzucimy na normalny proszek? Skoro piszecie, ze jest ok.

Fela, ja mam ten sam problem z butami - kozaczków szukałaś? N amnie tez zawsze za szerokie w łydce. Ale jest cos gorszego-ja strasznie zdzieram fleki! Nie wiem czy to normalne, ale po miesiącu chodzenia nie ma fleka prawie. Zniszczyłam tak niejedne buty, bo nie zaniosłam w porę do szewca i zdarłam również obcas. Szok! Mam właśnie taki fajne kozaczki z mięciutkiego zamszu (dobre w łydce)ale niestety obcas skancerowany. Zaniosę do szewca, moze sie uda uratować.

A moja Zosia zdąrzyła już wstać, zjeść, pobawić się i ponownie zasnąć. A ja zamiast sie brac za robote, siedzę z Wami. Eh..fajne jestescie, kobitki.
 
U nas też czasami potrafi być kupka która wypłynie wszystkimi stronami a czasami sięga po pachy, a w pieluszce prawie pusto...nie wiem jak ona to robi;-). Wydaje mi się,że właśnie chodzi o to czy boczki nie podwinęły się do środka, albo jest za luźno zapięta. Jak pilnuję zapięcia to raczej nie ma awarii.:-D
A co do prania to ja piorę w jelpie lub loweli, ale mała często śpi część nocy u nas w łóżku a tam jest pościel prana w persilu i nie ma problemów. Poza tym czasami jak zdarzy się awaria i ubranka są żółte od kupki to polewam plamy vanishem i potem włączam dodatkowe płukanie i też nie ma problemu.Myślę że juz niedługo będę sprawdzała jak mała reaguje na pranie w "dorosłym" proszku, tak żeby do roku spokojnie prać w normalnym proszku razem z naszymi rzeczami.
 
na szczescie ten kaszelek u Mariski to nic, uff a sie martwilam. Powiedziala jaka moze byc przyczyna ale oczywiscie moj maz nie pamieta. bo to on byl sam z mala u lekarza i tak byl tym przejety ze zapomnial o wszytkim

Super, ze wszystko dobrze z malenstwem. Szkoda, ze Twoj maz zapomnial od czego ten kaszelek, chcialam potrwierdzic diagnoze, ze to od sliny.
 
Witam się po weekendzie,
i znowu takie zaległości:szok::szok::szok: widać, że pogoda już jest różna bo więcej chyba w domku siedzimy, i częściej na bb zaglądamy,
jak wczoraj weszłam to zdołałam nadrobić pozotałe wątki, a na główny już mi sił zabrakło:-(:-(:-(
mój M wczoraj wrócił z pracy trochę podziębiony i pomimo tego, że spał już w innym pokoju niż my to i ja dziś chodzę "pociągająca" i niezbyt fajnie się czuję no i małej też chyba katarek wróci, a już było dobrze:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
mam nadzieje, że pozostałe dzieciaczki czują się dobrze, u nas dziś dosyć mocno wieje, więc chyba dla zdrowia i małej i mojego będzie lepiej jak posiedzimy dziś w domku, bo jutro wizyta u kardiologa to, żeby się nie rozłożyć do końca dziś będziemy się grzać:-p:-p:-p
oki teraz lecę poczytać co tu naprodukowałyście od sobotniego poranka (tyle postów:szok::szok:)i odezwę się potem
miłego dnia dla mamusiek i dla dzieciaczków, no i dla tatusiów też co by się odrzuceni nie czuli:-):-) zdrówka:tak::tak::tak:
 
witam...dzieki za zyczenia. Pisze jedna reka bo druga Arti pozera:)...butow oczywiscie nie kupilam. Wszystkue sa za szerokie w lydce. Z takimi chudymi nogami to w zyciu nic nie kupie:(..kupilam za to malemu bodziaki..rozmiar 74!! szok.A jeszcze niedawno szukalam ciuszkow na 52!! bo wszystkie 56 byly za duze:)...
malzon zadzwonil wczoraj z pracy i pyta jak sie czuje, mowie ze katar mnie meczy a on na to, ze jak tylko katar w tym wieku to nie jest zle!...normalnie sobie nagrabil:crazy:
zauwazylam, ze moj mlody przy cycaniu musi miec absolutny spokoj, jak tylko cos go rozproszy to koniec. musi zobaczyc co i z cycaniem koniec. to samo mialam ze starszym, strasznie to meczace..

spadam nardobic zaleglosci...

Nie ma co dzieciaki rosną, co najgorsze ubranka też małe i znowu trzeba zakupy zrobić, ja nie mam co narzekać , bo wszystko prawie dostałam, albo miałam po starszym, no , ale teraz zaczynają się schodki ,bo oni się mijają porami roku, a poza tym Stasiu był grubszy i Maksiu ma wszystko za szerokie, po domu i do spania może być , ale na wyjscie już nie za bardzo!

Co do cycania u nas ten sam problem , mało ,że przestaje jeść to jeszcze się tak przekręca ,że szok , ostatnio by mi spadł, najgorzej jak coś za soba zauważy kolorowego to koniec!!!
 
Myy jestesmy praktycznie od malenkosci na zwyklym proszku.Kilka pierwszych pran w Loveli pralam.
JEstem zdania, ze nie ma sensu dziecka przed wszystkim chronic, bo pozniej lapie wszystkie wirusy i swinstwa na drodze... ale o tym juz byla kiedys mowa. :-)
 
Dzień dobry :-)
Widzę, że temat kupek wypłynął:-D U nas właściwie to samo... czasem po pachy wszystko brudne.
vioreczka- schodzą te żółte plamy jak polejesz vanishem? Ja nie próbowałam jeszcze, a kilka plam mi zostało i nie wiedziałam jak się tego pozbyć. Może mojemu Matiemu też ten vanish nie zaszkodzi. Muszę spróbować.

justysia85
- super zdjęcia :-D musiała być super zabawa.

dmuchawiec- kiedyś też zdarłam w ulubionych butach pół obcasów i szewc mi je odratował. Dał grubsze fleczki, a boki pomalował czymś czarnym, także wyglądały jak nowe:tak: Twoje też na pewno będzie się dało uratować.

Panegiryka- Mati też ostatnio miał kaszelek i czasem tak dziwnie charczał. Nie wiedziałam czy to nie od katarku albo gardełka. A lekarka powiedziała nam, że to charczenie jest normalne, bo coś tam jeszcze jest źle wykształcone (chyba jakieś chrząstki), a kaszelek właśnie był od śliny. Bo gardło nie było czerwone i w sumie to nic mu nie dolegało, a ja myślałam, że go choróbsko jakieś dopadło:wściekła/y:

Dzięki za odpowiedzi z tymi ząbkami. Kupiłam już wczoraj bobodent, bo mały wczoraj wieczorem był niedowytrzymania. Dzisiaj od rana też jęczy ciągle, chyba przez te zęby, bo nic innego mi nie przychodzi do głowy:eek:

Pozdrawiam Was serdecznie i miłego dzionka życzę :tak:
 
reklama
Olcia 85 myśmy mieli ten Bobodent i nam nie za bardzo pomagał , ale jest taki inny żel nazywa sie Dentinox N i wydaje mi się ,że jest dużo lepszy! Ale decyzja należy do ciebie!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry